Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Premier Węgier Péter Magyar opowiedział się w sobotę za obniżeniem wieku wyborczego z 18 do 16 lat. Zadeklarował, że poparłby taką zmianę podczas prac nad nową konstytucją państwa.
Szef węgierskiego rządu przedstawił swoje stanowisko we wpisie opublikowanym w sobotę na Facebooku. Ocenił, że zdecydowana większość osób, które nie ukończyły jeszcze 18 lat, posiada wystarczającą wiedzę i przygotowanie, aby uczestniczyć w podejmowaniu wspólnych decyzji.
Mimo początkowej decyzji rządu Binjamina Netanajhu o uznaniu rzezi Ormian w Imperium Osmańskim za ludobójstwo przełożenie tej decyzji na szczeblu państwowym zostało wstrzymane.
W zeszłym miesiącu rząd Izraela podjąć decyzję o uznaniu zbrodni Turków Osmańskich za kwalifikujących się jako ludobójstwo. Decyzja ta wywołała wówczas mieszane komentarze. Krytycy oskarżali gabinet Netanjahu o instrumentalizowanie historii w czasie, gdy relacje izraelsko-tureckie stają się coraz bardziej napięte, a niektórzy izraelscy politycy prezentują Turcję jako przyszłego wroga, choć minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Saar nazwał decyzję swojego rządu „moralnym obowiązkiem”.
Dalszy los decyzji w sprawie wydarzeń sprzed ponad wieku tylko podsyci te spekulacje. Portal OC Media podaje za dziennikiem "Haaretz", że procedura uznania ludobójstwa Ormian została wstrzymana. Stało się tak pod wpływem Azerbejdżanu. Jego władze miały wyraźnie dać do zrozumienia, że sprzeciwia się tego rodzaju definiowaniu historycznych wydarzeń.
Były minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace twierdzi, że rząd Benjamina Netanjahu odrzucił propozycję wsparcia Ukrainy, tłumacząc to chęcią uniknięcia pogorszenia relacji z Rosją. Według Wallace’a decyzja ta ostatecznie uderzyła w sam Izrael, ponieważ Moskwa dalej finansowała irańską produkcję uzbrojenia. (więcej…)
Katowiccy policjanci zatrzymali dwóch obywateli Gruzji podejrzanych o włamania do samochodów na parkingu centrum handlowego. Mężczyźni mieli wykorzystywać metodę „na walizkę”, pozwalającą przechwycić i wzmocnić sygnał z kluczyków samochodowych. (więcej…)
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński oraz unijny komisarz ds. obrony i przestrzeni kosmicznej Andrius Kubilius podpisali w Warszawie umowę dotyczącą polskiego udziału w budowie europejskiego systemu łączności satelitarnej IRIS².
Projekt ma stworzyć tzw. polską kopułę satelitarną, zapewniającą odporność infrastruktury komunikacyjnej państwa na wypadek kryzysów i konfliktów zbrojnych. Polska przeznaczy na przedsięwzięcie 2,8 mld zł, czyli 656 mln euro, pochodzących ze środków Krajowego Planu Odbudowy.
Według MSWiA polski wkład ma odpowiadać około 10 proc. wartości całego europejskiego systemu. Za te środki powstanie 12 satelitów przeznaczonych dla polskiego segmentu konstelacji: sześć dużych urządzeń działających na średniej orbicie okołoziemskiej MEO oraz sześć mniejszych satelitów umieszczonych na niskiej orbicie LEO, na wysokości do 1200 kilometrów.
Policjanci zatrzymali dwóch obywateli Ukrainy podejrzanych o oszustwo metodą „na legendę”. 77-letnia mieszkanka Międzyrzeca Podlaskiego przekazała im około 80 tys. zł, wierząc, że pomaga synowi po rzekomym wypadku. (więcej…)
O jak pięknie! Pan pogłaskał łaszącego się psa za uszami. Doskonały temat z gatunku zastępczych, pewnie dzień lub dwa na tvpis będą mieli o czym gadać. Co tam protestujący niepełnosprawni i ich opiekunowie, olewać to. Teraz podstawa to „patryjoty”, bo jak nie będziemy kupować szrotu, to Rosja tylko czyha na na taki krok.
@General Ja Cię rozumiem, ale jest zasadnicza różnica pomiędzy dozbrajaniem armii, jako takim, a dozbrajaniem jej w sposób rozsądny. Poza tym, w państwie wciąż na dorobku, jakim jest Polska, obciążenie ponad 2% PKB na zbrojenia to wciąż odrobinę za dużo. Węgry, Czechy, Słowacja – tam dochód trafia do ludzi, a wydatki na zbrojenie są zwiększane stopniowo. Z powyższego artykułu wynika, że takiemu kolosowi jak Niemcy, do rzeczonych 2 procent sporo brakuje, choć nietrudno wyobrazić sobie, że w razie potrzeby mogą gwałtownie przesunąć dźwignię na tor wojskowy. Pomimo tego, dane z 2009r. wskazują, że Niemcy wydawali na zbrojenia blisko 5-krotnie więcej od Polski.
Ten szrot zwany patriotami jest bronią nieprzetestowaną, nie najnowszą i pozostawiającą sporo do życzenia pod względem skuteczności. Testy z użyciem rakiet SM-3 Block IIa nie należały do udanych. To element ich, podkreślam, tzw. tarczy antyrakietowej, za który to my płacimy ciężkie pieniądze. Do osiągnięcia 90% skuteczności w zniszczeniu ofensywnej broni w rodzaju S-400, potrzeba aż 4 patriotów (a w drodze jest już S-500). Te rakiety nigdzie się nie sprawdzają. Przeczytaj sobie choćby na kresach.pl lub w branżowej prasie (amerykańskiej – sic!): http://foreignpolicy.com/2018/03/28/patriot-missiles-are-made-in-america-and-fail-everywhere/
Dość wspomnieć, że druga po uSSmanach armia NATO, czyli turecka, finalizuje właśnie zakup skutecznych systemów S-400. Inna wielka armia, saudyjska, również idzie tą drogą. Przypomnę tylko, że Turcja należy wciąż do NATO, a Arabia Saudyjska jest oficjalnie i od lat sprzymierzeńcem jankesów. Tym państwom jakoś nie przeszkadza kupować broń od Rosjan.
Jako podatnik, nie mam ochoty płacić za beznadziejny szrot (którego w dodatku nie mamy). Nie mam również złudzeń, że te baterie skierowane będą na ruskich (a powinny głównie na naszego wroga – upadlinę), a w przypadku potencjalnego konfliktu zbrojnego, nie będzie po nas nawet śladu, bo jedni i drudzy (jankesi) urządziliby sobie u nas atomowe cmentarzysko. Zaznaczam też, że FR nie należy traktować w relacji wróg (jak tego chce propaganda .n, po, pis) – przyjaciel. Narodowym interesem Polaków jest ułożenie sobie z naszym sąsiadem nie jak najgorszych, lecz jak najlepszych stosunków.
Parafrazując, jankesi są bardziej przebiegli niż Ci się wydaje.
Dla Polski tym lepiej im mniej szkpoy wydają na zbrojenia… ta gadka Trumpa wcale nie ma na celu poparcia Polski, tylko pokazanie, że ma Polskę w D.