Magdalena Andersson w wywiadzie dla szwedzkiego dziennika „Dagens Nyheter” przyznała, że jej kraj popełnił błąd przyjmując w 2015 roku tysiące imigrantów.

W 2015 roku, Szwecja przyjęła ponad 163 tys. osób starających się o azyl. Jak stwierdziła Andersson: „Integracja nie przebiega tak jak powinna, mieliśmy z nią problem przed jesienią 2015 roku (gdy Szwecja przyjęła falę migrantów). Dla mnie jest oczywiste, że nie możemy przyjąć większej liczby szukających niż jesteśmy w stanie zintegrować. To nie będzie dobre dla ludzi, którzy tu przyjeżdżają ani dla całego społeczeństwa”.

Szwedzka minister uważa, że osoby ubiegające się o azyl „mają większe szanse, jeśli szukają azylu w innym kraju”. Przyznała również, że jej  ugrupowanie, czyli Socjaldemokratyczna Partia Robotnicza, ponosi winę za napiętą sytuację w Szwecji w związku z przyjęciem imigrantów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

„Mamy powód do samokrytycyzmu. To wcześniej powinno być jasne, że nie możemy przyjąć większej liczby ludzi niż ta, z którą poradzi sobie społeczeństwo” – stwierdziła szwedzka minister.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Szwecja bezsilna wobec gwałcicieli

Kresy.pl / Rzeczpospolita

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. franciszekk
    franciszekk :

    Czy ona jest idiotką czy tylko ją udaje!
    Na samym PO+czątku już było jasne na przykładzie innych krajów, że oni nie asymilują się nawet w drugim POkoleniu!
    Cooo jest granie? też jest wiadomo!
    Rozpierrr….dzielić zachodnią cywilizację i zrobić NOWĄ —> kozo-jebców w/g. założeń Sorosa i jego współbraci!

  2. zefir
    zefir :

    Tą Anderson trudno w pełni zrozumieć,kobitka udaje,albo faktycznie nie pojmuje lewackiego sedna.Islamskich gości,których w otwarte ramiona przyjmowała,w rasistowski sposób „szukającymi”przybłędami nazywa-oj nieładnie.Islamscy „bojownicy” tchórzem podszyci,byczki dorodne,ze szwdzkimi socjałami,liberałami,dominującymi lewakami umowę zawarły:za dach nad głową,wikt i opierunek,sute kieszonkowe,za należne im przywileje i szacunek ,ubogacać Szwedki i Szwedów się zobowiązały.Do żadnej integracji w szwedzkim słowa rozumieniu mahometańskie złoto się nie zobowiązywało.Szwedzi w dobrobycie się zatracali,degenerowali,sporo tych problemów kozojebcy już za Szwedów rozwiązali.Na drodze do szwedzkiego kalifatu jeszcze sporo roboty im pozostało.Anderson jakby nieco zawiedziona,nie rozumie że jeszcze się taki muzuł nie narodził by wszyskim Szwedkom dogodził.Cierplowości Anderson,nie wypada przedwcześnie swych dobrodziejów zdradzać.