2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. zbigniew2707
    zbigniew2707 :

    Zacznę od cytatu z powyższego artykułu. “7 lipca 1944 roku Armia Krajowa w ramach akcji „Burza” rozpoczęła operację wojskową „Ostra Brama” Celem operacji było samodzielne oswobodzenie Wilna z rąk Niemców przed wkroczeniem tam Armii Czerwonej.Ok. 4 tysięcy żołnierzy AK wspieranych przez dwa działka przeciwpancerne oraz kilka moździerzy i granatników zaatakowało umocnienia niemieckie od najsilniej bronionej, południowo-wschodniej strony. Pozycje te obsadzone były przez garnizon liczący kilkanaście tysięcy żołnierzy. Dysponujących silną artylerią oraz czołgami i działami pancernymi oraz wsparciem z powietrza”.
    Trzeba być chyba nieodpowiedzialnym idiotą, aby z najmocniej bronionej strony czterema tysiącami uzbrojonych praktycznie w broń lekką i dwa działka zaatakować 17-tysięczny garnizon niemiecki uzbrojony w artylerię, samoloty, pociąg pancerny. I jeszcze w biały dzień. W ciągu kilku godzin zginęło około 500 polaków, głównie skoszonych przez 3 samoloty, gdyż atakujący nie mieli ani jednego działa przeciwlotniczego. Samoloty w związku z tym z wysokości około 100 metrów rozstrzeliwały bezkarnie AKowców. Zginęliby wszyscy, gdyby nie zaatakowała w tym czasie Armia czerwona /z którą nie uzgadniano akcji, bo chciano ją przechytrzyć, tak jak i w czasie Powstania Warszawskiego.
    Walki Armii Czerwonej trwały prawie tydzień. A Armia ta /frontowa/, wyposażona w czołgi, artylerię i lotnictwo liczyła 125 tysięcy żołnierzy /o tym nie pisze żaden polski historyk/. To jaką szansę zdobycia Wilna miało 4 tysiące prawie nie uzbrojonych partyzantów AK? Brali oni udział /znikomy w skali tej bitwy/ starając s głównie oflagować miasto, a kroczące po ich śladach Litwini i Sowieci zrywali te flagi, gdyż uważali miasto za stolicę Litwy.
    Sumując: tak jak i dowódcy w Powstaniu Warszawskim, generał “wilk” Krzyżanowski w każdej normalnej armii trafiłby pod sąd polowy, a u nas jest Bohaterem