Nowe kryteria, jakie ustaliła Rady Unii Europejskiej, wyłączają z dofinansowania polskie projekty modernizacyjne energetyki.

Brukselski magazyn EUobserver, powołując się na swoje źródła podał, że postanowienia dla negocjatorów Rady Unii Europejskiej z 9 listopada, wyłączają możliwość dofinansowania polskich projektów modernizacji energetyki węglowej.



Kryteria kwalifikacji na dotacje z Funduszu Modernizacyjnego były jednymi z najważniejszych spraw dyskusyjnych podczas negocjacji na temat reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (ETS).

ZOBACZ TAKŻE: Kompromitacja Niemiec: nie zrealizują swoich celów klimatycznych

Rada UE miała w czwartek zadecydować, że wspólnta nie będzie finansować żadnych projektów związanych z węglem. Informacje te zostały potwierdzone przez EUobserver potwierdził w trzech różnych anonimowych źródłach.

Kresy.pl istnieją dzięki wsparciu Darczyńców
Wesprzyj nas.

Zezwolono jednak na wyjątki – dofinansowanie na modernizację energetyki węglowej mogą dostać te kraje których PKB na mieszkańca jest na poziomie niższym niż 30 lub 35 proc. średniej unijnej. Ostateczna wysokość progu nie została jeszcze potwierdzona, jednak niezależnie od wariantu, takie kryterium wypełnia jedynie Bułgaria i Rumunia. Polskie PKB na mieszkańca wynosi 39 proc. średniej unijnej.

Polska będzie wściekła – twierdzi cytowane przez EUobserver źródło. Inne przypomniało, że Polska prawdopodobnie i sprzeciwiłaby się porozumieniu, ponieważ kiedy Rada Unii Europejskiej uzgadniała w lutym tego roku swoje wspólne stanowisko, Polska głosowała przeciwko.

W roku 2016 elektrownie na węgiel kamienny wyprodukowały w Polsce ponad 50 proc. prądu, a te na węgiel brunatny – ponad 31 proc. Jest to niemal 82 proc. Według planów do 2030 r. wskaźnik ten ma zostać ograniczony do co najmniej 60 proc. Zaplanowany blok na węgiel kamienny o mocy ok. 1000 MW w Elektrowni Ostrołęka ma być ostatnim nowym blokiem węglowym w Polsce.

Kresy.pl / money.pl

Reklama

Tagi: , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz