Wśród tematów poruszanych podczas ostatniej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego Polski i Ukrainy znalazła się kwestia pracujących w Polsce migrantów zarobkowych i ich praw. Wiceszefowa parlamentu Ukrainy mówiła też m.in., że „Ukraińcy i Polacy nie mogą ciągle być zakładnikami tragicznej historii”.

We wtorek Warszawie odbyła się XII sesja Zgromadzenia Parlamentarnego Rzeczpospolitej Polskiej i Ukrainy. Ze względu na sytuację epidemiczną miała charakter wideokonferencji. Stronie polskiej przewodniczył wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, a delegacji ukraińskiej ambasador Andriej Deszczycia. Ze strony ukraińskiej rozmowom przewodniczyła Ołena Kondratiuk, wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy.

– Najważniejsza, po pierwsze, była sytuacja związana z pandemią w obu naszych krajach. Po drugie, związana z tym, co będzie potem,  z wychodzeniem z kryzysu – relacjonował spotkanie wicemarszałek Terlecki.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Omawialiśmy zarówno sprawę współpracy medycznej, humanitarnej, jak i komunikacji między naszymi krajami, przejść granicznych, połączeń kolejowych, drogowych i lotniczych. To były najważniejsze tematy choć nie wyczerpały one zakresu dyskusji. Omawialiśmy też sprawy dotyczące oświaty i historii – mówił polityk PiS.

W związku z tym, że w tym roku przypada rocznica umowy rządów II RP i Ukraińskiej Republiki Ludowej, omówiono planowane z tym wydarzenia na najbliższe miesiące. Wiadomo też, że po obradach przyjęto Wspólną Deklarację Zgromadzenia Parlamentarnego.

Sześć głównych tematów

Według oficjalnego komunikatu na stronie internetowej Sejmu, sesja była podzielona na sześć głównych paneli tematycznych: działań podejmowanych przez parlamenty Polski i Ukrainy w celu utrzymania stabilności gospodarczej w związku z pandemią, bezpieczeństwa w regionie, polsko-ukraińskiej współpracy w zakresie wojskowości i energetyki, relacji gospodarczych, rozwoju społecznego oraz dialogu historycznego.

Jak podano, „w trakcie dyskusji szeroko wybrzmiał temat skutków pandemii”. Podczas rozmów strona ukraińska apelowała o ponowne otwarcie wszystkich przejść granicznych, a także o wznowienie ruchu pasażerskiego i ożywienia współpracy transgranicznej. Ukraińcy wzywali też do działań na rzecz wzmocnienia statusu obywateli ukraińskich pracujących w Polsce. Później poruszono również temat uproszczenia procedury przyznawania wiz pracowniczych obywatelom Ukrainy wyjeżdżającym do Polski, a także zwiększenia ilości wydawanych pozwoleń transportowych.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W kwestii bezpieczeństwa w regionie Kondratiuk zaznaczyła, że „element ukraińskiej racji stanu” jest polityka kontynuowania kursu proatlantyckiego i proeuropejskiego, a także uczestnictwo w ważnych projektach regionalnych, jak Trójmorze. Wyraźny akcent w rozmowach położono na sprawę „wojen informacyjnych, ataków cybernetycznych i zagrożeń hybrydowych inspirowanych przez Rosję”. Ze swojej strony, „strona ukraińska wyraziła gotowość podzielenia się swoimi doświadczeniami związanymi z przeciwdziałaniem propagandzie rosyjskiej”. Podczas rozmów przyznano, że „społeczność zachodnia jest jednym z celów wielkiej kampanii dezinformacyjnej rosyjskiej propagandy, przejawiającej się ostatnio m.in. w próbach ponownej interpretacji historii najnowszej przez Władimira Putina”.

Ostatni panel dotyczył polsko-ukraińskiego dialogu w zakresie kwestii historycznych. Uczestnicząca w sesji wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska podkreśliła na początku dyskusji, że „od tego tematu zależy tak naprawdę realizacja wszystkich spraw, o których do tej pory rozmawialiśmy”. – Budując nowe relacje polsko-ukraińskie musimy stanąć w prawdzie. Bądźmy razem tak, jak w roku 1920. Nie dajmy się podzielić – mówiła Gosiewska.

Przypomnijmy, że na przełomie 2014/2015 roku Gosiewska wizytowała walczący wówczas w Donbasie ochotniczy batalion OUN (Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów). Jego członkowie, według relacji Monika Andruszewskiej, dziennikarki z Forum Żydów Polskich dla Radia Wnet (obecnie korespondentka PAP na Ukrainie), byli „pod ogromnym wrażeniem wizyty” posłanki PiS. W sierpniu 2016 roku w jednym z wywiadów Gosiewska twierdziła, że powinniśmy wykazać pewne zrozumienie dla kultu UPA na Ukrainie, a Polska powinna „obniżyć poprzeczkę” względem Ukrainy w kwestii gloryfikacji OUN-UPA. Posłanka PiS w 2014 roku odwiedziła wówczas wzbudzający liczne kontrowersje batalion „Ajdar”, którego członków oskarżano o liczne nadużycia, przestępstwa, a także zbrodnie, jakich mieli dopuszczać się w Donbasie. Pisały o tym szeroko ukraińskie media. Poważne zastrzeżenia względem działalności „Ajdarowców”, bardzo popularnych u części proukraińskich środowisk w Polsce, wysuwała także organizacja Amnesty International.

Przeczytaj: Gosiewska udzieliła wywiadu ukraińskiemu portalowi, który deprecjonowała jako prorosyjski

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Głos zabrał także prezes IPN, dr Jarosław Szarek, który przyznał, że „są obszary, gdzie współpraca pomiędzy polskim a ukraińskim IPN przebiega wzorowo”. Wskazał w tym kontekście na współpracę archiwalną oraz naukową. Szef Ukraińskiego IPN, Anton Drobowycz, określił współpracę na linii Warszawa – Kijów jako konstruktywną, proponując przy tym rozpoczęcie wspólnych inicjatyw historycznych.

Kondratiuk: Ukraina i Polska muszą rozwijać relacje strategiczne

Według oficjalnej relacji strony ukraińskiej, Kondratiuk oświadczyła w czasie rozmów, że Ukraina i Polska nie mają przed sobą innej drogi niż rozwijanie dobrosąsiedzkich, równoprawnych i wzajemnie korzystnych relacji o charakterze strategicznym.

„Nasze narody i kraje nie mają prawa do nieporozumień, szczególnie biorąc pod uwagę skomplikowaną przeszłość historyczną. Musimy sobie uświadomić, że Rosja zawsze będzie beneficjentem ukraińsko-polskich sporów, że ona będzie próbowała doprowadzić do niezgody w stosunkach między Ukrainą a Polską. Właśnie dlatego musimy zrobić wszystko, by nie dać nikomu poróżnić naszych krajów, co osłabiłoby ich opór wobec rosyjskich nacisków” – powiedziała wiceprzewodnicząca ukraińskiego parlamentu, dziękując przy tym Terleckiemu za jego wizytę w rejonie linii frontu w Donbasie oraz ogólnie Polsce za wsparcie w kwestii integracji z NATO. Kondratiuk wezwała też uczestników Zgromadzenia do popierania euroatlantyckich aspiracji Ukrainy.

Ponadto, Kondratiuk zaznaczyła, że Polska i Ukraina powinny zaangażować się we wspólne projekty o charakterze strategicznym, w takich sferach jak transport, energetyka czy przemysł obronny.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak czytamy w relacji na stronie ukraińskiego parlamentu, Kondratiuk wspomniała też o ukraińskich migrantach zarobkowych, „miliony których z oddaniem pracują dziś w państwach europejskich, znacząco przyczyniając się do wzrostu gospodarki tych krajów”. Wiceprzewodnicząca parlamentu Ukrainy zwróciła się do polskich polityków, by o tym pamiętali i dbali o Ukraińców jak o własnych obywateli. Wyraziła gotowość strony ukraińskiej do wspólnych działań w kwestii ochrony prawnej i socjalnej pracujących w Polsce obywateli Ukrainy. Zaproponowała zawarcia umowy dwustronnej o zatrudnianiu pracowników sezonowych.

„Ukraińcy i Polacy nie mogą ciągle być zakładnikami tragicznej historii”

Kondratiuk podkreśliła też, że osobną płaszczyzną relacji polsko-ukraińskich są kwestie dotyczące „naszej przeszłości historycznej, naszego porozumienia i pojednania”.

– Ukraińcy i Polacy nie mogą ciągle być zakładnikami tragicznej historii, która przy całym naszym pragnieniu i obopólnych wyrzutach sumienia nie może już zmienić czy przywrócić utraconego życia. Zamiast tego mamy siłę tworzyć przyszłość, w której wzajemne krzywdy, stereotypy, uprzedzenia czy nieufność [znikną-red.], a [pozostanie-red.]tylko pragnienie życia i współpracy – powiedziała Kondratiuk.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Dodajmy, że w czasie panelu dotyczącego polsko-ukraińskiego dialogu historycznego, ze strony ukraińskiej głos zabierał Mykoła Kniażycki, ukraiński deputowany znany z antypolskich wypowiedzi. Przypomnijmy, że na początku roku skomentował on oświadczenie ambasadorów Polski i Izraela potępiające kult działaczy nacjonalistycznych na Ukrainie. Ukraiński parlamentarzysta nie zgodził się z krytyką twierdząc, że na Ukrainie nikt nie gloryfikuje niemieckich kolaborantów. W jego opinii w Polsce panuje większy antysemityzm niż na Ukrainie. Kniażycki zasugerował, że oświadczenie ambasadorów zostało zainspirowane przez Rosję.

Przypomnijmy, że w poprzedniej kadencji ukraińskiego parlamentu Mykoła Kniażycki był jednym z deputowanych, którzy promowali prowokacyjną uchwałę, w której Polaków (bez wskazywania wprost) nazwano „kolonizatorami” Ukraińców na terenach Podkarpacia i Lubelszczyzny „na przestrzeni wielu stuleci”. Nie przeszkodziło to dziennikowi „Rzeczpospolita” w przyznaniu mu Nagrody im. Giedroycia.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ambasador Ukrainy oczekuje od Polski otwarcia granic

Podczas wspólnej konferencji prasowej z Terleckim po zakończeniu rozmów, ambasador Deszczycia powiedział, że Ukraina w pełni i bez żadnych ograniczeń otwarła swoje granice dla swych obywateli i oczekuje, że niebawem podobnie postąpi Polska.

– Granica, która została zamknięta przez epidemię, nie pozwala nam wrócić do normalnych relacji międzyludzkich i gospodarczych – mówił ukraiński dyplomata. – Bez wątpienia, trzeba znieść wszystkie ograniczenia na granicy i ją otworzyć. Trzeba przywrócić swobodę przemieszczania się ludzi zarówno z ukraińskiej, jak i polskiej strony granicy.

Deszczycia zwrócił też uwagę, że ukraiński rząd przyjął zniesienie ograniczeń dla obywateli polskich wjeżdżających na Ukrainę, szczególnie w kwestii obowiązku kwarantanny. – Dlatego mam nadzieję, że rozmowy podczas Zgromadzenia Parlamentarnego, jak i bezpośrednio z przedstawicielami polskiego rządu wkrótce doprowadzą do otwarcia polskiej granicy [dla Ukraińców – red.], tak jak było do czasu epidemii.

sejm.gov.pl / rada.gov.ua / RIRM  / Ukrinform / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    gotan :

    Najwyższa pora!!!! Aby zaprzestać włażenia cywilizacji turańskiej do miejsca „ciemnego”…Polacy nie są żadnymi zakładnikami w mniemaniu azjatów…Ci z rządu co próbują motać historię w czasie spotkań z neobanderowcami powinni się opamiętać… Wpierw załatwić pochówek Polaków pomordowanych w ludobójczy sposób na Kresach i Polsce Południowo -Wschodniej…a potem zadość uczynienie za krzywdy jakich doznało społeczeństwo polskie .Dość gmatwania panie terlecki…ponoć jest pan polakiem i historykiem z wykształcenia…Przestań pan gadać na „okrągło”…Polacy nic nie mają wspólnego z azjatami…Tym bradziej z ich kulturą…Dumki mogą śpiewać u siebie!! Bez naszego wtórowania….Czy mamy panu przypomnieć towarzysza kuchcińskiego ,który latał w Bieszczady smoltami na koszt podatnika aby spotykać się z „wyborcami”?!…Hę…?