Trokiele – polskie sanktuarium Maryjne Białorusi

Na Białorusi o Budsławiu mówi się, że jest narodowym sanktuarium Maryjnym tego kraju. Natomiast Trokiele określa się mianem polskiego sanktuarium. I chociaż oficjalnie jest to główne sanktuarium diecezji Grodzieńskiej, to w rzeczywistości ma ono olbrzymie znaczenie dla wszystkich naszych rodaków mieszkajacych na Białorusi.

Podróż druga. Matka Boża Trokielska

Pieśń

Najśliczniejsza Panno i Matko Boga Jedyna,

Która błagasz i piastujesz na ręku Syna.

Tyś w trokielskim jest Obrazie,

Dodajże nam w każdym razie

Pomocy swojej.

Święty Kazimierz tobie chwałę w trybucie daje,

Bo przez niego Gasztold z wojskiem cudu doznaje.

Wysławiamy żeś królowa,

Ku pomocy nam gotowa

Wielbimy Ciebie.

Szwed z Moskalem przechodząc wszystko precz wywalił,

Gdy Trokiele on spustoszył i kościół spalił.

Tyś w popiele znaleziona,

Bądź od wszystkich pochwalona

W obrazie Swoim.

Po pożarze pielgrzym obcy do Chmielniku niesie,

By od wroga bezbożnego ukryć w lesie.

Tyś płócienkiem osłoniona,

I od rosy ochroniona

Trokielska Matko.

Gdy z nas każdy w swem nieszczęściu woła do Ciebie,

Na ratunek wzywającym stawasz w potrzebie.

Otrzymają o co proszą,

Bez odwłoki to odnoszą

Czego kto pragnie.

I słuch głusi i wzrok ślepi i chorzy zdrowie,

Odbierają bez zapłaty każdy to powie.

W bólach srogich tez ulżenie,

W utrapieniu pocieszenie

Dajesz łaskawie.

Skaleczonych i ułomnych leczysz na ciele,

Zdrowemi ich czyniąc wiele świadczą Trokiele

Łaski cudów Twych doznają

I fawory z nieba mają

Z Twojej przyczyny.

Któż to kiedy cuda Twe wyliczyć może,

O których ty sam wiesz lepiej, Wszechmocny boże.

Prawie co dzień, co godzina,

Ogłasza się tu nowina

O łaskach Twoich.

Wspomóż nas Panno Święta z popiołów wzięta,

Niech cię chwalim całym sercem bo jesteś Święta.

Czystym sercem cherubinów, pałających serafinów

Sławić na świecie.

Racz nam to dać Matko nasza, prosimy Ciebie,

Cześć Twoją głosi tu na ziemi, a potem w niebie.

Nie wypuszczaj nas z opieki,

Błagamy cię dziś na wieki

Najświętsza Panno.

Amen

Sanktuarium

Malutka wieś położona 17 km na północny – wschód od Lidy, ok. 30 km na południowy-zachód od moich Sobotnik. Znajduje się w niej kościół parafialny pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, należący do dekanatu raduńskiego w diecezji grodzieńskiej. Świątynia jest od 1994 roku diecezjalnym sanktuarium Maryjnym, a kult Matki Bożej Trokielskiej wykracza daleko poza granice grodzieńszczyzny.
Po wojnie kościół w Trokielach, jak każdy na Kresach Wschodnich, przechodził ciężkie losy. Do łagru został zesłany proboszcz ks. Michał Szołkiewicz, który po powrocie z niego wyjechał do Polski. Władze nie wyrażały zgody na stałą obecność nowego księdza. Zgodziły się jedynie na przyjazdy w niedziele i święta księży z innych miejscowości. Zdarzało się jednak i tak, że kapłana nie było i wierni sami odprawiali mszę św.

W latach 1968–1988 kościół był zamknięty, groziła mu fizyczna likwidacja i był to dla parafii najtrudniejszy czas. Znaczenie religijne tego miejsca jednak nie upadło. W dniu 2 lipca ludzie jak zawsze przychodzili pokłonić się Matce Bożej. Wokół kościoła szła procesja ze sztandarami. Obecny był Najświętszy Sakrament, po który jeżdżono do czynnych kościołów i przywożono ukryty na sercu. W nieustępliwej walce o odzyskanie świątyni ludzie pod koniec lat osiemdziesiątych nawet zastrajkowali, odmawiając pracy w miejscowym kołchozie. I w końcu ich ofiarny trud został wynagrodzony.

Nocne czuwanie

Od roku 2005. święto będzie odbywać się w drugą sobotę lipca. W piątek 8 lipca, późnym wieczorem, wyjechałem z Lidy do Trokiel w towarzystwie ks. Józefa Hańczyca. Ks. Hańczyc jest proboszczem parafii pw.św. Rodziny w Lidzie. Wspólnota ta powstała w 1994 roku. Jest młoda, a przy ul. Rubinowskiego budowany jest nowy kościół. Po drodze mijaliśmy grupki pielgrzymujących, młodych ludzi. Na miejscu byliśmy o godzinie 22.30. Godzinę wcześniej rozpoczęło się tradycyjne czuwanie młodzieży. Ogrodzony murem przykościelny teren był już częściowo zapełniony, a przy rozstawionych konfesjonałach księża słuchali spowiedzi. Jak każe tradycja wszedłem do kościoła, aby pokłonić się Matce Bożej i na kolanach obejść dookoła cudowny obraz. Było jeszcze swobodnie. Jutro będą tłumy, tłok przy wejściu, ścisk i upał wewnątrz niewielkiej, drewnianej budowli. Nikogo jednak to nie będzie zniechęcało.
O północy rozpoczęła się msza święta. Po niej z zapalonymi pochodniami i świecami, z kopią cudownego obrazu, wyruszyliśmy w procesji maryjnej na uliczki Trokiel. Noc była ciepła, a jej mrok rozświetlaliśmy ognikami świec trzymanymi w naszych rękach.

Po procesji dalsze uroczystość przebiegały na przykościelnym placu. Od kilku lat Drogę Krzyżową prowadzi grupa Anonimowych Alkoholików. Jej stały uczestnik Jerzy opowiedział, jak Maryja pomogła mu walczyć z nałogiem, który jest plagą na Białorusi. Tajemnice różańcowe prowadziły różne parafie i siostry Franciszkanki od Cierpiących z Wsielubia. Ubrane były w stroje pielęgniarek z torbami pierwszej pomocy medycznej na ramionach. Tej pomocy udzielały pielgrzymom w drodze. Duże wrażenie zrobiła na mnie ostania dziesiątka różańca, odśpiewana przez jedną z nich żywo i rytmicznie.

W tym roku pielgrzymi przenieśli ze sobą kamienie – symbol swoich grzechów i upadków, i złożyli w jedno miejsce.

Walcząc ze snem spacerowałem główną ulicą Trokiel. Na rozstawionych straganach można było kupić napoje i coś do zjedzenia, dewocjonalia, książki religijne, odpustowe świecidełka i zabawki. Cały czas przybywali nowi pielgrzymi. Przedział wiekowy idącej od poniedziałku pięćsetosobowej
grupy z Grodna to od 5 do 83 lat. Zupełnie przypadkiem wracając z Nowogródka pojawiła się wycieczka z Piły. Jej uczestników zaciekawiło, dokąd to idą spotkani w nocy ludzie.

Wróciłem na plac, gdzie o godzinie 4.30 rozpoczął się koncert zespołu Avez Wyższego Seminarium Duchownego w Grodnie. Oni także tworzyli oprawę muzyczną całej uroczystości. Ich piosenki poderwały zasypiającą młodzież, zachęciły do wspólnego śpiewu. Śpiewano przede wszystkim po polsku i nasz język zdecydowanie dominował podczas całego święta. O Trokielach nieoficjalnie mówi się, że są polskim, narodowym sanktuarium maryjnym na Białorusi. Koncert trwał półtorej godziny, a później były godzinki do Najświętszej Maryi Panny i koronka do Miłosierdzia Bożego. Pierwszą poranną mszę św. o godzinie 8.00 odprawili neoprezbiterzy.

Poszedłem do rogatek Trokiel. Tam spotykałem dwie grupy pielgrzymów z lidzkich parafii, które wyruszyły z miasta o godzinie trzeciej w nocy.

Trokielanka

Eucharystia źródłem miłości – to hasło tegorocznej Trokielanki. O godzinie 10.00 odbyła się uroczysta msza święta. Wziął w niej udział cały episkopat Białorusi na czele z jego przewodniczącym kardynałem Kazimierzem Świątkiem. Został zaproszony nuncjusz apostolski na Białorusi i po raz pierwszy przyjechali przedstawiciele władz do spraw religii z Grodna. Msza rozpoczęła się śpiewem Gwiazdo śliczna wspaniała, o trokielska Maryjo[] na znaną nutę naszej pieśni do Matki Bożej Częstochowskiej. Sprawowana była przy polowym ołtarzu ufundowanym przez byłego parafianina Stanisława Paszula, którego wojenne losy zaprowadziły do Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Homilia, którą wygłosił nuncjusz apostolski mówiła o tym, że […] jest droga dla wszystkich ludzi, na której mogą oni realizować otrzymane od Pana Boga dary. Tą drogę w ewangelii św. Łukasza wskazuje nam Matka Boża, która poszła odwiedzić brzemienną Elżbietę. […] Miłować Boga i bliźniego to droga, na której człowiek może osiągnąć najwięcej na ziemi i w wieczności. Przykładem tej drogi jest sługa boży ojciec święty Jan Paweł II. […] Przez Maryję do Jezusa ukrytego w najświętszym sakramencie, symbolu życia chrześcijańskiego […].

Na zakończenie uroczystości zostało odczytane pozdrowienie papieża Benedykta XVI do wszystkich przybyłych pielgrzymów. Przyjęto je owacyjnie. Mimo niewielkiej bramy wejściowej i paru bocznych furtek sprawnie opuściliśmy teren wokół świątyni. Wielu robiło jeszcze ostatnie odpustowe zakupy, a jakiś malec wyprosił u mamy cukrową watę na patyku. Następnie wsiedliśmy do podstawionych autobusów, mikrobusów i samochodów, które odwiozły nas do miast, miasteczek i wsi skąd wyruszyliśmy, aby pokłonić się Trokielskiej Pani.

Ta już jedenasta diecezjalna pielgrzymka była najliczniejsza i jest dobrą prognozą na to, że z roku na rok będzie miała coraz więcej uczestników. Powstaną problemy dla kustosza sanktuarium ks. Pawła Golińskiego. Jak na przykład rozlokować pielgrzymów na tak małym terenie? Może warto pomyśleć o domu pielgrzymkowym? Na razie jednak zajmuje się on remontem kościoła. Zrobiono już nowy dach ze specjalnej belgijskiej blachy, a budynek na zewnątrz zostanie oszalowany grubymi deskami.

Na podstawie mojej książki pt. „Białoruskie podróże”, wydawnictwo GAWIA, Poznań 2005

Kto chciałby więcej dowiedzieć się o Trokielach, może odwiedzić strony internetowe:

http://trokiele.republika.pl/– strona Tadeusza Nowaka, który urodził się w Trokielach
http://www.pawet.narod.ru/book/czas/trokiele2003.html– moja relacja z pielgrzymki w 2003 roku, na podstawie której napisałem broszurę pt. „Trokiele 2003”, wydawnictwo GAWIA, Poznań 2004

Załączone zdjęcia czarno-białe pochodzą z „Trokiele 2003”, klorowe z „Białoruskie podróże”. Zdjęcia z koronacji obrazu z fotoleracji :Słowa Życia”.

5 lipca 2009 roku w Trokielach zgromadziło się dwadzieścia pięć tysięcy pielgrzymów i przybył cały episkopat Białorusi. W uroczystej celebrze papieskie korony niósł kustosz sanktuarium ks. Paweł Goliński. Korony na głowy Matki Bożej i Dzieciątka Jezus nałożył ks. kardynał Kazimierz Świątek, któremu asystowali po bokach dwaj neoprezbiterzy. Kardynał miał przecież prawie dziewięćdziesiąt pięć lat. Jako małe dziecko został z rodziną zesłany na Syberię, dwa miesiące oczekiwał w celi śmierci w sowieckim wiezieniu w 1941 roku, a w 1945 roku został skazany na dziesięć lat łagrów syberyjskich .

Fotorelacja z tej uroczystości na stronie „Słowa Życia”, gazety diecezji Grodzieńskiej.

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz