W poniedziałek Donald Trump ogłosił decyzję o tymczasowym przejęciu kontroli nad policją w Waszyngtonie, nazywając ten dzień „dniem wyzwolenia” dla stolicy. Prezydent USA przedstawił swoją koncepcję przywrócenia porządku w mieście i walki z rosnącą – jego zdaniem – falą przestępczości i bezdomności.
Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami Trump przekonywał, że Waszyngton został „opanowany przez brutalne gangi”, a sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji. W związku z tym zapowiedział wysłanie Gwardii Narodowej i podporządkowanie policji Dystryktu Kolumbii władzom federalnym. „Pozbędą się slumsów” – stwierdził.
Trump zobowiązał się do rozprawienia się z „grupami młodych ludzi, którzy o każdej porze dnia i nocy szaleją na ulicach”. W jego ocenie chaos w Waszyngtonie wpływa negatywnie na funkcjonowanie całego państwa. Odwołał się do danych, z których wynika, że liczba zabójstw w amerykańskiej stolicy proporcjonalnie przewyższa statystyki z takich miast jak Bogota, Meksyk, Bagdad, Islamabad czy Brasilia.
Prezydent USA przypomniał również, że ofiarami przestępczości padają urzędnicy. Jako przykład podał ostatni przypadek 20-letniego byłego pracownika Departamentu ds. Efektywności Rządu (DOGE).
Trump zapowiedział, że jego działania nie ograniczą się tylko do stolicy – planuje interweniować także w innych amerykańskich miastach. Skrytykował lokalne władze, szczególnie te związane z Partią Demokratyczną, zarzucając im brak chęci do walki z przestępczością i ograniczanie kompetencji policji. „Będzie więcej policji i będziecie bardzo szczęśliwi, bo będziecie bezpieczni. Idąc ulicą, będziecie widzieć policję albo agentów FBI. Będzie wielu agentów na ulicach” – zapowiedział.
Czytaj: W odpowiedzi na protesty Trump wysyła Gwardię Narodową do Los Angeles [+VIDEO]
Trump poinformował, że powoła się na przepisy ustawy o samorządzie waszyngtońskim, co umożliwi mu przejęcie zwierzchnictwa nad policją metropolitalną, która dotąd była podległa władzom lokalnym.
Szef Pentagonu Pete Hegseth potwierdził, że Gwardia Narodowa pojawi się na ulicach Waszyngtonu już w tym tygodniu. „Będą silni, będą twardzi i będą wspierać swoich kolegów z organów ścigania” – zapewnił.
Tymczasem burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser odrzuca zarzuty prezydenta, twierdząc, że nie ma gwałtownego wzrostu przestępczości. Jej zdaniem statystyki pokazują, że poziom przestępstw z użyciem przemocy jest najniższy od trzech dekad.
Zobacz: Trump wysłał do Los Angeles piechotę morską
edition.cnn.com / bbc.com / Kresy.pl





























