Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Iryna Farion, była deputowana nacjonalistycznej Swobody, zasłynęła z antypolskich wypowiedzi oraz ataków na rosyjskojęzycznych żołnierzy armii ukraińskiej. W 2014 roku cytowała Adolfa Hitlera, a cztery lata później oskarżyła Polskę o okupowanie ziem ukraińskich. W drugą rocznicę jej śmierci, we Lwowie odsłonięto pomnik poświęcony jej pamięci.
W niedzielę, w drugą rocznicę zabójstwa Iryny Farion, na dziedzińcu przy ulicy Masaryka we Lwowie otwarto poświęconą jej przestrzeń pamięci z miedzianą stelą. Instalacja stanęła w pobliżu miejsca, w którym była deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy została śmiertelnie postrzelona.
Сьогодні, у другу річницю вбивства Ірини Фаріон, у дворі на вулиці Масарика відкрили простір її пам’яті.
W Warszawie odbył się indyjski festiwal Ratha Yatry Pana Jagannatha, zorganizowany przez ISKCON Warsaw – New Raman Reti. (więcej…)
Białoruski minister obrony oświadczył, że ani państwa NATO, ani ukraińskie wojska nie przygotowują ataku na jego kraj. Wcześniej Mińsk wielokrotnie straszył przed możliwym atakiem ze strony państw Sojuszu, w tym Polski.
W najnowszej wypowiedzi dla dziennikarzy minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin uznał sytuację wojskowo-polityczną wokół kraju za stabilną, odchodząc od wcześniejszych ostrzeżeń Mińska przed możliwym atakiem na Białoruś.
„Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności. W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń — zaledwie jedne — oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest ona stabilna. Nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku” — powiedział Chrenin.
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię nocnych ataków na cele w Iranie. Według CENTCOM trafiono m.in. centra dowodzenia, punkty obrony powietrznej, stanowiska startowe rakiet i dronów oraz sieci komunikacyjne. (więcej…)
W nocy z niedzieli na poniedziałek 20 lipca Ukraina przeprowadziła atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze poinformowały o 10 rannych, pożarach oraz uszkodzeniach budynków i obiektów przemysłowych. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uderzenia w skład ropy naftowej i obiekty logistyczne.
20 lipca Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez ponad 400 ukraińskich dronów, w wyniku czego rannych zostało 10 osób, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uszkodzenie składu ropy naftowej i obiektów logistycznych położonych ponad 400 km od granicy z Ukrainą.
Libertariańska Partia Rosji (LPR) ogłosił, że nie będzie prowadzić działalności, ani przyjmować nowych członków wkrótce po oficjalnym określaniu jej jako „agenta zagranicy".
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Rosji umieściło LPR w rejestrze „agentów zagranicznych" 17 lipca. „Niestety, w obecnej sytuacji wyczerpaliśmy nasze zasoby, aby oprzeć się presji i nie możemy już zagwarantować bezpieczeństwa naszym zwolennikom w Rosji" - oświadczyła w środę partia, jak zacytował portal Meduza. „Do zobaczenia w Rosji przyszłości – jakakolwiek ona będzie” - tymi słowami zakończona jest środowa deklaracja.
Libertariańska Partia Rosji została oficjalnie założona w 2008 roku. W 2020 roku w ŁRL nastąpił rozłam, w wyniku którego organizacja podzieliła się na dwie organizacje o tej samej nazwie i symbolice. Jedną z nich kierował przewodniczący partii Siergiej Bojko, drugą zaś Michaił Swietow, jeden z czołowych przedstawicieli Liberalnej Partii Rosji. Żadna z tych grup nie był już oficjalnie zarejestrowana jako partia.
Trepy pasują się do działań polityczno wojskowych jak pięść do nosa. Silny opór ostudził by poparcie ludności ukraińskiej dla OUN-b.
tagore
Tagore, najpierw pomyśl, a potem pisz. Na Wołyniu nie było AK, wywieziono na Syberię, lub wymordowano tam wszystkich ludzi, którzy mogli stworzyć na tych ziemiach partyzantkę polską. AK nie mogła ot tak, zapakować jakąś liczbę ludzi, broni, jedzenia i innego sprzętu na pociąg lub ciężarówki i pojechać na Wołyń. Musieli tych ludzi przemycić z innych terenów, podobnie broń i resztę wyposażenia. Zychowicz pisze głupoty, ale po co zanim powtarzać te brednie?
Jazmig – byli ludzie ponieważ struktury AK istniały lub zawiązały się na tych terenach w 39 roku, prawdą jest ze wielu mężczyzn zgineło lub było na wojnie ale nie było aż tak żle skoro do Akcji Burza AK wystawiło najliczniejszą dywizję czyli 27 Wołyńską Dywizję AK składająca się nie z poznaniaków lecz z wołyniaków, tak więc Zychowicz ma rację ponieważ już w 43 mogliśmy bronić Polaków siłami struktur AK nawet jeżeli pod bronią nie było by 6000 żołnieży, zamiast tego cywile musieli tworzyć samoobrony tam gdzie zdołali i jakos się ratować, co do AK to czekali na rozkaz z Londynu a ten wolał snuć nierealne plany i cały czas opierać się na fałszywym sojuszniku,
Ja jestem zdania ze Zychowicz ma rację , tym bardziej ze mordy na Polakach tak naprawdę trwały od 39 roku od pierwszych dni wojny.
Co do broni i zaopatrzenia to poczytaj sobie jak radziły sobie samoobrony a potem wymądrzaj się i obrażaj Zychowicza
MY NIE ZAPOMNIMY !!! 11.07.2016 proszę – uczcijmy razem pamięć o Ofiarach! Zapalmy w naszych oknach świeczki, by dać wyraz, że pamiętamy o tym nierozliczonym do dziś ludobójstwie”. W NASTEPNYCH WYBORACH PiS – owi TEŻ PODZIEKUJEMY TAK JAK SLD,AWS-owi,PO + PSL …
Zychowicz w tym wypadku ma rację, prawda jest brutalna, KG AK olało polską ludność cywilną na Wołyniu, gdyż pomimo eksterminacji obu okupantów, sowieckiego i niemieckiego, zostało jeszcze sporo mężczyzn by stworzyć oddziały partyzanckie co później zaowocowało powstaniem 27 dywizji wołyńskiej AK, która to wspierała Sowietów i w nagrodę została przez nich zlikwidowana, zamiast walczyć w obronie polskiej ludności.
Dowództwo AK niestety do końca istnienia wysługiwało się tym, którzy Polskę zdradzili i zostawili na pastwę Niemców i Sowietów, a potem ponownie na pastwę Sowietów i UPA. Zwiedli żołnierzy AK do walki nie w interesie Polski, a zachodnich zdrajców i pośrednio sowietów – gorzka ironia losu.