Podczas warszawskiego szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki została przyjęta wspólna deklaracja, która ma być wkładem regionu do postanowień lipcowego szczytu NATO w Brukseli.

W piątek w Warszawie zakończył się szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki (B9), w którym uczestniczyli przedstawiciele 9 krajów NATO z Europy Środkowej i Wschodniej, w tym tworzących tzw. wschodnią flankę Sojuszu. W rozmowach uczestniczył też przedstawiciel sekretarza generalnego NATO.

W skład Bukaresztańskiej Dziewiątki poza Polską i Litwą wchodzą także: Estonia, Łotwa, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6328.82 PLN    (28.76%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Podczas warszawskiego szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki została przyjęta wspólna deklaracja, która ma być wkładem regionu do postanowień lipcowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli.

– Cieszę się ogromnie, że tę wspólną deklarację udało nam się przyjąć – mówił prezydent Andrzej Duda. – Tak jak wspólna deklaracja przyjęta przed trzema laty w Bukareszcie przyczyniła się do postanowień szczytu NATO w Warszawie, które przyczyniły się do obecności wojsk Sojuszu na terytorium państw bałtyckich, Polski, Bułgarii i Rumunii, tak mam nadzieję, że nasza wspólna dzisiejsza deklaracja i w związku z tym także i zgodne spojrzenie na to, co chcemy jako NATO w przyszłości osiągnąć, również przyczyni się do tego, że łatwiej będzie podjąć decyzje na nadchodzącym szczycie NATO w Brukseli.

Według polskiego prezydenta, przyjęta deklaracja dotyczy dzisiejszych wyzwań i niebezpieczeństw dla flanki wschodniej NATO. Zwraca też uwagę na obecną postawę Rosji.

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis poinformował z kolei, że w deklaracji jest mowa o potrzebie wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Jak powiedział, według krajów B9 należy wdrażać inicjatywy oparte na wysuniętej wzmocnionej obecności Sojuszu i podkreślił, że państwa NATO muszą mieć świadomość, że przeznaczając umówione 2 proc. PKB na wydatki obronne inwestują we własne bezpieczeństwo.

Przeczytaj: Błaszczak: Polska jest jednym z liderów w NATO

Obaj prezydenci mówili, że nie ma żadnych obaw o jedność B9, a przyjęcie wspólnej deklaracji świadczy o jednomyślności w zasadniczych kwestiach. Prezydent Duda zapewnił, że inicjatywa B9 nie odbija się na relacjach z pozostałymi sojusznikami.

W treści deklaracji potwierdzono rolę NATO jako fundamentu bezpieczeństwa krajów B9, wyrażono przekonanie, że nadchodzący szczyt Sojuszu wzmocni jego samego, jak również przyjęte postawy odstraszania i obrony, a także wyrażono zadowolenie z silniejszej obecności sojuszniczej w regionie – szczególnie ze strony USA i Kanady.

Jednocześnie podkreślono, że Rosja wciąż prowadzi „wielorakie działania i strategie destabilizujące (…) poza granicami NATO jak również na terytorium Sojuszu”. Wyrażono zaniepokojenie z powodu rozbudowywania przez Moskwę „zdolności ofensywnych o charakterze konwencjonalnym i hybrydowym” oraz jej agresywnych zachowań, co zagraża „wizji Europy jednej, wolnej i żyjącej w pokoju”. Uznano to za fundamentalne wyzwanie dla Sojuszu, naruszające bezpieczeństwo euroatlantyckie. Ponadto wskazano na zagrożenia z południa, w tym na terroryzm i masowy napływ migrantów.

Przeczytaj: Polska i Estonia chcą od NATO nowych gwarancji bezpieczeństwa

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Według deklaracji, państwa B9 uzgodniły, że są zdeterminowane realizować „wszystkie inicjatywy opracowane w ramach wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance, jak również środki podjęte w celu umocnienia sojuszniczych zdolności do odstraszania i zbiorowej obrony wszystkich członków NATO na lądzie, w powietrzu, na morzu i w cyberprzestrzeni”. Uznano, że szczyt NATO powinien potwierdzić jedność Sojuszu, a także wypracować kompleksowe rozwiązania przeciwko działaniom hybrydowym. Powinno się także zapewnić spójne i zintegrowane podejście do obrony wschodniej flanki, oparte m.in. na efektywnej i skupionej na regionach strukturze dowodzenia NATO. Zapowiedziano też dalsze inwestycje w bezpieczeństwo i wydatki na obronność na poziomie 2 proc. PKB rocznie.

„Zdecydowanie podtrzymujemy swoje zobowiązanie na rzecz  umacniania stabilności poza terytorium Sojuszu w celu przeciwdziałania złożonym zagrożeniom i wyzwaniom, od wojny konwencjonalnej i hybrydowej, po terroryzm, masową migrację i rozprzestrzenianie BMR” – czytamy w deklaracji.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Odnośnie Rosji, państwa B9 uznały, że podejście NATO do tego kraju, oparte  na wzmocnionej postawie odstraszania i obrony oraz otwarciu na dialog polityczny pozostaje ich polityką i kieruje ich działaniami:

„Pożądane wyniki dialogu z Rosją będą osiągnięte wówczas, gdy Rosja ponownie zacznie w pełni przestrzegać prawo międzynarodowe i swoje międzynarodowe zobowiązania, a NATO będzie utrzymywać silne mechanizmy odstraszania i obrony”.

Przeczytaj: Karczewski: Potrzebna jest deklaracja NATO, że terytorium agresora nie jest nietykalne

Wyrażono też poparcie dla polityki otwartych drzwi Sojuszu oraz dla starań Ukrainy, Gruzji ,Mołdawii i państw bałkańskich ws. członkostwa w NATO.

prezydent.pl / Kresy.pl

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz