Poseł Jacek Protasiewicz twierdzi, że w Brukseli rozważany jest wariant, w którym Donald Tusk rezygnuje z funkcji szefa Rady Europejskiej przed końcem kadencji i staje na czele prounijnej opozycji przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi w Polsce.

Poseł z klubu Nowoczesnej („wypożyczony” do niego przez klub Unii Europejskich Demokratów-PSL) Jacek Protasiewicz na antenie TVN24 odniósł się do spekulacji, czy obecny szef Rady Europejskiej Donald Tusk mógłby skrócić swoją kadencję, która kończy się w grudniu br. i wrócić do Polski, żeby stanąć na czele prounijnej opozycji. Powiedział, że jeśli po wyborach do europarlamentu wyniki opozycji będą słabe, to „wówczas sytuacja może być na tyle nadzwyczajna, że takie nadzwyczajne decyzje mogą być podjęte”. Przypomniał, że następca Tuska na stanowisku szefa RE będzie znany najpóźniej na początku września. Dodajmy, że wśród jego potencjalnych następców wymienia się m.in. obecną prezydent Litwy, Dalię Grybauskaite.



Przeczytaj: Tusk przyrównuje Wałęsę do Piłsudskiego i zagrzewa do walki ze „współczesnymi bolszewikami”

Protasiewicz przyznał, że wyobraża sobie Tuska na czele polskiej, prounijnej opozycji. Jego zdaniem, jeśli „będzie tego wymagała sytuacja”, to jest to możliwe.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Rozmawiałem z wieloma osobami współpracującymi z Donaldem Tuskiem. Wiem również, że o takich wariantach dyskutuje się w Brukseli i w ramach EPP [Europejskiej Partii Ludowej – red.] – powiedział poseł. – Tam się myśli o tym, jak ustalić kalendarz wyboru następcy Donalda Tuska, żeby umożliwić takie rozwiązania.

Komentując te słowa publicysta Rafał Ziemkiewicz pytał na Twitterze, czy „Protasiewicz wysypał plan?”. „Tak jawne wysłanie Tuska do odzyskania Polski dla eurooligarchów byłoby odrzuceniem ostatnich pozorów” – uważa Ziemkiewicz. Dodał jednak, że „po wydawanych na dzień wyborów/debaty wyrokach TSUE w sprawie Polski czy Brexitu wydaje się całkiem możliwe”.

Wcześniej, jesienią 2018 roku w mediach pojawiły się doniesienia, wedle których Donald Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich w 2020 roku, jeśli przyszłym premierem zostaniem szef PSL, Władysław Kosiniak – Kamysz. Taki, według „Wirtualnej Polski”, ma być plan obecnego szefa RE na kolejne wybory. Część polityków PO uważała to za celową dezinformację obozu Tuska.

Przypomnijmy, że w swoich wystąpieniach w przededniu Święta Niepodległości, Tusk nie tylko kolejny raz zasygnalizował zamiar powrotu do polskiej polityki, ale też otwarcie skrytykował politykę USA. Wystąpił też przeciwko nacjonalizmowi i eurosceptykom w Polsce, uznając, że ich działania zagrażają niepodległości Polski.

W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” był pytany przez Adama Michnika i Jarosława Kurskiego o swoją przyszłość polityczną. Tusk potwierdził w nim, że jest bardzo blisko podjęcia decyzji o powrocie do polskiej polityki. Skrytykował też wyraźnie Stany Zjednoczone i politykę Donalda Trumpa, sugerując, że dąży on do rozbicia UE:

„Trump uznał, że USA będą się miały lepiej, jeśli uporządkują świat na zasadzie: my, Ameryka, a z drugiej strony jednostkowe państwa. Tak jakby chciał rozłożyć świat na czynniki pierwsze, bo wówczas USA mogą zyskać więcej korzyści”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wcześniej, podczas wystąpienia w Łodzi, podobnie jak w wywiadzie dla GW, Tusk za główne niebezpieczeństwo dla Polski uznał Stany Zjednoczone i politykę Donalda Trumpa. Tusk nawiązywał też do wiosennych wyborów do Parlamentu Europejskiego:

– Tam mogą pojawić się dwa nurty polityczne. Jeden coraz bardziej brunatny, jednoznacznie antyeuropejski, stawiający coraz bardziej na nacjonalizm. I drugi nurt – tych, którzy chcą UE integrować tak długo, jak się da. W obu scenariuszach może dla Polski nie być miejsca, jeśli w Warszawie będzie polityka stawiająca na resentymenty narodowe.

– Ci, którzy kibicują dziś w Europie nacjonalizmom, którzy obstawiają dezintegrację i konflikt, nieuchronnie doprowadzą do absolutnie fundamentalnego zagrożenia także dla naszej, polskiej niepodległości. (…) Kto dzisiaj w Polsce występuje przeciwko naszej silnej pozycji w zjednoczonej Europie, tak naprawdę występuje przeciwko polskiej niepodległości – mówił szef RE.

Przeczytaj: Tusk stawia na antyamerykańską kartę, a przeciwników UE uznaje za zagrożenie dla niepodległości Polski

TVN24/ dorzeczy.pl / twitter / Kresy.pl

Tusk wróci przed wyborami parlamentarnymi? „O takich wariantach dyskutuje się w Brukseli”
Oceń ten artykuł

Reklama

Tagi: , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz