W poniedziałek przy okazji szczytu G-20 na Bali odbyło się dwustronne spotkanie przywódców Chin i USA.

Spotkanie od początku przebiegało w atmosferze kurtuazji. Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej przywitał się z prezydentem USA uściskiem ręki, choć niedawno nie zrobił tego przyjmując w Chinach kanclerza Niemiec Olafa Scholza, tłumacząc to względami sanitarnymi. Xi Jingping przywitał się z Bidenem ze słowami „miło cię widzieć”.

Spotkanie trwało aż trzy godziny. Było pierwszym osobistym spotkaniem przywódców dwóch supermocarstw. Wagę nawiązanie tego rodzaju kontakt podkreślił Biden. Jego rozmówca wzywał do pokazania światu, że dwa supermocarstwa potrafią „zarządzać” dzielącymi je różnicami. O współpracy wobec „wyzwań” o charakterze globalnym mówił z kolei prezydent USA.

Biden „przypomniał brutalną wojnę Rosji z Ukrainą i nieodpowiedzialne groźby Rosji dot. użycia broni nuklearnej. Prezydent Biden i prezydent Xi wspólnie potwierdzili stanowisko, że wojny nuklearnej nigdy nie należy toczyć i że nie można jej wygrać oraz podkreślili swój sprzeciw wobec użycia lub groźby użycia broni nuklearnej na Ukrainie” – portal telewizji Polsat News zacytował oświadczenie podsumowujące spotkanie jakie znalazło się na stronie internetowej Białego Domu.

Amerykański prezydent miał wyrazić przekonanie, że choć zakończenie wojny rosyjsko-ukraińskiej nie jest horyzoncie, to Rosja nie zdoła okupować Ukrainy.

Już po spotkaniu Biden odniósł się także do wrażliwej dla Chińczyków kwestii Tajwanu. „Nie sądzę, by ze strony Chin doszło do jakichś rychłych prób napaści na Tajwan. I jasno powiedziałem, że nasza polityka w sprawie Tajwanu w ogóle się nie zmieniła” – zacytował Polsat News. Jednocześnie twierdził, że między dwoma supermocarstwami nie musi dojść do „nowej zimnej wojny”.

Z kolei Xi twierdził, że Tajwan jest dla ChRL to „bardzo rdzeniową” kwestią interesu narodowego” i „pierwszą czerwoną linią, która nie może zostać przekroczona”. Kwestia statusu politycznego wyspy jest „wewnętrzną sprawą” Chin.

„Prezydent Xi podkreślił, że Chiny i Stany Zjednoczone to dwa duże kraje o różnych historiach, kulturach, systemach społecznych i ścieżkach rozwoju. Różnice między tymi dwoma krajami były, są i będą. Takie różnice nie powinny stać się przeszkodą w rozwijaniu relacji chińsko-amerykańskich relacje. Na świecie zawsze istnieje rywalizacja, ale rywalizacja powinna polegać na uczeniu się od siebie nawzajem, aby stać się lepszym sobą i wspólnie robić postępy, a nie na eliminowaniu innych w grze o sumie zerowej” – tak spotkanie podsumowano na stronie internatowej chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

„Naród chiński ma dumną tradycję stawania w obronie samego siebie. Tłumienie i powstrzymywanie tylko wzmocni wolę i podniesie morale narodu chińskiego. Rozpoczynanie wojny handlowej lub technologicznej, budowanie murów i barier oraz dążenie do rozdzielenia i zerwania łańcuchów dostaw jest sprzeczne z zasadami gospodarki rynkowej i podważa zasady handlu międzynarodowego. Takie próby nie służą niczyim interesom. Sprzeciwiamy się upolitycznianiu i wykorzystywaniu więzi gospodarczych i handlowych oraz wymianie nauki i technologii jako broni” – zadeklarował Pekin.

Czytaj także: XX Zjazd Komunistycznej Partii Chin – Xi Jingping zapowiedział nowy wzorzec rozwoju kraju

polsatnews.pl/whitehouse.gov/foxnews.com/fmprc.gov/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz