Polak, który „uwolnił” lwy na Cmentarzu Orląt we Lwowie, musi zapłacić grzywnę i koszty sądowe.

W niedzielę 29. lipca w sądzie rejonu łyczakowskiego we Lwowie odbyła się rozprawa w sprawie uszkodzenia pudeł z płyt wiórowych, w których ukraińskie władze ukrywały przeniesione na Cmentarz Obrońców Lwowa dwa kamienne posągi lwów. Polaka, który przyznał się do tego czynu, ukarano grzywną oraz obciążono go zwrotem kosztów sądowych.



Jak podaje strona internetowa władz Lwowa, w czasie rozprawy był obecny przedstawiciel polskiego konsulatu. Polak, mieszkaniec Krakowa, który był jedyną zatrzymaną osobą spośród dziewięcioosobowej grupy biorącej udział w zdarzeniu na Cmentarzu Orląt, miał przyznać się do winy. Według portalu Zaxid.net sąd uznał go winnnym „drobnego chuligaństwa” i nałożył na niego grzywnę w wysokości 85 hrywien (ok. 12 złotych). Polak musi także zapłacić koszty sądowe w wysokości 340 hrywien (ok. 47 złotych).

Przypomnijmy, że według relacji dyrektora Muzeum Cmentarz Łyczakowskiego Mychajło Nahaja grupa młodych Polaków około godziny 16.30 w sobotę zaczęła rozbijać pudła z płyt wiórowych, którymi ukraińska administracja zabudowała pomniki dwóch lwów stojące na cokołach dawnej głównej bramy Cmentarza Obrońców Lwowa. Gdy zaczęła interweniować ochrona, mężczyźni rozbiegli się. Przypadkowo w tym czasie ulicą koło Cmentarza Łyczakowskiego przejeżdżał patrol ukraińskiej policji. Załoga policyjnego samochodu włączyła się interwencję, skutkiem czego było zatrzymanie jednego z Polaków. „Ten człowiek po polsku oświadczył, że zdecydował się >>uwolnić lwy<<”. – relacjonował Nahaj nazywając zdarzenie „niedopuszczalnym zachowaniem” i „prowokacją”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Posągi dwóch lwów, z których jeden miał na tarczy herb Lwowa i napis „Zawsze wierny” a drugi godło Polski i napis „Tobie Polsko”, strzegły wejścia na Cmentarz Obrońców Lwowa (popularnie nazywany Cmentarzem Orląt” od początku jego założenia. W 1971 roku sowieckie władze zabrały posągi lwów z cmentarza, usunęły z tarcz polskie inskrypcje i ustawiły rzeźby w dwóch różnych miejscach Lwowa. Posągi wróciły na swoje miejsce w grudniu 2015 roku dzięki staraniom Fundacji Dziedzictwa Kulturowego oraz Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi we Lwowie. W miejscach, gdzie dotychczas stały oryginalne lwy, ustawiono ich kopie. Do czasu konserwacji zaplanowanej na wiosnę 2016 roku oryginalne posągi umieszczono w drewnianych pudłach. Do konserwacji jednak do tej pory nie doszło, ponieważ władze obwodu zwróciły się do policji o sprawdzenie, czy przeniesienie odbyło się legalnie i nie ma „charakteru antyukraińskiego”.

PRZECZYTAJ: Szeremeta: Usunąć lwy z Cmentarza Orląt, to symbol okupacji [+FOTO]

Kresy.pl / PAP / zaxid.net

Reklama

Tagi: ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz