8 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. blitz
    blitz :

    Odpowiedzialnego za zgodę na przeniesienie szczątków upaińskich rzeźników w to miejsce należałoby przykładnie “nagrodzić”! Teraz to już tylko pozostaje trwałe zlikwidować ową panachydą z powodów zagrożenia terrorystycznego oraz przeanalizować ew. ponowną ekshumację i przeniesienie odstrzelonych bandytów z upa w inne miejsce, najlepiej poza naszymi granicami.

  2. Piotrx
    Piotrx :

    Jaka „procesja religijna” ? to jest ukraiński marsz narodowy

    Uwagi do „procesji” z roku 2016 :
    Jak wytłumaczyć następujące niereligijne elementy tej „procesji”:
    – obecność przed „soborem archikatedralnym” w Przemyślu po nabożeństwie „weteranów” z medalami UPA
    – obecność wielu ukraińskich flag narodowych
    – obecność na „procesji” orkiestry wojskowej w mundurach obcego państwa
    – granie przez tą orkiestrę pieśni o charakterze wojskowym w tym pieśni uznawanej za „hymn UPA” (Czerwona Kalina).
    – skandowanie podczas tej „procesji” przez jej uczestników haseł „Ukraina ponad wszystko” , banderowskiego „Sława Ukrainie…herojam sława” , oraz jawnie antypolskiego „Jeszcze Polska nie zginęła ale musi zginąć , jeszcze Polak … ” To drugie hasło”…..herojam sława” było także powtarzane podczas uroczystości na cmentarzu.
    – nie wpuszczenie Polaków na cmentarz

    Dodajmy, że hasło „Ukraina ponad wszystko” ma charakter neopogański (analogia do innego narodowo-socjalistycznego hasła „Niemcy ponad wszystko”) i nie powinno ono w ogóle padać z ust katolików dla których tylko Bóg jest ponad wszystko.
    Skoro ma to być procesja religijna to powinna mieć ona wyłącznie taki charakter ze skupieniem i modlitwą na czele . A jeśli ma to być ukraiński marsz i wiec narodowy z szowinistycznymi hasłami , to trzeba nazwać rzecz po imieniu. Wtedy trzeba się w ogóle zastanowić czy należy na takie marsze pozwalać.

    Podkreślić należy też fakt, iż na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie dochodziło do jawnego i ostentacyjnego propogaowania na tych „procesjach” symboli banderowskich w postaci czarno-czerwonych flag, obecności „weteranów” w mundurach i z emblematami UPA , oraz przemów sławiących OUN-UPA na cmentarzu w Pikulicach wygłaszanych przez wrogie Polsce osoby (w tym także z ukraińskich organizacji rewizjonistycznych) , na co są dowody w postaci nagrań wideo i zdjęć , a działo się to przy całkowitej bierności władz miasta ( a nawet z ich udziałem!) i policji.

    Nawiasem mówiąc nie wyobrażam sobie by na zasadzie wzajemności (która w stosunkach polsko –ukraińskich i tak nie istnieje) ukraińskie władze i społeczeństwo miasta Lwowa zgodziły się na przykład na organizację przez tamtejszych Polaków corocznej „procesji religijnej” z polską orkiestrą wojskową w mundurach grającą polskie pieśni wojskowo-patriotyczne i z polskimi flagami narodowymi, która mogłaby swobodnie przemaszerować po nabożeństwie z katedry obrządku łacińskiego na Cmentarz Obrońców Lwowa np. w dniu 1 listopada.

  3. Piotrx
    Piotrx :

    Kto faktycznie jest pochowany na cmentarzu w Pikulicach :
    http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Pikulice/Pismo.pdf

    „….Ktoś nie znający podmiotu tego faktycznie nacjonalistycznego, o antypolskiej wymowie, marszu zapyta: czyje to groby czczą manifestanci? Wyjaśniamy, że na tym cmentarzu pochowani są żołnierze armii atamana Petlury, którzy zmarli w obozie jenieckim w Nehrybce w latach 1919-20 na szerzące się choroby zakaźne. Ale także na tym cmentarzu, co jest przemilczane znajdują się pochówki żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. N. Bredowa (białogwardziści) oraz żołnierze Armii Czerwonej. Należy podkreślić, iż w listopadzie 1919 roku w obozie internowania w Pikulicach przebywało 2036 jeńców Armii Czerwonej a tylko 699 jeńców ukraińskich. W kwietniu 1920 r. skierowano do tego obozu około 4000 żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. Bredowa, którzy przebywali tam kilka miesięcy. Pod koniec listopada 1920 r. w Pikulicach przebywało 3013 żołnierzy ukraińskich i 734 jeńców Armii Czerwonej. Tak więc na tym cmentarzu jest pochowane tylko około połowy żołnierzy ukraińskich a drugą połowę stanowią żołnierze Armii Rosyjskiej i Armii Czerwonej. Tak więc cmentarz ten powinien się nazywać -„Cmentarz wojenny żołnierzy ukraińskich, rosyjskich i bolszewickich”

    Druga grupa umieszczonych tam pochówków to banderowcy ekshumowani z Birczy (30 km od Przemyśla), gdzie zostali zabici przez żołnierzy Wojska Polskiego w 1946 r. podczas ataku na Birczę oraz członkowie UPA z innych terenów Podkarpacia. Ekshumacja szczątków tych kilkudziesięciu osób, która miała miejsce kilkanaście lat temu nie nastąpiła na cmentarzu w Birczy, choć działacze ukraińscy się tego domagali, bo mądrzy radni gminy Bircza nie zgodzili się, by bandyci spoczęli obok swoich ofiar. Zgodziły się władze Przemyśla! Tak powstał cmentarz bohaterów Ukrainy w Przemyślu, na który co roku zjeżdżają się postbanderowskie środowiska, niektórzy działacze ze Związku Ukraińców w Polsce, tzw. Prawego Sektora i „Swobody” ze Lwowa, by demonstrować także antypolskość i banderyzm….”

  4. Piotrx
    Piotrx :

    Warto pamiętać także o tym, iż to za rządów Petlury w ukraińskiej polityce wewnętrznej zaczął się ujawniać prąd antypolski. Nienawiść polsko-ruską rozbudził ataman Petlura i Ukraińcy galicyjscy. Zainteresowanym polecam zapoznanie się z książką „Pożoga” Zofii Kossak-Szczuckiej

    Preludium Wołynia było w latach 1918-1919
    http://rod.salon24.pl/522090,preludium-wolynia-bylo-w-latach-1918-1919

    „….. Wojna polsko-ukraińska została wymazana ze świadomości przeciętnego Polaka z wielu powodów. Po pierwsze, żeby nie psuć dobrych relacji z Ukraińcami, w myśl paranoidalnej polityki wzmacniania rzekomej polsko-ukraińskiej przyjaźni. Drugi ważny powód, to niedopuszczenie, by wyszła na jaw prawda o dywersyjnej polityce Józefa Piłsudskiego, który starał się robić wszystko, żeby polskie wojsko wycofało się z oblężonego Lwowa, oddało Galicję Wschodnią Ukraińcom i umożliwiło im tworzenie swojego państwa. Po trzecie, żeby wymazać z pamięci zagrażającego legendzie marszałka, bohaterskiego pogromcę Ukraińców gen. Tadeusza Rozwadowskiego.
    Warto jednak przypomnieć, że już z chwilą wycofania się ze Lwowa garnizonu austriackiego, który przekazał całe swoje uzbrojenie Ukraińcom, od 1 listopada 1918 roku zaczęły się mordy na polskiej ludności cywilnej. Na prowincji działy się dantejskie sceny, bardzo mocno przypominające to, co się stało na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Szczególnie groźni byli uzbrojeni chłopi ukraińscy bestialsko mordujący Polaków….”