Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłej budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Śledczy uznali, że w sprawie Geralda Birgfellnera oraz w wątkach korupcyjnych nie doszło do przestępstwa. Politycy PiS ocenili decyzję jako fiasko zarzutów wobec ich środowiska, a Roman Giertych zapowiedział zażalenie.
We wtorek poinformowano, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo dotyczące niedoszłej budowy dwóch wieżowców przy ul. Srebrnej w Warszawie przez spółkę Srebrna, powiązaną z Prawem i Sprawiedliwością.
Rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Piotr Antoni Skiba przekazał, że postępowanie dotyczyło m.in. doprowadzenia Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie nie mniejszej niż 1,3 mln euro. Śledczy uznali jednak, że czyn nie zawierał znamion czynu zabronionego.
Umorzono również wątki dotyczące przyjęcia 50 tys. zł korzyści majątkowej przez członka rady Fundacji Instytut im. Lecha Kaczyńskiego oraz nakłaniania Birgfellnera do przekazania 100 tys. zł. Także w tych sprawach prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa.
Na początku czerwca w sprawie jako świadek został przesłuchany Jarosław Kaczyński. Prokuratura podkreślała, że była to część gromadzenia materiału dowodowego. Nikomu nie postawiono zarzutów. Szczegółowe podstawy umorzenia mają zostać podane po uzyskaniu tłumaczenia postanowienia na język niemiecki.
Reakcje polityków PiS
Decyzja prokuratury wywołała reakcje polityków Prawa i Sprawiedliwości. Senator Stanisław Karczewski odniósł się do przesłuchania Barbary Skrzypek, wieloletniej współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego, która zmarła w marcu.
„Chciałbym wierzyć, że prawnicze hieny uczestniczące w przesłuchaniu śp. Barbary Skrzypek, w umorzonej dziś sprawie Dwie Wieże, kiedyś odpowiedzą…” — napisał senator.
Chciałbym wierzyć, że prawnicze hieny uczestniczące w przesłuchaniu s.p. Barbary Skrzypek, w umorzonej dziś sprawie Dwie Wieże, kiedyś odpowiedzą…
— Stanisław Karczewski (@StKarczewski) June 30, 2026
Poseł i wiceprezes PiS Przemysław Czarnek ocenił, że umorzenie śledztwa oznacza fiasko zarzutów formułowanych wobec środowiska PiS.
„Dwie Wieże kończą się umorzeniem. Sypie się kłamliwa narracja koalicji 13. grudnia” — stwierdził.
Ile osób ta władza zdążyła publicznie oskarżyć, oczernić i skazać w medialnych pokazówkach, zanim zapadły jakiekolwiek rozstrzygnięcia? Do ilu tragedii doprowadzili i jeszcze doprowadzą?
„Dwie Wieże” kończą się umorzeniem. Sypie się kłamliwa narracja koalicji 13. grudnia. Tak… https://t.co/W0jPCU2ILC
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) June 30, 2026
Według Czarnka politycy obecnej koalicji budowali przekaz na „spektaklu zamiast dowodów”. Podobnie sprawę komentowali Paweł Szefernaker, szef gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego, rzecznik PiS Rafał Bochenek oraz europoseł Waldemar Buda.
„prawdy nie da się zakrzyczeć konferencjami, emocjami i politycznym teatrem” — oświadczył Paweł Szefernaker.
„Od lat budowali swoją siłę polityczną na fałszywych opowieściach, kłamstwach, półprawdach i wygodnych mitach. Polacy mają dobrą pamięć. Przyjdzie czas rozliczyć kłamstwa, na których przez lata budowano kariery” — dodał Szefernaker.
Od lat budowali swoją siłę polityczną na fałszywych opowieściach, kłamstwach, półprawdach i wygodnych mitach.
Sprawa „dwóch wież” miała być ich wielkim oskarżeniem. Miała być symbolem. Miała przykrywać brak programu, brak odpowiedzialności i brak szacunku dla faktów.
Dziś…
— Paweł Szefernaker 🇵🇱 (@szefernaker) June 30, 2026
Giertych zapowiada zażalenie
Odmiennie decyzję prokuratury ocenił Roman Giertych, pełnomocnik Geralda Birgfellnera. Poseł KO zapowiedział złożenie zażalenia na umorzenie śledztwa.
„Z postępowania w sprawie II wież wynika jedna dobra sprawa dla wszystkich świadków w Polsce. Jak wam nie pasuje termin, na który jesteście wezwani, to dzwonicie i wyznaczacie inny” — napisał Giertych.
Z postępowania w sprawie II wież wynika jedna dobra sprawa dla wszystkich świadków w Polsce. Jak wam nie pasuje termin na który jesteście wezwani to dzwonicie i wyznaczacie inny. Niech się prokuratura, pokrzywdzony, jego pełnomocnicy do was dostosują. Jeżeli wam nie pasuje…
— Roman Giertych (@GiertychRoman) June 30, 2026
Giertych krytykował również sposób prowadzenia innych postępowań przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie oraz jej kierownictwo.
Do decyzji prokuratury odniósł się także szef MSZ Radosław Sikorski.
„Deweloperowi, który uwłaszczył się na majątku komunistycznym, się upiekło. Niech teraz przynajmniej przestanie oczerniać Prokuraturę Krajową za rzekome prześladowania opozycji” — napisał szef MSZ Radosław Sikorski.
Deweloperowi, który uwłaszczył się na majątku komunistycznym się upiekło. Niech teraz przynajmniej przestanie oczerniać @PK_GOV_PL za rzekome prześladowania opozycji.https://t.co/dt86yzTY0N
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 30, 2026
O umorzenie śledztwa pytany był marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Polityk Lewicy powiedział, że nie zamierza komentować rozstrzygnięć prokuratury ani sądów.
„Widocznie prokuratura nie dopatrzyła się przestępstwa. Czasy, kiedy politycy mówili, co ma prokuratura robić, na szczęście minęły. Przyjmuję każdą decyzję prokuratury i przyjmuję każdą decyzję sądu, nawet jeżeli to dotyczy PiS-u czy innej struktury, której nie lubię. Nie wtrącam się w decyzję prokuratury i nie wtrącam się w decyzję sądu. Myślę, że to są dobre zasady demokracji” — powiedział marszałek.
Śledztwo dotyczące spółki Srebrna
Sprawa była związana ze spółką Srebrna oraz planowaną budową dwóch wieżowców na należącej do niej działce w Warszawie. Śledztwo w obecnej formie prowadzone było od lutego 2025 roku.
Pełnomocnicy Geralda Birgfellnera złożyli pod koniec stycznia 2019 roku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Zarzucili prezesowi PiS „dokonanie oszustwa wielkich rozmiarów”.
Postępowanie należy do grupy około 200 spraw ujętych w raporcie Prokuratury Krajowej opublikowanym po audycie postępowań prowadzonych w latach 2016–2023.
Jednym z analizowanych wątków była wcześniejsza sprawa dotycząca „dwóch wież”, zakończona odmową wszczęcia śledztwa przez warszawską prokuraturę po zawiadomieniu złożonym przez pełnomocnika Birgfellnera w 2019 roku.
12 marca w tym samym śledztwie przesłuchana została w charakterze świadka Barbara Skrzypek, wieloletnia współpracowniczka Jarosława Kaczyńskiego. Przesłuchanie prowadziła prok. Ewa Wrzosek.
Trzy dni później Barbara Skrzypek zmarła. Politycy PiS wiązali jej śmierć ze stresem związanym z przesłuchaniem oraz z niedopuszczeniem pełnomocnika do udziału w tej czynności.
W jej sprawie zainterweniował ówczesny prezydent Andrzej Duda, zwracając się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wyjaśnienie, czy podczas jej przesłuchania dochowano standardów postępowania.
W grudniu 2025 roku Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga poinformowała o umorzeniu śledztwa dotyczącego nieumyślnego spowodowania śmierci Barbary Skrzypek. Ustalono, że nie doszło do działań osób trzecich, a przyczyną zgonu był zawał.
W ostatnim czasie Sąd Rejonowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o umorzeniu tego postępowania po rozpatrzeniu zażalenia wniesionego przez osoby najbliższe zmarłej.































