Rosja wznowiła w sobotę wieczorem bombardowania lotnicze wąwozu Kodori, jedynego kawałka separatystycznej republiki Abchazji, kontrolowanego przez Gruzję – podała gruzińska telewizja państwowa.
Stacja informowała o kilku atakach. Do ostatniego miało dojść około godziny 23.20 czasu lokalnego, a więc 21.20 czasu polskiego.
Wcześniej w ciągu dnia gruziński rząd mówił o prowadzonej w Kodori operacji wojskowej i oskarżał “rosyjskie lotnictwo bojowe” o napaść. Tymczasem separatystyczne władze Abchazji twierdziły, iż ostrzału artyleryjskiego i lotniczego nie prowadziły ani siły abchaskie, ani rosyjskie.
Rosja i wspierana przez nią separatystyczna Abchazja utrzymują, że Tbilisi z wąwozu Kodori pragnie rozpocząć ofensywę w celu odzyskania Abchazji, nad którą, tak jak i na Osetią Południową, straciło kontrolę przed 16 laty.
Będący terenem sobotnich walk wąwóz Kodori ma duże znaczenie strategiczne, stanowi najkrótszy szlak prowadzący do Suchumi – abchaskiej stolicy. Na wiosnę tego roku Rosja oskarżyła Gruzję o przerzucanie do południowej części wąwozu Kodori żołnierzy, broni, paliwa, prowiantu i środków technicznych.
Zbombardowano lotnisko w Tbilisi
Głośne eksplozje słyszano w niedzielę nad ranem w Tbilisi – poinformowała agencja Reutera. Według gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosjanie bombardowali międzynarodowe lotnisko w stolicy Gruzji, a rosyjscy żołnierze są gotowi do ataku.
“Rosyjskie myśliwce zrzuciły trzy bomby na lotnisko wojskowe w Tbilisi” – powiedział szef departamentu informacji w gruzińskim MSW Szota Utiaszwili.
Dodał, że Rosja koncentruje swoje siły, aby o świcie dokonać ataku na Gruzję. Według niego 6 tysięcy żołnierzy sprowadzono lądem, a dalsze 4 tysiące morzem.
“Wszyscy oni czekają na świt, aby rozpocząć aktywne działania. Gruzja stoi w obliczu katastrofy humanitarnej” – podkreślił szef departamentu informacji w MSW w Tbilisi.
Sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandr Lomaia w rozmowie z AFP mówił tymczasem, że bomby spadły na położone w okolicach miasta lotnisko wojskowe.
Korespondenci agencji Reutera pracujący w stolicy Gruzji podawali, że odgłosy wybuchów słyszano w mieście tuż po godzinie 5.30 czasu miejscowego (3.30 w Polsce).
Rosyjskie okręty są już w Abchazji
Jak poinformowały w niedzielę nad ranem władze w Tbilisi – okręty rosyjskiej marynarki wojennej przybyły do Oczamczyry, portu w Abchazji, separatystycznej prowincji na zachodzie Gruzji.
Jak powiedział sekretarz gruzińskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Aleksandr Lomaia, Oczamczyra leży około 30 kilometrów od granicy między Abchazją a Gruzją.
AFP podkreśla, że świadczy to o otwarciu w Abchazji nowego frontu. Wcześniej siły rosyjskie i gruzińskie starły się w Osetii Południowej, położonej na północy Gruzji prowincji, dążącej do niepodległości.
W sobotę Tbilisi informowało, iż rosyjskie okręty wojenne zmierzają w kierunku gruzińskiego wybrzeża. Tego dnia – jak poinformowała AFP – co najmniej jeden okręt rosyjskiej floty czarnomorskiej opuścił port w Sewastopolu, na Ukrainie. Zdaniem świadków port opuszczały inne rosyjskie jednostki.
PAP / mb




























