Rumuński Sąd Najwyższy zezwolił na ponowne upaństwowienie seklerskiego kolegium. Węgry protestują

Sąd Najwyższy Rumunii zezwolił na na ponowne upaństwowienie seklerskiego kolegium w mieście Sfantu Gheorghe, które wcześniej zostało zwrócone Kościołowi ewangelicko-reformowanemu. Kancelaria premiera Węgier uznała tę decyzję za „szokującą i niedopuszczalną”.

W piątek ws. decyzji rumuńskiego Sądu Najwyższego o renacjonalizacji seklerskiego kolegium im. Istvana Miko w mieście Sfantu Gheorghe w Siedmiogrodzie (Rumunia), oświadczenie wydała kancelaria premiera Węgier Viktora Orbana.

„Wyrok wydany w czwartek w sprawie seklerskiego kolegium im. Istvana Miko, w którym rumuński Sąd Najwyższy zatwierdza ponowne upaństwowienie nieruchomości, zwróconej wcześniej Kościołowi ewangelicko-reformowanemu, jest szokujący i nie do przyjęcia” – oznajmiła kancelaria węgierskiego premiera.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

W oświadczeniu podkreślono, że decyzja sądu jest nie tylko całkowicie niezgodna z europejskim duchem, ale też zupełnie nie da się jej pogodzić z praworządnością. Z tego względu Sekretariat Stanu ds. Polityki Narodowej w kancelarii premiera Węgier zgłosił zdecydowany protest.

„Jest to nadzwyczaj niepokojący wyrok nie tylko dlatego, że państwo rumuńskie kwestionuje prawo własności do nieruchomości, która wcześniej została prawomocnie zwrócona, lecz także dlatego, że może stanowić precedens w procesie restytucji rumuńskich nieruchomości kościelnych” – napisano w dokumencie.

Czytaj także: Jak Węgry bronią swojego szkolnictwa w Rumunii

Zaznaczono, że rząd Węgier udzieli wszelkiego wsparcia Kościołowi ewangelicko-reformowanemu Siedmiogrodu w walce o jego przynależną mu na mocy prawa własność i z zadowolenie przyjmuje decyzję tego Kościoła ws. zwrócenia się do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

„Ufamy, że państwo rumuńskie, w odniesieniu do swoich własnych praw i zobowiązań na mocy międzynarodowych porozumień, wkrótce podejmie kroki na rzecz zapewnienia prawnego zabezpieczenia i restytucji mienia zajętego w czasach komunistycznych oraz, że podejmie zdecydowane działania przeciwko coraz częstszym naruszeniom praw mniejszości etnicznych”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według statystyk z 2011 r. na terytorium Rumunii zamieszkuje 1,2 mln Węgrów, którzy stanowią tym samym 6,5 proc. całej populacji kraju. Największe skupiska węgierskiej mniejszości występują w trzech okręgach (odpowiedniki polskich województw): Harghita, Covasna, and Mureş, gdzie stanowi ona odpowiednio 85, 74 i 38 proc. Terytoria te zamieszkują Seklerzy, a więc węgierskojęzyczna mniejszość etniczna, która przybyła tam ok. XI-XII w. Mieszkańcy tych terenów domagają się utworzenia autonomii Seklerszczyzny, podobnej do funkcjonującego w latach 1952-1968 Węgierskiego Okręgu Autonomicznego. Kolegium im. Miko jest jedną z najbardziej renomowanych szkół z węgierskim językiem nauczania na Seklerszczyźnie.

Przeczytaj: Seklerzy domagają się autonomii

Czytaj również: Rumunia: Węgrzy Siedmiogrodu domagają się autonomii [+MAPA]

Budynek tego kolegium został odebrany Kościołowi ewangelicko-reformowanemu podczas komunistycznej nacjonalizacji w 1948 roku. W 2002 roku państwo rumuńskie nieruchomości Kościołowi ewangelicko-reformowanemu, jednak później rumuńska prokuratura antykorupcyjna wszczęła sprawę karną przeciw członkom komisji rozpatrującej zwroty nieruchomości. Cztery lata temu skazano ich na karę więzienia w zawieszeniu, a nieruchomości ponownie upaństwowiono. W maju 2016 roku komisja restytucyjna odrzuciła nowy wniosek Kościoła o zwrot nieruchomości. Czwartkowa decyzja Sądu Najwyższego odrzucająca zwrot seklerskiego kolegium jest prawomocna.

Przeczytaj: Rumunia: prezydent blokuje ustawy korzystne dla mniejszości węgierskiej

Czytaj także: Wiceminister spraw zagranicznych Węgier wezwał Rumunię do zapewnienia autonomii Węgrom w Siedmiogrodzie

MTI / dailynewshungary.com / interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz