Strona ukraińska oficjalnie przyznaje, że sytuacja jej sił w resztkach kontrolowanych przez nią terenów obwodu ługańskiego jest trudna, a Rosjanie mają wyraźną przewagę. Ukraińcy kontrolują już tylko 5 proc. powierzchni tej jednostki administracyjnej. Przed rozpoczęciem rosyjskiej inwazji było to 30 procent.

W czwartek Ołeksij Hromow, wiceszef Głównego Zarządu Operacyjnego Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy przyznał,że sytuacja w resztkach kontrolowanego przez Kijów obszaru obwodu ługańskiego jest trudna, a Rosjanie mają przewagę m.in. pod względem artylerii.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6804 PLN    (30.92%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Sytuacja w regionie ługańskim jest trudna, ale ze wszystkich sił staramy się to zmienić. Każdy oddział, każdy żołnierz działa zgodnie z rozkazem starszego dowódcy. Wszystko jest podporządkowane ogólnemu planowi głównodowodzącego. Tak, przeciwnik na razie ma przewagę i w lotnictwie, i w artylerii, ale robimy co się da” – powiedział Hromow.

Dodał, że sytuację poprawiłoby przysłanie przez kraje partnerskie „nowoczesnego uzbrojenia”. Jego zdaniem, wręcz przyspieszyłoby to zwycięstwo Ukrainy. Podkreślił też, że w rejonie Siewierodoniecka Rosjanie cały czas prowadzą naloty i bombardowanie artyleryjskie pozycji wojsk ukraińskich.

Czytaj także: Załużny: Ukraina oczekuje broni dalekiego zasięgu

Wcześniej, w środę, ukraiński gubernator obwodu ługańskiego, Serhij Hajdaj poinformował, że Rosjanie i separatyści kontrolują już 95 procent terytorium tego obwodu. Przyznał też, że sytuacja sił ukraińskich w Donbasie jest już bardzo zła. Hajdaj zaznaczył też, że trasa Łysyczańsk-Bachmut, główna droga łącząca Łysyczańsk i sąsiedni Siewierodonieck zresztą Ukrainy, jest przejezdna i kontrolowana przez Ukraińców, ale znajduje się pod ostrzałem. Wożona jest nią pomoc humanitarna dla Siewierodoniecka.

Wcześniej Rosjanie twierdzili, że rzekomo przejęli już kontrolę nad niektórymi jej odcinkami, w rejonie na północny-zachód od Popasnej. Rzeczywiście, we wtorek rosyjska grupa dywersyjno-rozpoznawcza dotarła do tej drogi. Doszło do strzelaniny, a napastnikom udało się nawet tymczasowo rozstawić na niej swoje punkty kontrolne. Zostali jednak dość szybko wyparci i już następnego dnia droga była przejezdna dla Ukraińców.

Według Hajdaja, w Siewierodoniecku i w okolicznych wsiach pozostało do 15 tys. mieszkańców. Łącznie, na pozostałej pod ukraińską kontrolą części obwodu ługańskiego pozostało ponad 40 tys. ludzi, przy czym niemal wszyscy nie chcą wyjeżdżać i opuszczać swoich domów.

Dodajmy, że w połowie maja pod kontrolą ukraińską znajdowało się już tylko około 10 proc. obwodu ługańskiego. Dla porównania, przed rosyjską inwazją 24 lutego było to około 30 procent.

Ostatnie informacje z czwartku wieczorem wskazują, że Rosjanie kontynuują natarcie z rejonu Popasnej w kierunkach północnym i zachodnim, najwyraźniej powoli opanowując kolejne obszary w stronę miasta Bachmut, a częściowo także wzdłuż trasy na Łysyczańsk. Szczególnie na tym pierwszym kierunku siły rosyjskie zanotowały postęp. Ukraiński sztab przyznał, że Rosja odniosła „częściowe sukcesy” koło miejscowości Pokrowske i Kłynowe. Potwierdzono też, że Rosjanie zajęli wioskę Midna Ruda. Miejscowości te leżą wzdłuż trasy Bachmut-Switłodarsk.

Jak pisaliśmy, w ocenie amerykańskich analityków z Instytutu Badań nad Wojną (ISW), siły rosyjskie prawdopodobnie zrezygnowały z prób okrążenia Ukraińców w Donbasie i zamknięcia ich w jednym, wielkim „kotle”. Zamiast tego, najwyraźniej próbują jednocześnie otaczać i odcinać osobno mniejsze zgrupowania ukraińskie. ISW wymienia tu następujące lokalizacje takich „małych kotłów”. Pierwszy, największy, miałby objąć rejon Siewierodoniecka, włącznie z sąsiednimi miastami Rubiżne i Łysyczańsk. Druga lokalizacja lub szereg lokalizacji dotyczyłby sił ukraińskich broniących trasy Bachmut-Łysyczańsk. Trzecia to okolice wsi Zołote, zaraz na północny-wschód od Popasnej, a czwarta wokół ukraińskich umocnień pod Awdiejewką. Według analityków, Rosjanie rozpoczęli próby natarcia w rejonie tych stref, dążąc do otoczenia sił ukraińskich, ale na razie bez wyraźnych sukcesów.

pravda.com.ua / interfax.com.ua / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz