Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Donald Trump ocenił, że mimo irańskiego ataku na lotnisko w Kuwejcie zawieszenie broni z Iranem pozostaje w mocy. W ataku zginęła jedna osoba, a co najmniej 63 zostały ranne. Dowództwo Centralne USA nazwało uderzenie Teheranu celowym i nieuzasadnionym.
W środę po południu w Gabinecie Owalnym prezydent USA Donald Trump odniósł się do irańskiego ataku na międzynarodowe lotnisko w Kuwejcie oraz amerykańskich uderzeń na tankowiec zmierzający do Iranu. Ocenił, że rozejm z Teheranem nadal obowiązuje, mimo kolejnej wymiany ognia.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej oświadczył, że atak ten „powinien służyć jako lekcja” dla wrogów Iranu, a każdy „akt agresji” w Cieśninie Ormuz spotka się nawet z „surowszą reakcją”.
Komisja Europejska wezwała dziewięć państw strefy Schengen do stopniowego wycofywania kontroli na granicach wewnętrznych. Unijni urzędnicy podkreślają, że ograniczenia na granicach powinny mieć charakter wyjątkowy i czasowy. Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji.
We wtorek w Brukseli Komisja Europejska opublikowała opinie dotyczące tymczasowych kontroli na granicach wewnętrznych strefy Schengen, w których wezwała dziewięć państw do podjęcia działań prowadzących do stopniowego znoszenia obowiązujących od dłuższego czasu ograniczeń. Komisja uznała, że choć środki te zostały wprowadzone z uzasadnionych powodów związanych z bezpieczeństwem i presją migracyjną, powinny pozostać rozwiązaniem wyjątkowym i tymczasowym.
Opinia Komisji została skierowana do Austrii, Danii, Francji, Niemiec, Włoch, Holandii, Norwegii, Słowenii i Szwecji. W przypadku tych państw kontrole graniczne obowiązują nieprzerwanie od ponad 12 miesięcy, dlatego Komisja przeanalizowała ich konieczność oraz proporcjonalność.
Bartosz Cichocki, były ambasador Polski na Ukrainie, zwrócił ukraińskie odznaczenie „Za zasługi”. Dyplomata poinformował, że decyzję podjął w związku z działaniami Wołodymyra Zełenskiego honorującymi UPA i „kolaboranta niemieckich nazistów”. (more…)
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak uważa, że Polska powinna zaostrzyć politykę wobec Ukrainy i zapowiedzieć blokowanie jej akcesji do Unii Europejskiej. Wskazał jako warunki odejście Kijowa od kultu zbrodniarzy oraz pełne odblokowanie ekshumacji. Polityk mówił też o możliwości zaprzestania finansowania Starlinków.
Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu, jeden z liderów Konfederacji i prezes Ruchu Narodowego, powiedział we wtorkowej rozmowie w RMF FM, że Polska powinna zastosować wobec Ukrainy ostrzejsze instrumenty nacisku. Polityk odniósł się do dyskusji wokół relacji polsko-ukraińskich, ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej oraz uhonorowania Wołodymyra Zełenskiego Orderem Orła Białego.
Irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi powiedział, że każde porozumienie w sprawie zakończenia trwającej wojny USA i Izraela z Iranem musi obejmować również pokój dla Libanu.
W wywiadzie dla libańskiej telewizji Al Mayadeen Araghchi powiedział, że Liban zapłacił cenę za wojnę narzuconą Iranowi przez USA i Izrael, dodając, że Teheran konsekwentnie twierdził, że wszelkie zawieszenie broni lub zakończenie działań wojennych musi obejmować wszystkie fronty "Osi Oporu", jak to ujął. Sformułowanie to w irańskiej nomenklaturze odnosi się do wszystkich bliskowschodnich podmiotów opierających się na Bliskim Wschodzie nie uznających Izraela.
„Od pierwszego dnia rozmów na temat negocjacji i ustaleń dotyczących zawieszenia broni jasno powiedzieliśmy, że wojna musi się zakończyć w Iranie i na wszystkich frontach oporu, w tym w Libanie” – powiedział Aragczi.
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał stanowisko swojemu ukraińskiemu odpowiednikowi w sprawie nadania jednej z ukraińskich jednostek imienia „bohaterów UPA”. Kosiniak-Kamysz oświadczył, że decyzja Kijowa jest „gloryfikowanie UPA jest nie do zaakceptowania”.
W ubiegłym tygodniu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek wojskowych nazwę „Bohaterów UPA”. Decyzja wywołała reakcje w Polsce zarówno ze strony rządu, jak i prezydenta. Swój sprzeciw wyraził już m.in. szef MSZ Radosław Sikorski i premier Donald Tusk. Teraz szef MON zadeklarował, że będzie zabiegał o zmianę tej decyzji.
We wtorek szef MON zapowiedział rozmowę ze swoim ukraińskim odpowiednikiem Mychajłem Fedorowem. Dzień później poinformował, że przekazał stronie ukraińskiej polskie stanowisko.
Amerykańskie miasta umierają. Wszystkiemu winien jest kryzys
W Stanach Zjednoczonych co 10 lat przeprowadzany jest spis ludności. Jak dotychczas ogólna liczba ludności kraju ciągle rośnie i obecnie wynosi 311 milionów mieszkańców. Jednak w wielu amerykańskich metropoliach sytuacja wygląda inaczej, a wszystkiemu winien jest kryzys. Bezrobotni Amerykanie rozpoczęli swoją “wędrówkę ludów” w poszukiwaniu pracy. To zjawisko wywołało efekt umierających miast. Oto lista niektórych miast dotkniętych tym zjawiskiem. Grand Rapids, w stanie Michigan W stanie Michigan znajduje się najwięcej umierających miast, wśród nich jest Grand Rapids. To właśnie tu urodził się były prezydent Stanów Zjednoczonych – Gerald Ford, i w tym miejscu przez kilkadziesiąt lat funkcjonowały fabryki General Motors. Jeszcze w 2000 roku, miasto liczyło prawie 200 tysięcy obywateli, dzisiaj jest to zaledwie 188 tys. Wszystko za sprawą masowych zwolnień w GM. Flint, w stanie Michigan O Flint zrobiło się głośno za sprawą filmu dokumentalnego “Roger&Me” autorstwa Michaela Moore. Miasto jest symbolem upadającej motoryzacji w USA. W 1960 roku w Flint mieszkało 200 tysięcy ludzi, natomiast w latach 70. XX wieku, 80 tysięcy mieszkańców pracowało w fabrykach GM, które znajdowały się na terenie miasta. Obecnie fabryki te praktycznie przestały funkcjonować, a liczba mieszkańców spadła do 100 tysięcy! W wyniku kryzysu wiele osób straciło domy, co doprowadziło do powstania osiedli namiotowych. Detroit, w stanie Michigan Detroit znane także jako Motor City lub Motown znane było z największych fabryk General Motors i dobrej muzyki. W latach 50. i 60. XX wieku tysiące Amerykanów z różnych stanów przybywały do miasta za pracą. Kiedy zakłady zaczęły produkować coraz mniej aut (w Detroit ten proces rozpoczął się już w latach 80. XX wieku) ludzie zaczęli opuszczać Motor City. Przez prawie 30 lat wyludniło się kilka dzielnic. W mieście zaczęła także rosnąć przestępczość. Zabytkowe hale produkcyjne i domy mieszkalne popadły już w ruinę. W latach 50. XX wieku w Detroit mieszkało 2 mln ludzi. Obecnie ta liczba spadła do 713 tysięcy.
Kryzys światowy spowodował, iż znane amerykańskie metropolie kurczą się w zastraszającym tempie. Cleveland, w stanie Ohio Cleveland to ważny ośrodek naukowy (3 uniwersytety i centrum badań kosmicznych), kulturalny (Symphony Orchestra) i sportowy (wiele drużyn np. Cleveland Cavaliers, występujący w NBA). Jednak od kilku lat sytuacja diametralnie się zmieniła. Większość mieszkańców pracowała w stanie Michigan w koncernie General Motors. Po masowych zwolnieniach obywatele Cleveland zostali zmuszeni do przeprowadzki. W 2010 roku magazyn “Forbes” uznał miasto za najbardziej przygnębiające w Stanach Zjednoczonych z powodu bezrobocia, korupcji i wysokich podatków. W Cleveland odnotowuje się wiele przypadków depresji. Vallejo, w stanie Kalifornia W lipcu 2008 roku Vallejo ogłosiło upadłość. Zlikwidowano kilka stoczni w mieście, a wiele osób straciło swoje na domy na rzecz banków. W mieście zbankrutowała także policja. Nowy Orlean, w stanie Luizjana Nowy Orlean wyludnił się nie z powodu kryzysu, lecz huraganu Katrina. Wszyscy pamiętamy jak tysiące ludzi uciekało z miasta przed żywiołem. Od tego wydarzenia minęło już 6 lat, a miastu ubyło ponad 100 tysięcy obywateli. Ci, którzy nie wrócili prawdopodobnie stracili swoje domy lub firmy.
Czytaj wiecej: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/amerykanskie_miasta_umieraja_wszystkiemu_winien_jest_kryzys_210126-2–1-d.html