Holenderski szkoleniowiec Dick Advocaat, będący do niedawna trenerem piłkarskiej reprezentacji Rosji, chce 300 tysięcy euro od Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej. Chodzi o wynagrodzenie za ostatni miesiąc pracy. Tymczasem działacze sportowi twierdzą, że trener złamał warunki kontraktu. Sprawą najprawdopodobniej zajmie się sąd i władze UEFA.
Dick Advocaat podpisał kontrakt z rosyjską reprezentacją w 2010 roku na cztery lata. Tuż przed rozpoczęciem rozgrywek Euro 2012 oświadczył, że po zakończeniu mistrzostw przestaje pracować dla Rosjan. Przyczyn wcześniejszego zerwania kontraktu nie podano do publicznej wiadomości.
Advocaat po odpadnięciu Sbornej z Euro 2012 już do Rosji nie wrócił. Od 1 lipca podjął pracę trenera holenderskiego Klubu PSV Eindhoven. Jak ujawnili rosyjscy działacze sportowi, szkoleniowiec naruszył umowę, bo oficjalnie do 15 lipca jest jeszcze trenerem w Rosji. Rosyjski Związek Piłki Nożnej chce również poskarżyć się UEFA na brak odpowiedzialności ze strony holenderskiego szkoleniowca. Działacze sportowi twierdzą, że do dziś nie złożył on sprawozdania ze swojej 2 letniej pracy z reprezentacją.




























