Jak podała w czwartek rosyjska agencja TASS, rosyjscy inżynierowie branży zbrojeniowej „rozwiązali dylemat dotyczący braku udogodnień w czołgach”. Chodzi o najnowsze czołgi T-14, będące częścią uniwersalnej platformy bojowej Armata. Mają one zostać wyposażone w toalety.
Ilja Baranow, dyrektor ds. jakości i technologii informacyjnych Uralskiego Biura Konstrukcyjnego Budowy Maszyn Transportowych powiedział, że ciągłe pozostawanie wewnątrz pojazdu opancerzonego to specyfika pracy załóg czołgów.
– Głównym problemem jest dla nich to, że nie mogą ulżyć swoim naturalnym potrzebom. To znaczy, w czołgu jest dostęp do wody i polowych racji [żywnościowych], ale całej reszty udogodnień, niestety, nie przewidziano. Tylko w pojazdach Armata rozwiązano ten problem – powiedział Baranow, cytowany przez agencję Tass.
Przedstawiciel biura konstrukcyjnego zaznaczył, że „od samego początku w tym czołgu przewidziano możliwość długiego pełnienia przez załogi zadań bojowych, dlatego jest w nim tak zwany sprzęt zapewnienia warunków, czy mówiąc prościej – toaleta – jest w nim dostępna”. T-14 platformy Armata to pierwszy rosyjski czołg, który ma dysponować takim udogodnieniem dla załogi.
Przeczytaj: Armata vs. Abrams: Kto wygrałby starcie najnowocześniejszych czołgów?
Nowy rosyjski czołg podstawowy został oficjalnie zaprezentowany w maju 2015 roku, podczas parady z okazji Dnia Zwycięstwa. W kwietniu 2016 roku UralWagonZawod, który jest producentem czołgów T-14 Armata otrzymał od rosyjskiego resortu obrony zamówienie na pierwszą partię liczącą sto czołgów podstawowych nowej generacji. Wcześniej szef tego przedsiębiorstwa stwierdził, że jeden czołg podstawowy T-14 Armata ma kosztować nieco ponad 250 mln rubli (ok. 14 mln PLN). Planowano, że wielkoseryjna produkcja nowego czołgu T-14, wykorzystującego zunifikowaną ciężką platformę „Armata”, ruszy w 2019 roku. Na platformie tej skonstruowano również ciężki bojowy wóz piechoty T-15, a także inne opancerzone pojazdy gąsienicowe.
Rosyjscy wojskowi i politycy deklarują, że w przyszłości T-14 stanie się podstawą uzbrojenia wojsk pancernych FR. Jest to zupełnie nowy pojazd, różniący się zdecydowanie od poprzedników. Niektórzy rosyjscy obserwatorzy twierdzą nawet, że nie jest to czołg, a uniwersalna maszyna uderzeniowa, uzbrojona w taktyczny kompleks rakietowy, systemy obrony przeciwlotniczej i rozpoznania przeciwnika, a na końcu dopiero pełniąca rolę klasycznego czołgu.
Czytaj także: Pancerna pięść Rosji
TASS / Kresy.pl
































