Rzecznik ukraińskiego MSZ publikuje mapy z ukraińskim Chełmem

Rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jewhen Perebyjnis opublikował na Twitterze mapy, na których Chełm i Ziemia Chełmska znajdują się w granicach Ukrainy. Instytucje państwa polskiego jak dotąd nie zareagowały.

Perebyjnis przypomniał o rocznicy zawarcia traktatu brzeskiego, którego stronami były Niemcy, Austro-Węgry, Bułgaria, Turcja i Ukraińska Republika Ludowa. Rocznica zawarcia traktatu ułynęła dzisiaj – podpisano go 9 lutego 1918 roku. Na jego mocy Ukrainie odstąpiono Ziemię Chełmską z miastem Chełm, w tajnej klauzuli zagwarantowano także wydzielenie osobnego kraju koronnego z Lwowem i Przemyślem w ramach Austro-Węgier.

Mapę tę – wraz z ilustracjami przedstawiającymi moment zawarcia traktatu – zamieścił na swoim koncie na Twitterze rzecznik ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

PATRZ TAKŻE: Ambasada Ukrainy w USA wysuwa roszczenia terytorialne wobec Polski [+MAPY]

CZYTAJ RÓWNIEŻ: MSZ Ukrainy publikuje mapy podważające polskość Przemyśla i Chełma. W ślad za nią ukraińska ambasada w Berlinie [+MAPY]

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Porozmawiajmy o Wielkiej Polsce – w odpowiedzi na mapy ukraińskiego MSZ

Twitter.com/ Kresy.pl

Reklama



20 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Mapa i inne materiały odnoszą się do wydarzenia historycznego i doskonale ilustrują jak Austria i Niemcy zaplanowały wplątanie Republiki Ukraińskiej w walki z Polakami . Wygląda na to, że Państwa centralne nie zamierzały dopuścić do powstania Państwa Polskiego ,a Ukraińcy mieli w tym pomóc
    w zamian za koncesje terytorialne. Przynajmniej dla wielu niezorientowanych staje się jasne
    skąd taka słabo odwzajemniana miłość Ukraińskich polityków do Niemiec ,są nadal pełni nadziei .

    tagore

  2. stefan :

    Ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego Polska miałaby reagować na publikację takiej mapy?
    Przecież to mapa historyczna, do tego odzwierciedla przebieg granic, który nie został nigdy wyznaczony w terenie.
    Nie zauważyliście Państwo, że ta mapa obejmuje jeszcze Kraj Stawropolski i step terecki przed Kaukazem. Rosja traciła w Traktacie Brzeskim więcej niż potem dała Ukrainie.
    Dla wszystkich co mają chociaż minimalne pojęcie o historii sprawą oczywistą jest, że Państwa Centralne preferowały Ukrainę przed Polską. Ukraina miała być monarchią, jej król został już wyznaczony przez obu cesarzy, był nim Wilhelm Franciszek von Habsburg z Żywca, porwany i zamordowany później przez NKWD.
    Polsce nie wyznaczyli monarchy, co świadczyło, że oba dwory cesarskie nie posiadają wobec dalekosiężnych koncepcji.
    Nie odnosiłbym historii sprzed 100 lat do dzisiejszych nastrojów polityków ukraińskich.

  3. stefan :

    Ale zupełnie nie rozumiem, dlaczego Polska miałaby reagować na publikację takiej mapy?
    Przecież to mapa historyczna, do tego odzwierciedla przebieg granic, który nie został nigdy wyznaczony w terenie.
    Nie zauważyliście Państwo, że ta mapa obejmuje jeszcze Kraj Stawropolski i step terecki przed Kaukazem. Rosja traciła w Traktacie Brzeskim więcej niż potem dała Ukrainie.
    Dla wszystkich co mają chociaż minimalne pojęcie o historii sprawą oczywistą jest, że Państwa Centralne preferowały Ukrainę przed Polską. Ukraina miała być monarchią, jej król został już wyznaczony przez obu cesarzy, był nim Wilhelm Franciszek von Habsburg z Żywca, porwany i zamordowany później przez NKWD.
    Polsce nie wyznaczyli monarchy, co świadczyło, że oba dwory cesarskie nie posiadają wobec dalekosiężnych koncepcji.
    Nie odnosiłbym historii sprzed 100 lat do dzisiejszych nastrojów polityków ukraińskich.

    • tagore
      tagore :

      Opublikowane przez ukraińskie MSZ materiały i działania polityków świadczą o tym ,że pewna ciągłość
      w postrzeganiu sytuacji wpływa na to co mamy dzisiaj. I doskonale wyjaśnia to zero współpracy
      pomiędzy Polską i Ukrainą zarówno w sferze gospodarczej jak i politycznej. Chyba do Ukraińskich polityków nie dociera fakt ,że konsekwencją takiej sytuacji będzie nieunikniona wrogość pomiędzy naszymi państwami ,choć może się mylę i są tego świadomi.

      tagore

  4. stefan :

    Przecież Chełm i Przemyśl to historycznie ruskie miasta. Do Polski zostały wcielone przez króla Kazimierza Wielkiego w 1341 r. Weszły wtedy w skład Województwa Ruskiego ze stolicą we Lwowie. Aż do połowy wieku XX nikt poważny nie kwestionował fakty, że jest to ziemia ruskia. Miasta się niomal całkowicie spolonizowały, ale aż do wysiedleń po drugiej wojnie światowej wokół nich zdecydowanie przeważała ludność ukraińska.
    Galicyjscy Rusini już podczas Wiosny Ludów (1848 r.) postulowali podział galicji na część ruską i część polską. Linia rozgraniczenia miała iść na zachód od Przemyśla i Krosna. Co do Chełmszczyzny, znajdującej się pod zaborem rosyjskim, Arcybiskupi Więksi Lwowa (metropolici grekokatoliccy), niejodnokrotnie starali się przekonać cesarzy rosyjskich, aby pod względem kościelnym zgodzili się włączyć unicką Diecezję Chełmską do Metropolii Lwowskiej.

    • wojewodamichal1
      wojewodamichal1 :

      ale ja chyba czegoś nie zrozumiałem – bo rozmawiamy o ukrainie w XXI wieku – a powoływanie się na rus w XIVw jakoby miało to coś wspólnego z ukraińcami to chyba „lekkie nadurzycie”. Co do Lwowa podobnie itd itp. Ziemia ruska do XX w.? Nikt poważny nie kwestionowała, że to ziemie należne w skrócie myślowym Ukraińcom? Pan raczy żartować, ale to chyba jakieś bzdury.

    • cherrish :

      wiesz co Stefan, piszesz sam do siebie, bez składu, ładu i sensu. Mylisz i zamieniasz pojęcia, jeśli dla Ciebie ruski /w historycznym sensie, nie ruski=rosyjski/ i ukraiński można stosować zamiennie to powinieneś więcej czasu poświęcić na czytanie a mniej na pisanie. Ja wprawdzie wiem, że Ukraińcy założyli Kraków /a chyba też i Nowy York/, ale wszystko ma swoje granice.

    • votum_separatum :

      Stefan: 09.02.2015 20:34 Niestety Rusin nie znaczy zaraz Ukrainiec. „Do połowy wieku XX…” tzn. do c.a. 1950? Nikt nie kwestinował? A to Stalin świnia rąbnął na rzecz Polski odwiecznie ukraińskie ziemie 🙂 Ludność ruska do czasu inspiracji przez zaborców politycznych awanturników nigdy nie przypisywała sobie narodowości ukraińskiej. Zatem wszelkie roszczenia tworu zachodnioukraińskiego stworzonego kiedyś i podtrzymywanego obecnie przez zachodnie mocarstwa do rozgrywania swoich ciemnych interesów, nie ma prawa wysuwać żadnych roszczeń. Nasi Rusini i nasze ziemie ruskie.

    • kaliszanin1 :

      Stefan wróć do podstawówki chłopie. Przemyśl to stare polskie miasto, które trzeba było odbijać rusinom. Poczytaj, a nie powtarsz ukraińskie farmazony.
      Pierwsze wzmianki źródłowe dotyczące Przemyśla to przede wszystkim świadectwo tzw. Powieści dorocznej pod rokiem 6489 (981) o odebraniu Lachom Przemyśla, Czerwienia i innych grodów przez Włodzimierza Wielkiego „w sem że letie”
      Natomiast kwestia najdawniejszej przynależności jest szerzej dyskutowana. Do dwóch najznaczniejszych poglądów należą te o przynależności Przemyśla przed 981 do Polaków, co poniekąd mówi samo źródło[6] i potwierdzają najstarsze okoliczne nazwy mające polskie pochodzenie[7], oraz o przynależności tegoż miasta do Lędzian (a w konsekwencji także do Polaków, którzy jako Lachowie nazwę przyjęli wprost od plemienia Lędzian). Pierwsza z tez uznaje za kompletnie wiarygodny przekaz źródła i stara się nawet na tym budować szersze teorie[8]

    • jerzy_a_j :

      Ziemia przemyska i chełmska była zamieszkiwana między innymi przez Lędzian. Należeli oni do grupy Słowian zachodnich a nie do grupy Rusinów. Kronika Nestora mówi, że książę Włodzimierz najechał te ziemie, złupił je, uprowadził wiele luda do Rusi oraz rozpoczął akcję osiedlania Rusinów. Jaki władca z XI w. napadałby na część własnego kraju i go niszczył? Ziemie te były przez wieki zasiedlane przez Rusinów. Stąd roszczą sobie „prawo” do tych ziem. Widać, że nie pozbyli się mentalności plemiennej a przez to nie ogarniają obecnie toczących się procesów geopolitycznych. Z taką postawą łatwo mogą być wykorzystani jako narzędzie w rękach możnych tego świata.

  5. sylwia :

    Program tajnego ukraińskiego rządu, OUN, zakłada ciagłą ekspansję. W Polsce można się spodziewać napadów terrorystycznych gdy skończy się ich wojna w Donbasie. Mapa zamieszczona na Facebook przez oficjalny organ rządu ukraińskiego to ostrzeżenie, iż tajny rząd Ukrainy, OUN, którego program ekspansji terytorialnej obecny hitlerowski rząd ukraiński realizuje, nigdy nie zrezygnuje z walki o odebranie Polsce wielu powiatów. To było zawsze widoczne. Ukraiński hymn opiewa topienie ziemi od Sanu do Donu we krwi: „Станем браття, в бій кривавий, від Сяну до Дону” – staniem bratya w bij kriwawyj wid Sjanu do Donu. Oto polskie miasta związane z Sanem: Dynów, Jarosław, Lesko, Leżajsk, Nisko, Przemyśl, Radymno, Rudnik nad Sanem, Sandomierz, Sanok, Sieniawa, Stalowa Wola, Ulanów i Zagórz. Całą polską ziemię na wschód od Sanu Ukraińcy zamierzają znow utopić we krwi. Mapa zamieszczona przez Ukraińców na Facebook uprecyzyjnia ich zakusy na polską ziemię i jest wezwaniem do wojny z Polską. Wpisy na forach to dobra rzecz ale nadszedł czas przygotowań do walki zbrojnej z ukraińskimi grupami dywersyjnymi, które hitlerowskie władze ukraińskie już mają i wykorzystają do odbierania Polsce terytorium. Nie należy spodziewać się wszczęcia takich przygotowań od rządzącego bloku POPiSu przeżartego przez zdradę i rządzonego przez agentów międzynarodowego oligarchatu. To może wyjść tylko ze grupowań patriotycznych, które muszą się zjednoczyć i szukać wsparcia WP. Formacja obrony terytorialnej opartej na miejscowej ludności jest konieczna. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo zdrady i działalności szpiegowskiej, obywateli polskich pochodzenia ukraińskiego nie wolno do pionu dowodzenia i oddziałów obrony terytorialnej dopuszczać. W strukturach wywiadu, kontrwywiadu i bezpieczeństwa winny być wydzielone departamenty do spraw zagrożenia ukraińskiego. Winny powstać listy osób pochodzenia ukraińskiego w celu przeprowadzenia analizy potencjalnej wrogiej działalności na rzecz hitlerowskiej Ukrainy. Działalność ukraińskich i proukraińskich polityków, działaczy i studentów w Polsce powinna zostać poddana obserwacji. Intensywność walk na wschodzie Ukrainy może się tak wzmóc, że reżym kijowski otrzyma wydatną pomoc z Zachodu. Organizacja i dowodzenie mogą zostać przejęte przez ekspertów zachodnich. W 2015 – 2016 r. Może tam już być nowocześnie uzbrojona armia o sile 400 000 – 500 000 ludzi. Nawet jej porażka w wojnie o Krym może skutkować w skierowaniu ukraińskiej agresji na Polskę. Międzynarodowy oligarchat nie dopuści do udzielenia Polsce pomocy przez NATO, szczególnie jeśli ukraińska agresja będzie miała charakter terrorystyczno-dywersyjny: skrytobójstwa urzędników państwowych, napady na szkoły, napady na banki, wysadzanie w powietrze szkół, szpitali, remiz strażackich, porwania, przejmowanie wsi i miasteczek. Zdajmy sobie sprawę z tego, że grupa 300 terrorystów ukraińskich może sparaliżować milionowe miasto polskie i spowodować śmierć setek cywilów, włączając w to dzieci i kobiety. Nie należy liczyć na NATO ani na pokonanie hitlerowskiego ukraińskiego gada przez armię rosyjską. Bo zabezpieczeniu swojego terytorium, armia rosyjska nie ruszy pomagać Polsce w walce z ukraińskim zagrożeniem, szczgólnie po tak intensywnej antyrosyjskiej działalności polskich polityków. Bratnie Węgry Polsce nie pomogą, bo nie ma z nimi wspólnej granicy. Jesteśmy sami i sami musimy bronić ojczyzny. Co powinniśmy robić? 1. Odeprzeć od władzy obecnie rządzącą grupę kanalii i zdrajców. Ponieważ fałszują wybory, jeśli nie da się przeprowadzić wyborów pod ścisłą kontrolą sił patriotycznych, nie należy wykluczyć konieczności bezpośredniej działalności. 2. Werbować sojuszników w pionie dowódczym WP, ze szczególnym uwzględnieniem formacji antyterrorystycznych. 3. Popierać powstanie silnej zbrojnej polskiej ochotniczej organizacji obrony terytorialnej opartej na lokalnej ludności. 4. Przyłączyć się do kółka strzeleckiego. 5. Zdobyć pozwolenie na broń i zaopatrzyć się w pistolet, karabin i śrutówkę (broń gładkolufowa z rozrzutem do walki na krótki dystans) oraz amunicję do nich. 7. Ulepszać metodycznie swoje umiejętności strzeleckie i bojowe. 8. Zwalczać wybieranie lub dopuszczanie Ukraińców do wpływowych stanowisk i do oddziałów polskiej obrony terytorialnej. To są nasi śmiertelni wrogowie i walka z nimi jest tylko kwestią czasu z powodu ich hitlerowskiej i wrogiej Polsce zaborczej ideologii. Można założyć, że w 2016 r. dojdzie do pierwszych starć zbrojnych z polskiej obrony terytorialnej z Ukraińcami.