Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W maju Rosja wystrzeliła na Ukrainę 8150 dronów dalekiego zasięgu, co oznacza wzrost o 24 proc. w porównaniu z kwietniem — wynika z analizy agencji AFP opartej na danych ukraińskich sił powietrznych.
W tym samym miesiącu rosyjskie wojska użyły także 211 pocisków rakietowych. Ukraińskie wojska strąciły w maju około 91 proc. rosyjskich dronów i pocisków. Wysoka skuteczność obrony przeciwlotniczej nie zmienia jednak faktu, że Ukraina pozostaje silnie uzależniona od zagranicznych dostaw uzbrojenia, zwłaszcza w zakresie neutralizowania rakiet.
W maju Moskwa po raz trzeci od początku pełnoskalowej wojny, trwającej od lutego 2022 roku, zastosowała Oresznika.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował w środę po rozmowie z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem, że Polska przedstawiła Stanom Zjednoczonym propozycję utworzenia nowej, stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium RP.
Zjednoczona Korporacja Lotnicza potwierdziła rozpoczęcie budowy doświadczalnego egzemplarza Su-75 Checkmate. Maszyna ma być jednosilnikowym myśliwcem piątej generacji, rozwijanym zarówno dla rosyjskiej armii, jak i odbiorców eksportowych. Pierwszy lot samolotu może odbyć się jeszcze w tym roku.
2 czerwca rosyjska agencja TASS poinformowała, że Rosja rozpoczęła budowę prototypu jednosilnikowego myśliwca piątej generacji Su-75 Checkmate. Informację przekazał dyrektor generalny Zjednoczonej Korporacji Lotniczej, wchodzącej w skład koncernu Rostech, Wadim Badiecha.
„Rozpoczęcie produkcji nowoczesnego jednosilnikowego myśliwca piątej generacji ma dla nas bardzo duże znaczenie, ponieważ z różnych przyczyn Rosja w ostatnich dziesięcioleciach opuściła ten segment rynku. Tymczasem w ZSRR wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy jednosilnikowych samolotów bojowych. Prace nad Checkmate są już na etapie budowy prototypu” — powiedział Badiecha, odpowiadając na pytanie o termin rozpoczęcia dostaw Su-75 Checkmate do sił zbrojnych.
3 czerwca Kościół wspomina św. Klotyldę, królową Franków, żonę Chlodwiga I i jedną z najważniejszych kobiet w dziejach wczesnośredniowiecznej chrystianizacji Europy Zachodniej.
Klotylda urodziła się około 470 lub 474 roku, najprawdopodobniej w Lyonie. Pochodziła z burgundzkiego rodu królewskiego. Była córką Chilperyka II, króla Burgundów. Jej młodość przypadła na czas walk dynastycznych w państwie Burgundów. Według tradycji jej ojciec został zamordowany, a władzę przejął jego brat Gundobad.
Klotylda została wychowana w wierze katolickiej. Miało to szczególne znaczenie, ponieważ wiele germańskich elit tamtego czasu pozostawało przy pogaństwie albo przy arianizmie. Około 493 roku poślubiła Chlodwiga I, merowińskiego króla Franków, który był jeszcze poganinem. Małżeństwo miało znaczenie polityczne, ale z czasem nabrało także wymiaru religijnego.
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
Co najmniej 2 tys. osób, w tym obywatele Polski, miało zostać oszukanych przez grupę stojącą za fałszywymi platformami inwestycyjnymi. Według CBZC straty sięgają co najmniej 80 mln zł, a na Ukrainie rozbito trzy call center obsługujące proceder.
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Krakowie, prowadzą ogólnopolskie śledztwo dotyczące działalności międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej. Według śledczych grupa miała prowadzić fałszywe platformy inwestycyjne. Jak podało we wtorek CBZC, w ramach międzynarodowej pomocy prawnej Prokuratura Regionalna w Krakowie wystąpiła do Prokuratury Generalnej Ukrainy o przeszukanie 28 lokalizacji ustalonych w toku śledztwa.
Tylko tak dalej ,ciekawy będzie ostateczny wynik meczu USA Polska kontra Niemcy Ukraina i Litwa.
@tagore Ukraina i Litwa, ku ich nieszczęściu, w swojej germanofilii do sólki z Niemcami dostaną po głowie (Niemcy, Litwa i Ukraina) niczym jakiś szczyl, i boleśnie po portfelu (Ukraina, Niemcy). PUSA Trump jest bezpośredni w słowach i działaniu.
Związek ukraińców w Polsce powinien zostać uznany przez Polskę jako organizacja terrorystyczna, działająca na szkodę Polski.
Odpowiedzialnego za zgodę na przeniesienie szczątków upaińskich rzeźników w to miejsce należałoby przykładnie “nagrodzić”! Teraz to już tylko pozostaje trwałe zlikwidować ową panachydą z powodów zagrożenia terrorystycznego oraz przeanalizować ew. ponowną ekshumację i przeniesienie odstrzelonych bandytów z upa w inne miejsce, najlepiej poza naszymi granicami.
o cholera to teraz trzeba bedzie wykopac tych UPowcow 🙂 wy kretyni.
Jaka „procesja religijna” ? to jest ukraiński marsz narodowy
Uwagi do „procesji” z roku 2016 :
Jak wytłumaczyć następujące niereligijne elementy tej „procesji”:
– obecność przed „soborem archikatedralnym” w Przemyślu po nabożeństwie „weteranów” z medalami UPA
– obecność wielu ukraińskich flag narodowych
– obecność na „procesji” orkiestry wojskowej w mundurach obcego państwa
– granie przez tą orkiestrę pieśni o charakterze wojskowym w tym pieśni uznawanej za „hymn UPA” (Czerwona Kalina).
– skandowanie podczas tej „procesji” przez jej uczestników haseł „Ukraina ponad wszystko” , banderowskiego „Sława Ukrainie…herojam sława” , oraz jawnie antypolskiego „Jeszcze Polska nie zginęła ale musi zginąć , jeszcze Polak … ” To drugie hasło”…..herojam sława” było także powtarzane podczas uroczystości na cmentarzu.
– nie wpuszczenie Polaków na cmentarz
Dodajmy, że hasło „Ukraina ponad wszystko” ma charakter neopogański (analogia do innego narodowo-socjalistycznego hasła „Niemcy ponad wszystko”) i nie powinno ono w ogóle padać z ust katolików dla których tylko Bóg jest ponad wszystko.
Skoro ma to być procesja religijna to powinna mieć ona wyłącznie taki charakter ze skupieniem i modlitwą na czele . A jeśli ma to być ukraiński marsz i wiec narodowy z szowinistycznymi hasłami , to trzeba nazwać rzecz po imieniu. Wtedy trzeba się w ogóle zastanowić czy należy na takie marsze pozwalać.
Podkreślić należy też fakt, iż na przestrzeni ostatnich lat wielokrotnie dochodziło do jawnego i ostentacyjnego propogaowania na tych „procesjach” symboli banderowskich w postaci czarno-czerwonych flag, obecności „weteranów” w mundurach i z emblematami UPA , oraz przemów sławiących OUN-UPA na cmentarzu w Pikulicach wygłaszanych przez wrogie Polsce osoby (w tym także z ukraińskich organizacji rewizjonistycznych) , na co są dowody w postaci nagrań wideo i zdjęć , a działo się to przy całkowitej bierności władz miasta ( a nawet z ich udziałem!) i policji.
Nawiasem mówiąc nie wyobrażam sobie by na zasadzie wzajemności (która w stosunkach polsko –ukraińskich i tak nie istnieje) ukraińskie władze i społeczeństwo miasta Lwowa zgodziły się na przykład na organizację przez tamtejszych Polaków corocznej „procesji religijnej” z polską orkiestrą wojskową w mundurach grającą polskie pieśni wojskowo-patriotyczne i z polskimi flagami narodowymi, która mogłaby swobodnie przemaszerować po nabożeństwie z katedry obrządku łacińskiego na Cmentarz Obrońców Lwowa np. w dniu 1 listopada.
Kto faktycznie jest pochowany na cmentarzu w Pikulicach :
http://w.kki.com.pl/pioinf/przemysl/dzieje/rus/Pikulice/Pismo.pdf
„….Ktoś nie znający podmiotu tego faktycznie nacjonalistycznego, o antypolskiej wymowie, marszu zapyta: czyje to groby czczą manifestanci? Wyjaśniamy, że na tym cmentarzu pochowani są żołnierze armii atamana Petlury, którzy zmarli w obozie jenieckim w Nehrybce w latach 1919-20 na szerzące się choroby zakaźne. Ale także na tym cmentarzu, co jest przemilczane znajdują się pochówki żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. N. Bredowa (białogwardziści) oraz żołnierze Armii Czerwonej. Należy podkreślić, iż w listopadzie 1919 roku w obozie internowania w Pikulicach przebywało 2036 jeńców Armii Czerwonej a tylko 699 jeńców ukraińskich. W kwietniu 1920 r. skierowano do tego obozu około 4000 żołnierzy Armii Rosyjskiej gen. Bredowa, którzy przebywali tam kilka miesięcy. Pod koniec listopada 1920 r. w Pikulicach przebywało 3013 żołnierzy ukraińskich i 734 jeńców Armii Czerwonej. Tak więc na tym cmentarzu jest pochowane tylko około połowy żołnierzy ukraińskich a drugą połowę stanowią żołnierze Armii Rosyjskiej i Armii Czerwonej. Tak więc cmentarz ten powinien się nazywać -„Cmentarz wojenny żołnierzy ukraińskich, rosyjskich i bolszewickich”
Druga grupa umieszczonych tam pochówków to banderowcy ekshumowani z Birczy (30 km od Przemyśla), gdzie zostali zabici przez żołnierzy Wojska Polskiego w 1946 r. podczas ataku na Birczę oraz członkowie UPA z innych terenów Podkarpacia. Ekshumacja szczątków tych kilkudziesięciu osób, która miała miejsce kilkanaście lat temu nie nastąpiła na cmentarzu w Birczy, choć działacze ukraińscy się tego domagali, bo mądrzy radni gminy Bircza nie zgodzili się, by bandyci spoczęli obok swoich ofiar. Zgodziły się władze Przemyśla! Tak powstał cmentarz bohaterów Ukrainy w Przemyślu, na który co roku zjeżdżają się postbanderowskie środowiska, niektórzy działacze ze Związku Ukraińców w Polsce, tzw. Prawego Sektora i „Swobody” ze Lwowa, by demonstrować także antypolskość i banderyzm….”
Warto pamiętać także o tym, iż to za rządów Petlury w ukraińskiej polityce wewnętrznej zaczął się ujawniać prąd antypolski. Nienawiść polsko-ruską rozbudził ataman Petlura i Ukraińcy galicyjscy. Zainteresowanym polecam zapoznanie się z książką „Pożoga” Zofii Kossak-Szczuckiej
Preludium Wołynia było w latach 1918-1919
http://rod.salon24.pl/522090,preludium-wolynia-bylo-w-latach-1918-1919
„….. Wojna polsko-ukraińska została wymazana ze świadomości przeciętnego Polaka z wielu powodów. Po pierwsze, żeby nie psuć dobrych relacji z Ukraińcami, w myśl paranoidalnej polityki wzmacniania rzekomej polsko-ukraińskiej przyjaźni. Drugi ważny powód, to niedopuszczenie, by wyszła na jaw prawda o dywersyjnej polityce Józefa Piłsudskiego, który starał się robić wszystko, żeby polskie wojsko wycofało się z oblężonego Lwowa, oddało Galicję Wschodnią Ukraińcom i umożliwiło im tworzenie swojego państwa. Po trzecie, żeby wymazać z pamięci zagrażającego legendzie marszałka, bohaterskiego pogromcę Ukraińców gen. Tadeusza Rozwadowskiego.
Warto jednak przypomnieć, że już z chwilą wycofania się ze Lwowa garnizonu austriackiego, który przekazał całe swoje uzbrojenie Ukraińcom, od 1 listopada 1918 roku zaczęły się mordy na polskiej ludności cywilnej. Na prowincji działy się dantejskie sceny, bardzo mocno przypominające to, co się stało na Wołyniu w czasie II wojny światowej. Szczególnie groźni byli uzbrojeni chłopi ukraińscy bestialsko mordujący Polaków….”