Wypowiadając się na temat Mariupola szturmowanego przez Rosjan, prezydent Ukrainy stwierdził, że w sprawie tej liczy na poparcie Turcji.

Zełenski przebywał dziś w Buczy i właśnie tam rozmawiał z dziennikarzami. Jeden z nich zapytał go o sytuację Mariupola. Położone na wybrzeżu Morza Azowskiego miasto od tygodni jest odcięte obszarem opanowanym przez siły rosyjskie. Prowadzą one oblężenie miasta. Szturm Rosjan, odbywający się w toku ciężkich walk, doprowadził już do zajęcia przez nich części Mariupola.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4341.49 PLN    (19.73%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„W Mariupolu jedna z najtrudniejszych sytuacji” – oceniał Zełenski – „Obawiam się, że nie mam prawa opowiadać o wszystkich scenariuszach. Wspieramy chłopaków, jest im bardzo ciężko. Z głównodowodzącym mam w zasadzie kontakt na co dzień”.

Ukraiński prezydent ujawnił jednak, że próbuje uwolnić siły w Mariupolu środkami dyplomatycznymi – „Mówimy o mediacji w tej konkretnej misji z Turcją. Tam nie jest łatwo. Myślę, że w najbliższych dniach, a może w najbliższych godzinach, będziemy mieli odpowiedź” – zacytowała agencja informacyjna UNIAN. Zwracając się do dziennikarza dodał jednak – „Wszystko zależy, wiesz niestety od kogo”.

Mariupol znajduje się w oblężeniu od początku marca. 31 marca dowództwo pułku „Azow” zaapelowało do władz o szybkie uruchomienie odsieczy dla miasta. Wcześniej Turcja, Grecja i Francja deklarowały gotowość do przeprowadzenia morzem misji ewakuacji ludności miasta. Turcja stała się w ostatnich tygodniach głównym mediatorem między Rosją a Ukrainą.

unian.net/kresy.pl

 

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz