Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO), Adam Bodnar, po raz kolejny zaapelował o umożliwienie rozdzicom widywania się z chorymi dziećmi.

W ubiegłym tygodniu RPO pisał do ministra zdrowia wskazując, że obecność rodzica przy dziecku w szpitalu jest istotna, aby zabezpieczyć jego potrzeby emocjonalne oraz przyczynić się w ten sposób do procesu zdrowienia.

CZYTAJ TAKŻE: Służba zdrowia w czasie zarazy

Ograniczenia odwiedzin w szpitalach na czas epidemii nie mogą zagrażać więziom pacjentów i ich bliskich, zwłaszcza dzieciom, które wymagają szczególnej opieki – przekonywał Bodnar.

Dzieci podczas pobytu w szpitalu muszą mieć stały kontakt z rodzicem – po raz kolejny stwierdził wczoraj Rzecznik Praw Obywatelskich.

Rodzice skarżą się, że obecnie nie mogą przebywać wraz z dziećmi na oddziałach pediatrycznych. Niektóre placówki jednak pozwalają na bezpośredni kontakt z dzieckiem jednego rodzica.

RPO podkreślił, że od zeszłego tygodnia sytuacja się pogorszyła, a rodzice nie mają kontaktu nawet z umierającymi dziećmi. Rzecznik powołał się na informację prasową wedle której „z powodu koronawirusa nastolatka kilka dni konała w samotności. Zdruzgotana matka siedziała pod drzwiami”.

Rzecznik zwrócił się do ministra zdrowia o pilną informacje, jak jest rozwiązywany problem kontaktu rodziców z dziećmi w szpitalach.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Jak epidemia koronawirusa wpływa na polskie społeczeństwo [BADANIE]

W zeszłym tygodniu w tym temacie głos zabrał Rzecznik Praw Pacjenta (RPP) Bartłomiej Chmielowiec.

Pamiętajmy, że bardzo ważnym elementem walki z epidemią wirusa COVID-19 jest blokada dróg jego szerzenia. W związku z tym wprowadzono w Polsce stan epidemii (…) Proszę rodziców o wyrozumiałość i zrozumienie dla podejmowanych przez dyrektorów szpitali decyzji – pisał RPP.

Pracowników szpitali i oddziałów dziecięcych prosił o bieżące i wyczerpujące udzielanie informacji rodzicom o stanie zdrowia i samopoczuciu ich hospitalizowanych dzieci. Ich indywidualnej ocenie oddał określenie czy brak stałej obecności rodzica będzie przez dziecko dotkliwie odczuwany. W wypadku pogorszenia się stanu emocjonalnego dziecka zaapelował o umożliwienie kontaktu z rodzicem (o ile sytuacja podmiotu leczniczego pozwala na zapewnienie odpowiedniej ochrony przed zakażeniem) albo  stałego przebywania rodzica z dzieckiem na oddziale, bez opuszczenia go przez rodzica aż do zakończenia hospitalizacji małoletniego pacjenta.

Decyzję w zakresie ograniczenia praw pacjenta podejmuje zawsze kierownik placówki medycznej, mając na względzie możliwości organizacyjne, w szczególności dotyczące zapewnienia bezpieczeństwa i środków ochrony ograniczających ryzyko transmisji zakażenia, a także potrzebę zapewnienia opieki rodzica konkretnego pacjenta lub grupy pacjentów (np. dzieci niepełnosprawne).

W przypadku, gdy względy epidemiczne wymagają znacznego ograniczenia kontaktu młodego pacjenta z rodzicem należy bezwzględnie umożliwić kontakt alternatywny np. telefonicznie lub za pośrednictwem internetu (wideorozmowy), dzięki czemu brak stałej obecności rodzica nie będzie przez dziecko dotkliwie odczuwany – wskazał Chmielowiec.

Kresy.pl / Rzeczpospolita




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz