Departament Stanu USA zaalarmował 14 krajów, głównie z Afryki, ostrzegając je o rosyjskich dostawach zboża skradzionego Ukrainie – podał „New York Times”. Zdaniem ekspertów, zmagające się z kryzysem żywnościowym państwa afrykańskie nie zrezygnują nawet ze zboża skradzionego z Ukrainy.

Jak podał w poniedziałek amerykański dziennik „New York Times”, w połowie maja br. Departament Stanu USA miał wysłać alert dotyczący trzech rosyjskich statków, podejrzanych o transport „ukradzionego ukraińskiego zboża”. Taka wiadomość miała zostać wysłana do 14 krajów, głównie z północnej i wschodniej Afryki. Gazeta wymienia m.in. Kenię, Tanzanię, ale także Pakistan, Bangladesz i Turcję.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1883 PLN    (8.55%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według „NYT”, alert nie był bezpośrednim wezwaniem, by dane kraje nie kupowały kradzionej żywności i został wysłany „w duchu współpracy, a nie przymusu”.

 

W artykule zacytowano Hassana Khannenje, dyrektora think-tanku HORN International Institute for Strategic Studies z Kenii. Jego zdaniem, w obliczu zagrożenia klęską głodu państwa afrykańskie nie będą się wahać przed skorzystaniem z rosyjskiej oferty.

„To nie jest dylemat. Afrykańczyków nie obchodzi, skąd dostaną swoją żywność i jeśli ktoś chce na ten temat ich umoralniać, jest w błędzie” – twierdzi ekspert. Dodał, że „potrzeba żywności jest tak wielka, że to nie jest coś, nad czym potrzeba debatować”.

Przeczytaj: Turcja zgadza się na rosyjskie warunki eksportu płodów rolnych z Ukrainy

Departament Stanu nie potwierdził wiadomości „NYT”. Zwrócił jednak uwagę, że kradzież zboża, głównie pszenicy, przez rosyjskie wojska jest szeroko udokumentowana. Ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki twierdzi, że oprócz 500 tys. ton pszenicy wartych 100 mln dol., żołnierze rosyjscy ukradli również maszyny rolnicze warte 15-20 mln dol.

Rosja i Ukraina jak dotąd odpowiadały razem za prawie jedną trzecią światowego eksportu pszenicy. W przypadku Afryki kraje te były jej czołowymi dostawcami, dostarczając 40 proc. pszenicy. W związku z wojną rosyjsko-ukraińską, dostawy tego zboża zostały mocno zaburzone. Na Ukrainie wiele upraw zostało zniszczonych, są też trudności z pracami w polu. Ponadto, tony już zebranej żywności nie może zostać wywieziona z Ukrainy z powodu blokady portów i zbyt małej przepustowości linii kolejowych. Z kolei Rosja jest objęta licznymi sankcjami, w związku z czym nie może swobodnie eksportować zboża.

Sytuacja ta wzbudza zaniepokojenie szczególnie w Afryce. Z tego powodu do Rosji udał się w piątek przewodniczący Unii Afrykańskiej, którego Władimir Putin zapewnił, że eksport zbóż z Ukrainy będzie realizowany. To właśnie w Afryce najgłośniej wybrzmiewa krytyka wobec zachodnich sankcji nałożonych na Rosję, jako uderzających w państwa trzecie.

Według Światowego Programu Żywnościowego (WFP) ONZ, ceny pszenicy wzrosły w 2021 roku o 23 proc., zaś panująca w regionie Rogu Afryki susza spowodowała niedobór żywności dla 17 mln ludzi. W Somalii na skraju głodu jest 200 tys. osób.

NYT / Interia.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz