Według Międzynarodowego Funduszu Walutowego, wskutek pandemii koronawirusa w tym roku światowa gospodarka spadnie o 3 proc., a gospodarka strefy euro aż o 7,5 proc. Może to oznaczać najgłębsze załamanie od czasów kryzysu w latach 30. XX w. Minister finansów Francji już otwarcie mówi, że PKB tego kraju skurczy się aż o 8 procent.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swoim raporcie ocenił, że na skutek pandemii koronawirusa światową gospodarkę czeka załamanie. MFW szacuje, że w tym roku światowy PKB odnotuje spadek o 3 proc., czyli znacznie więcej, niż w czasie kryzysu finansowego sprzed blisko 10 lat.

Fundusz przewiduje, że w 2020 roku gospodarka strefy euro skurczy się aż o 7,5 proc. W przypadku Wielkiej Brytanii prognozowany jest spadek o 6,5 proc., w USA o 5,9 proc., a w Japonii o 5,2 proc. W przypadku Chin prognozowany jest z kolei wzrost o 1,2 proc. Globalne obroty handlowe miałyby spaść w tym roku o 11 proc.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

Jeszcze gorsza sytuacja miałaby dotyczyć Francji, której minister finansów Bruno Le Maire spodziewa się spadku PKB na poziomie aż 8 procent. To najgorszy wynik od II wojny światowej. Na antenie stacji BFM TV powiedział we wtorek, że takie założenie znajdzie się w zrewidowanym budżecie. Dodajmy, że jeszcze niespełna tydzień temu minister mówił o 6-procentowym spadku PKB. Dla porównania, w czasie kryzysu w 2009 roku gospodarka Francji skurczyła się o 2,9 proc. Z kolei francuski minister ds. wydatków publicznych Gerald Darmanin, zapowiedział w tym roku rekordowy deficyt budżetowy, sięgający 9 proc. PKB.

Przeczytaj: Oszacowano wyniki francuskiej gospodarki w I kwartale. Tak źle nie było od II wojny światowej

Czytaj także: Kryzys związany z koronawirusem będzie kosztował Francję ponad 100 miliardów euro

W tym kontekście przypominana jest niedawna wypowiedź szefowej MFW Kristaliny Georgiewej, według której nadchodzący kryzys gospodarczy będzie najgłębszym takim załamaniem od wielkiego kryzysu z lat 30. XX wieku.

Jednocześnie, MFW prognozuje w przyszłym roku wzrost światowej gospodarki o 5,8 proc., zastrzegając jednak, że są to prognozy niepewne. Zależy to m.in. o czasu trwania pandemii, a także od tego, czy będziemy mieć do czynienia z drugą falą zakażeń. Nie wiadomo też, jak obowiązujące w wielu krajach restrykcje przełożą się na zachowania społeczne, a także konsumenckie. Na przykład, czy ludzie mimo oficjalnego poluzowania restrykcji będą dalej sami się izolować. Odbicie gospodarcze, mogące pojawić się z końcem tego lub na początku 2021 roku, będzie też zależne od stopnia skuteczności środków zaradczych i stymulujących stosowanych przez poszczególne kraje. Zaznaczono, że niektóre kraje mogą nie być w stanie wdrożyć odpowiednio efektywnych planów wsparcia gospodarczego i „mogą wymagać zewnętrznej pomocy”.

Przeczytaj: Gubernatorzy kluczowych stanów USA chcą „rozmrażać” gospodarkę

MFW zaapelował o koordynację działań i jak najszybsze podjęcia współpracy nad spowolnieniem rozprzestrzeniania się koronawirusa i stworzeniem szczepionki.

Raport MFW przygotowywany jest co pół roku, przed spotkaniem Funduszu i Banku Światowego oraz ministrów finansów i szefów banków centralnych 20 największych gospodarek świata.

Przeczytaj: Media: rekordowe załamanie w polskim przemyśle, recesja jest już faktem

rmf24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz