Zamachowiec, który w poniedziałek wieczorem otworzył ogień w centrum Wiednia, współpracował z Państwem Islamskim – oświadczył we wtorek rano minister spraw wewnętrznych Austrii Karl Nehammer.

We wtorek minister spraw wewnętrznych Austrii Karl Nehammer oświadczył, że zamachowiec, który w poniedziałek wieczorem otworzył ogień w centrum Wiednia, współpracował z Państwem Islamskim – podaje agencja „Reuters”. Trzy osoby zginęły w czasie ataku – dwóch mężczyzn i kobieta.  We wtorek w szpitalu zmarła kolejna ofiara. Napastnik został zastrzelony przez policję. Służby podkreślają, że nie działał sam. Trwają poszukiwania reszty zamachowców.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Minister poinformował w czasie porannej konferencji prasowej, że terrorysta był „ciężko uzbrojony”. Posiadał m.in. pas z ładunkami wybuchowymi. Policja podała kilkanaście minut później na Twitterze, że pas był jedynie atrapą.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Mieszkanie napastnika zostało już przeszukane. Służby nie podały jednak szczegółów w tym zakresie, ze względu na dobro śledztwa.

Niemiecki „Bild” napisał wcześniej na stronie internetowej, że sprawca opublikował w poniedziałek kilka zdjęć na Instagramie, m.in. przysięgę wierności Kalifatowi. Na innej fotografii umieścił flagę ISIS.

Szef austriackiego resortu spraw wewnętrznych Austrii zwrócił się do mieszkańców, aby w miarę możliwości nie wychodzili z domów, ponieważ prowadzona jest obława na pozostałych napastników.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek terroryści zaatakowali w centrum Wiednia sześć miejsc. Atak zaczął się przed synagogą. Według relacji świadków napastnik miał otworzyć ogień do ludzi, którzy byli zgormadzeni w barach.

Na skutek ataku cztery osoby nie żyją, rannych zostało co najmniej 15. Napastnik został zastrzelony przez policję.

reuters.com / rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz