W Ankarze ministrowie spraw zagranicznych Rosji i Turcji rozmawiali m.in. o możliwości eksportu ukraińskiego zboża przez Morze Czarne. Rosjanie oczekują jednak zniesienia sankcji, ograniczających ich własny eksport, a także tego, że Ukraińcy rozminują podejścia do portów.

W środę w Turcji szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow spotkał się ze swoim tureckim odpowiednikiem, Mevlutem Cavusoglu. Podczas wspólnej konferencji prasowej zadeklarował, że Rosja jest gotowa na to, by wspólnie z partnerami tureckimi zapewnić bezpieczeństwo statkom opuszczającym ukraińskie porty.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Jesteśmy gotowi zapewnić bezpieczeństwo statkom opuszczającym ukraińskie porty i zmierzającym w stronę cieśnin [Bosfor i Dardanele – red.]. Jesteśmy gotowi to uczynić we współpracy z naszymi tureckimi odpowiednikami” – powiedział Ławrow, cytowany przez agencję Tass.

Zaznaczył przym tym, że głównym problemem jest stanowisko Ukrainy w kwestii rozminowania podejść do portów. „Gdyby teraz zmienili zdaniem, to z naszej strony nie byłoby żadnych trudności. Zobaczymy, jak wstępne porozumienia, które omówiliśmy wczoraj i dziś, zostaną przekształcone w praktyczne czyny”.

Nieco inaczej cytuje wypowiedź Ławrowa ukraińska agencja Unian, według której szef rosyjskiej dyplomacji wyraził gotowość nie tyle do zapewnienia bezpieczeństwa statkom, ile do przedyskutowania tej kwestii z Turkami. Zaznaczył też, że Ukraina musi być gotowa rozminować podejścia do swoich portów.

Cavusoglu z kolei powiedział, że Turcja uważa, iż plan dotyczący utworzenia na Morzu Czarnym „korytarza zbożowego” jest realistyczny.

Wysuwano różne pomysły na dostawy ukraińskiego zboża na rynki międzynarodowe. Wśród tych ostatnich swój plan przedstawiła ONZ. Chodzi o plan, zakładający utworzenie specjalnego czterostronnego mechanizmu współpracy z udziałem ONZ, Rosji, Ukrainy i Turcji. Jednak przede wszystkim potrzebna jest zgoda Rosji i Ukrainy – powiedział szef tureckiej dyplomacji.

Turecki minister w imieniu swojego kraju wyraził też gotowość do zorganizowania w Stambule spotkania, celem omówienia szczegółów mechanizmu, jaki przedstawiła ONZ. „Turcja uważa też za całkowicie legalne i uzasadnione żądania strony rosyjskiej, aby usunąć przeszkody na drodze eksportu towarów z Federacji Rosyjskiej, w zamian za zapewnienie transportu zboża, słonecznika i oleju słonecznikowego z Ukrainy”.

Przeczytaj: Turcja zgadza się na rosyjskie warunki eksportu płodów rolnych z Ukrainy

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow oświadczył z kolei, że dostawy rosyjskiego zboża na rynki światowe wymagają wcześniejszego zniesienia sankcji, zarówno bezpośrednich, jak i pośrednich. Sprecyzował, że chodzi tu o głównie o sankcje związane z ubezpieczaniem rosyjskich statków i zakazem wpływania do europejskich portów rosyjskich statków ze zbożem. Przyznał, że jak na razie nie toczą się w tej sprawie żadne rzeczowe, istotne rozmowy. Dodał, że polityczne rozmowy z Turcją dotyczą możliwości eksportu ukraińskiego zboża.

Dodajmy, że jak poinformował turecki dziennik „Yeni Safak”, Ukraina zgodziła się udzielić Turcji 25 proc. zniżki na zakup produktów rolnych w zamian za mediacje w celu przywrócenia handlu morskiego.

Wcześniej pisaliśmy, że „New York Times” podał, że Departament Stanu USA zaalarmował 14 krajów, głównie z Afryki, ostrzegając je o rosyjskich dostawach zboża skradzionego Ukrainie. Zdaniem ekspertów, zmagające się z kryzysem żywnościowym państwa afrykańskie nie zrezygnują nawet ze zboża skradzionego z Ukrainy.

Rosja i Ukraina jak dotąd odpowiadały razem za prawie jedną trzecią światowego eksportu pszenicy. W przypadku Afryki kraje te były jej czołowymi dostawcami, dostarczając 40 proc. pszenicy. W związku z wojną rosyjsko-ukraińską, dostawy tego zboża zostały mocno zaburzone. Na Ukrainie wiele upraw zostało zniszczonych, są też trudności z pracami w polu. Ponadto, tony już zebranej żywności nie może zostać wywieziona z Ukrainy z powodu blokady portów i zbyt małej przepustowości linii kolejowych. Z kolei Rosja jest objęta licznymi sankcjami, w związku z czym nie może swobodnie eksportować zboża.

Sytuacja ta wzbudza zaniepokojenie szczególnie w Afryce. Z tego powodu do Rosji udał się w piątek przewodniczący Unii Afrykańskiej, którego Władimir Putin zapewnił, że eksport zbóż z Ukrainy będzie realizowany. To właśnie w Afryce najgłośniej wybrzmiewa krytyka wobec zachodnich sankcji nałożonych na Rosję, jako uderzających w państwa trzecie.

Tass / Unian / aa.com.tr / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz