Tragiczny incydent w Dnieprze. Żołnierz Gwardii Narodowej skierował swój karabin przeciw towarzyszom.

Do incydentu doszło w czwartek około godziny 4 nad ranem na terenie Południowego Zakładu Maszynowego „Jużmasz” w Dnieprze. 20-letni żołnierz zasadniczej służby wojskowej Artiom Riabczuk zaczął strzelać do towarzyszy broni. Ogień otworzył wkrótce po wydaniu mu karabinu Kałasznikowa w pomieszczeniu gdzie były one przechowywane, podał portal tygodnika „Dzerkało Tyżni”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

W pomieszczeniu przebywały 22 osoby. Na skutek strzelaniny zginęło pięć. Kolejnych pięć zostało rannych. Dwóch żołnierzy zdołało wybiec w czasie strzelaniny. To oni jako pierwsi zawiadomili policję i służby medyczne.

Riabczuk oddalił się z miejsca zdarzenia z bronią w ręku. Policja otoczyła całą dzielnicę, a do akcji wprowadzono oddział specjalny TOR.

Według najnowszych informacji „Dzerkało Tyżnia” przestępca został już ujęty. Portal przytoczył na potwierdzenie wpis ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Denisa Monastyrskiego. „Na moje polecenie zostanie powołana komisja do wyjaśnienia okoliczności, które mogły doprowadzić do takich działań 21-letniego żołnierza, który został wezwany do nauczenia się obrony kraju i dbania o bezpieczeństwo, a nie rozstrzeliwania kolegów” – powiedział minister.

„Jestem pewien, że musimy przeprowadzić dogłębną analizę tego, jak budowana jest służba wojskowa w kraju, jakie są jej zalety i wady, a co należy radykalnie zmienić” – powiedział Monastyrski, który dodał, że wnioski komisji mogą mieć także charakter kadrowy.

Czytaj także: Strzelanina w rosyjskim uniwersytecie państwowym w Permie – osiem osób straciło życie

zn.ua/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz