Prokuratura uznała, że napisy na ścianie konsulatu honorowego Ukrainy nawoływały do nienawiści wobec narodu ukraińskiego.
Człowiek, który 30. września br. namalował sprayem napisy na ścianie konsulatu honorowego w Rzeszowie, usłyszał zarzut nawoływania do nienawiści wobec narodu ukraińskiego – poinformowała we wtorek Polska Agencja Prasowa.
Przypomnijmy, że sprawca, którym okazał się 35-letni Mateusz C., namalował przy godle Ukrainy-tryzubie szubienicę, poniżej także swastykę na szubienicy. Na ścianie umieszczono także napis o treści „Ukraina = OUN – UPA, Waffen SS Galizien”, niemieckie „raus” oraz prawdopodobnie rosyjskie „niet!”. Na innej ścianie znalazł się symbol Polski Walczącej.
Ujęcie Mateusza C. było możliwe dzięki zarejestrowaniu zdarzenia przez kamery monitoringu. Jak powiedziała szefowa Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów Renata Krut-Wojnarowska, z ustaleń śledczych wynika, że sprawca działał sam i nie był przez nikogo inspirowany. Przyznał się do popełnionego czynu a jako motyw wskazał działanie pod wpływem emocji. Za czyn, który prokuratura uznała za nawoływanie do nienawiści wobec narodu ukraińskiego grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Ponadto będzie odpowiadał za uszkodzenie mienia na kwotę 2,5 tys. złotych.
Zanim ujęto sprawcę, pojawiły się opinie, że ten akt wandalizmu mógł być „elementem wojny hybrydowej”. Twierdził tak m.in. przewodniczący Związku Ukraińców w Polsce Piotr Tyma, a także na Twitterze rzeczniczka MSZ Ukrainy Mariana Beca.
CZYTAJ TAKŻE: Ambasador Ukrainy interweniuje w MSZ ws. napisów na ukraińskim konsulacie w Rzeszowie
Kresy.pl / PAP / Rzeczpospolita































