26 stycznia na ulicach francuskich miast już po raz jedenasty odbyły się manifestacje ruchu tak zwanych „żółtych kamizelek”. Ruch nie ustaje w krytyce prezydenta Emmanuela Macrona.

Podobnie jak w czasie poprzednich wystąpień, „żółte kamizelki” dotarły na Pola Elizejskie. Na Placu Bastylii doszło do starć demonstrantów z policją. Funkcjonariusze użyli gazu łzawiącego, a manifestanci obrzucili ich kamieniami. Do utarczek doszło także w mieście Montpellier na południu Francji gdzie obrażenia odniósł jeden z policjantów na skutek wybuchu petardy. Po raz kolejny jeden z manifestantów stracił oko. Tym razem wskutek trafienia zasobnikiem z gazem łzawiącym z odległości kilku metrów oko stracił Jérôme Rodrigues manifestujący w Paryżu, który już staje się symbolem sobotniego protestu. Rodrigues jest uważany za jednego z liderów protestów.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych twierdzi, że w sobotnich manifestacjach wzięło udział 69 tys. osób, a w samym Paryżu 4 tys., choć środowiska społeczne oskarżają resort o zaniżanie danych. W samym Paryżu aresztowano w 223 osoby.

„Żółte kamizelki” nadal domagają się przeprowadzenia referendów w kluczowych zagadnieniach politycznych, takich jak zmiany w konstytucji czy odejście od euro na rzecz narodowej waluty. Kampania debat zainicjowana przez prezydenta Macrona jest w ruchu odrzucana jako „zasłona dymna” – telewizja France24 cytuje jedną z uczestniczek protestu. Część komentatorów twierdzi, że prezydent spotyka się tylko z wyselekcjonowanymi przedstawicielami społeczeństwa. Według sondażu pracowni Odoxa przeprowadzonego w dniach 23-24 stycznia, 30% respondentów uznało Macrona za „dobrego prezydenta” podczas gdy 69% było przeciwnego zdania.

W protestach „żółtych kamizelek” po raz kolejny brali udział Francuzi o różnych poglądach politycznych: od radykalnej lewicę po nacjonalistów. Jednak jak informuje „Le Parisien” policja wkroczyła w sobotę do lokalu antyimigracyjnego ruchu Génération Identitaire przy ulicy Juge w XV dzielnicy Paryża. Aresztowano kilku tożsamościowców, którzy według policji mieli się przygotowywać do starcia ze anarchistycznymi bojówkarzami z tzw. „antify”. Wcześniej bojówkarze ci atakowali lokal Génération Identitaire. Tożsamościowcy trafili do aresztu.

Czytaj także: Dojrzali Francuzi i zdziecinniali Polacy

france24.com/leparisien.fr/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    lp :

    Kiedyś rozwalili Bastylię, dzisiaj być może rozwalą lewacką Unię, co oby im się udało. Unia nie była by zła ale zanadto obsiedli ją masoni i chcą na siłę stworzyć superpaństwo-dziwoląga, bez idei i moralności, z wywróconym do góry nogami systemem wartości.