Tichanowska chce uznania białoruskiego OMONu za organizację terrorystyczną

Czołowa przedstawicielka białoruskiej opozycji, Swietłana Tichanowska po rozmowie z szefem MSZ Holandii zapowiedziała, że zainicjuje procedurę ws. uznania za organizacje terrorystyczne białoruskiego OMONu oraz Głównego Zarządu ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją MSW Białorusi.

W piątek podczas swojej wizyty w Holandii, liderka białoruskiego ruchu opozycyjnego, Swietłana Tichanowska, spotkała się z holenderskim ministrem spraw zagranicznych, Stefo Blokiem. Oboje omówili kwestie dotyczące międzynarodowego śledztwa „w sprawie zbrodni reżimu białoruskiego”.

Ponadto, tematem rozmów było zainicjowanie procesu, mającego na celu uznanie za organizacje terrorystyczne białoruskich struktur siłowych: Oddziałów Milicji Specjalnego Przeznaczenia (OMON) i Centralnego Zarządu ds. Walki z Przestępczością Zorganizowaną i Korupcją Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (GUBOPiK).

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Według oświadczenia zamieszczonego na profilu społecznościowym Tichanowskiej, szef MSZ Holandii „wyraził gotowość do pomocy w tej sprawie”.

„Ponieważ GUBOPiK i OMON stały się grupami przestępczymi, należy rozpocząć procedurę uznania tych organizacji za ekstremistyczne lub terrorystyczne” – oświadczyła białoruska opozycjonistka. Zapowiedziała, że wszyscy pracownicy tych białoruskich struktur siłowych, którzy do czasu zakończenia śledztwa nie zrezygnują z pracy, zostaną uznani za wspólników w przestępstwie i ukarani sankcjami oraz konfiskacją majątku.

„Amnestii mogą oczekiwać tylko ci urzędnicy struktur władzy, którzy dołączą do narodu” – powiedziała Tichanowska.

Czytaj także: Białoruś domaga się od Polski ekstradycji założycieli opozycyjnych kanałów informacyjnych

Jak pisaliśmy, tydzień temu w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej Swietłana Tichanowska oceniła, że reżim Aleksandra Łukaszenki „jest bliski paraliżu”. Dopuściła możliwość, że walka o władzę na Białorusi przyjmie „bardziej partyzancką formę”.

zw.lt / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz