Podczas warszawskiego szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki została przyjęta wspólna deklaracja, która ma być wkładem regionu do postanowień lipcowego szczytu NATO w Brukseli.

W piątek w Warszawie zakończył się szczyt Bukaresztańskiej Dziewiątki (B9), w którym uczestniczyli przedstawiciele 9 krajów NATO z Europy Środkowej i Wschodniej, w tym tworzących tzw. wschodnią flankę Sojuszu. W rozmowach uczestniczył też przedstawiciel sekretarza generalnego NATO.

W skład Bukaresztańskiej Dziewiątki poza Polską i Litwą wchodzą także: Estonia, Łotwa, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria.

Podczas warszawskiego szczytu Bukaresztańskiej Dziewiątki została przyjęta wspólna deklaracja, która ma być wkładem regionu do postanowień lipcowego szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Brukseli.

– Cieszę się ogromnie, że tę wspólną deklarację udało nam się przyjąć – mówił prezydent Andrzej Duda. – Tak jak wspólna deklaracja przyjęta przed trzema laty w Bukareszcie przyczyniła się do postanowień szczytu NATO w Warszawie, które przyczyniły się do obecności wojsk Sojuszu na terytorium państw bałtyckich, Polski, Bułgarii i Rumunii, tak mam nadzieję, że nasza wspólna dzisiejsza deklaracja i w związku z tym także i zgodne spojrzenie na to, co chcemy jako NATO w przyszłości osiągnąć, również przyczyni się do tego, że łatwiej będzie podjąć decyzje na nadchodzącym szczycie NATO w Brukseli.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według polskiego prezydenta, przyjęta deklaracja dotyczy dzisiejszych wyzwań i niebezpieczeństw dla flanki wschodniej NATO. Zwraca też uwagę na obecną postawę Rosji.

Prezydent Rumunii Klaus Iohannis poinformował z kolei, że w deklaracji jest mowa o potrzebie wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Jak powiedział, według krajów B9 należy wdrażać inicjatywy oparte na wysuniętej wzmocnionej obecności Sojuszu i podkreślił, że państwa NATO muszą mieć świadomość, że przeznaczając umówione 2 proc. PKB na wydatki obronne inwestują we własne bezpieczeństwo.

Przeczytaj: Błaszczak: Polska jest jednym z liderów w NATO

Obaj prezydenci mówili, że nie ma żadnych obaw o jedność B9, a przyjęcie wspólnej deklaracji świadczy o jednomyślności w zasadniczych kwestiach. Prezydent Duda zapewnił, że inicjatywa B9 nie odbija się na relacjach z pozostałymi sojusznikami.

W treści deklaracji potwierdzono rolę NATO jako fundamentu bezpieczeństwa krajów B9, wyrażono przekonanie, że nadchodzący szczyt Sojuszu wzmocni jego samego, jak również przyjęte postawy odstraszania i obrony, a także wyrażono zadowolenie z silniejszej obecności sojuszniczej w regionie – szczególnie ze strony USA i Kanady.

Jednocześnie podkreślono, że Rosja wciąż prowadzi „wielorakie działania i strategie destabilizujące (…) poza granicami NATO jak również na terytorium Sojuszu”. Wyrażono zaniepokojenie z powodu rozbudowywania przez Moskwę „zdolności ofensywnych o charakterze konwencjonalnym i hybrydowym” oraz jej agresywnych zachowań, co zagraża „wizji Europy jednej, wolnej i żyjącej w pokoju”. Uznano to za fundamentalne wyzwanie dla Sojuszu, naruszające bezpieczeństwo euroatlantyckie. Ponadto wskazano na zagrożenia z południa, w tym na terroryzm i masowy napływ migrantów.

Przeczytaj: Polska i Estonia chcą od NATO nowych gwarancji bezpieczeństwa

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według deklaracji, państwa B9 uzgodniły, że są zdeterminowane realizować „wszystkie inicjatywy opracowane w ramach wysuniętej obecności NATO na wschodniej flance, jak również środki podjęte w celu umocnienia sojuszniczych zdolności do odstraszania i zbiorowej obrony wszystkich członków NATO na lądzie, w powietrzu, na morzu i w cyberprzestrzeni”. Uznano, że szczyt NATO powinien potwierdzić jedność Sojuszu, a także wypracować kompleksowe rozwiązania przeciwko działaniom hybrydowym. Powinno się także zapewnić spójne i zintegrowane podejście do obrony wschodniej flanki, oparte m.in. na efektywnej i skupionej na regionach strukturze dowodzenia NATO. Zapowiedziano też dalsze inwestycje w bezpieczeństwo i wydatki na obronność na poziomie 2 proc. PKB rocznie.

„Zdecydowanie podtrzymujemy swoje zobowiązanie na rzecz  umacniania stabilności poza terytorium Sojuszu w celu przeciwdziałania złożonym zagrożeniom i wyzwaniom, od wojny konwencjonalnej i hybrydowej, po terroryzm, masową migrację i rozprzestrzenianie BMR” – czytamy w deklaracji.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Odnośnie Rosji, państwa B9 uznały, że podejście NATO do tego kraju, oparte  na wzmocnionej postawie odstraszania i obrony oraz otwarciu na dialog polityczny pozostaje ich polityką i kieruje ich działaniami:

„Pożądane wyniki dialogu z Rosją będą osiągnięte wówczas, gdy Rosja ponownie zacznie w pełni przestrzegać prawo międzynarodowe i swoje międzynarodowe zobowiązania, a NATO będzie utrzymywać silne mechanizmy odstraszania i obrony”.

Przeczytaj: Karczewski: Potrzebna jest deklaracja NATO, że terytorium agresora nie jest nietykalne

Wyrażono też poparcie dla polityki otwartych drzwi Sojuszu oraz dla starań Ukrainy, Gruzji ,Mołdawii i państw bałkańskich ws. członkostwa w NATO.

prezydent.pl / Kresy.pl

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz