Ołeksandr Danyluk, który popadł w konflikt z ukraińskim premierem Wołodymyrem Hrojsmanem, został odwołany przez parlament ze stanowiska ministra finansów. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyraził w tej sprawie zaniepokojenie.

Główny kredytodawca Ukrainy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, odniósł się do zdymisjonowania dotychczasowego ukraińskiego ministra finansów, Ołeksandra Danyluka. Ukraiński parlament przychylił się do wniosku premiera Wołodymyra Hrojsmana i odwołał ministra ze stanowiska. Szef ukraińskiego rządu twierdził, że Danyluk sprowokował konflikt w rządzie i podjął nieodpowiednie działania, rozpowszechniając zniekształcone informacje, osłabiając pozycję negocjacyjną Kijowa względem UE.



MFW wyraził swoje zaniepokojenie tą sprawą:

– Nie komentujemy spraw personalnych, wewnętrznych kwestii osobowych, niech to będzie jasne. Jednak nasz zespół wyraził zaniepokojenie możliwością zmiany roli ministerstwa finansów w polityce fiskalnej tego kraju, w związku ze zwolnieniem w czwartek ministra finansów – oświadczył w piątek Gerry Rice, przedstawiciel MFW. Zaznaczył, że chodzi o rolę instytucji, a nie o konkretną osobę.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– W naszej opinii, ministerstwo finansów powinno utrzymać główną i kluczową rolę w polityce fiskalnej – oświadczył Rice. Zaznaczył, że resort ten jest ważny dla MFW w kontekście prowadzonych negocjacji. – A minister Danyluk był wielkim zwolennikiem reform.

Według ukraińskiej agencji Unian, powodem zdymisjonowania Danyluka była jego ostra reakcja na posiedzeniu rządu w dniu 23 maja. Ministra zdenerwowało, że sprawa wyznaczenie Jany Buhrimowej na stanowisko wiceministra, którą od dwóch lat promował, nie znalazła się w porządku prac. Później poskarżył się na tę sytuację w liście do ambasadorów państw grupy G7, twierdząc, że został zmuszony do forsowania kandydatury Buhrimowej przez kogoś z otoczenia prezydenta Petra Poroszenki. Danyuk twierdził też w rozmowach z mediami, że rząd podjął pewne niezgodnie z prawem decyzje dotyczące jego resortu.

W piątek na nowego ministra finansów została powołana Oksana Markarowa. Wcześniej była ona pierwszym zastępcą Danyluka.

Po tej informacji, w piątek wieczorem były już minister ogłosił, że wszyscy jego ludzie odchodzą z ministerstwa. Dotyczy to nie tylko zastępców, jak Jurij Beca czy Serhij Marczenko, którzy już złożyli rezygnacje, ale również doradców.  W tym Buhrimowej, którą nazwał „najsilniejszą kandydatką”. Dodał, że Oksana Markarowa zostaje, ale „ona nie przyszła ze mną [do ministerstwa – red.].

Hrojsman podkreśla, że odwołanie Danyluka nie wpłynie ani na rozmowy, ani na kontynuację lub inicjowanie reform.

Danyluk w niedługo przed odwołaniem przedstawił też własny scenariusz w razie wstrzymania finansowania przez MFW, co groziło Ukrainie m.in. z powodu opóźnień w pracach nad ustawą o sądzie antykorupcyjnym. Jego zdaniem, oznaczałoby to natychmiastową konieczność przeprowadzenia sporych cięć wydatków.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Jeśli przestaniemy współpracować z MFW, to automatycznie oznacza to cięcia wydatków na co najmniej 4 mld dolarów – powiedział Danyluk w rozmowie z jedną ze stacji telewizyjnych.

Ostatecznie, Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła w czwartek podczas drugiego czytania projekt ustawy o utworzeniu na Ukrainie Wyższego Sądu Antykorupcyjnego. Utworzenie specjalnego trybunału zajmującego się rozpatrywaniem spraw korupcyjnych było jednym z warunków kontynuowania przez Zachód pomocy dla Ukrainy, szczególnie przez MFW, który groził Kijowowi zerwaniem współpracy w razie braku postepów.

Unian / 112.ua / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz