Ławrow spotka się z szefami dyplomacji separatystycznych republik

Ministrowie spraw zagranicznych Abchazji i Osetii Południowej spotkają się z Siergiejem Ławrowem. Rosja jest jednym z nielicznych państw, które je uznaje.

Spotkanie przedstawicieli separatystycznych republik z szefem rosyjskiej dyplomacji ma odbyć się w poniedziałek. Zostało zapowiedziane na oficjalnej stronie internetowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych Rosji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Spotkania Ławrowa z Dmitrijem Miedojewe z Osetii Południowej oraz Inalem Ardzinbą mają odbyć się zarówno w formacie dwustronnym jak i trójstronnym. Tematem mają być zagadnienia relacji między Moskwą a władzami w Suchumi i Cchinwali, ale też z szerszej agendy regionalnych stosunków bezpieczeństwa.

„Zgodnie z linią zatwierdzoną przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej, Rosja udziela młodym państwom Zakaukazia aktywnej pomocy w tworzeniu nowoczesnych państw demokratycznych, wzmacniając ich pozycję międzynarodową, zapewniając niezawodne bezpieczeństwo i rozwój społeczno-gospodarczy. Republiki otrzymują wszechstronną pomoc w walce z COVID-19 i rozwiązywaniu innych pilnych problemów w różnych obszarach interakcji” – napisano na stronie rosyjskiego MSZ.

Podkreślono przy tym, że „Rosję łączą z Abchazją i Osetią Południową bliskie stosunki sojusznicze, które mają solidną podstawę prawną i nie podlegają koniunkturze”.

 

Pierwotnie obszary zamieszkane przez Abchazów i Osetyjczyków były częścią Gruzińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Jednak w czasie rozkładu ZSRR i budowy przez Gruzinów niepodległej państwowości doszło do rebelii tych narodowość, przez wieki skonfliktowanych. W efekcie Abchazowie i Osetyjczycy ustanowili faktycznie niezależne organizmy polityczne na zamieszkanych przez siebie obszarach. W Osetii Południowej ustanowiono złożony z Rosjan kontyngent sił pokojowych.

Atak na tę ostatnią, podjęty w sierpniu 2008 przez siły gruzińskie wywołał interwencję Rosji, która w czasie tak zwanej wojny ośmiodniowej wtargnęła głęboko na obszar Gruzji właściwej. Po tej wojnie Moskwa zdecydowała się na uznanie państwowości obu separatystycznych republik. Niewiele państw poszło w jej ślady. Abchazja i Osetia Południowa są uznawane jeszcze tylko przez Wenezuelę, Syrię, Nikaraguę i Nauru.

Czytaj także: Były urzędnik Kremla tworzy partię w Abchazji

mid.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz