Ukraina oczekuje polskich ustępstw

Wicepremier Ukrainy, Dmytro Kułeba stwierdził, że jego kraj oczekuje ustępstw polskiej strony, po tym gdy Ukraińcy ustąpili w kwestiach stawianych przez Warszawę.

Jak zaznacza PAP, cytująca Kułebę, odpowiada on w rządzie Ukrainy za proces integracji z Unią Europejską. „Ukraina oczekuje od Polski kroków w kierunku rozwiązania dwustronnych problemów” – powiedział ukraiński wicepremier. Jako skonkretyzował, chodzi mu na odpowiedź Warszawy „na działania ukraińskich władz w dziedzinie polityki historycznej”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Kułeba podkreślał, że „Ukraina wykonała część ustaleń, o których mowa była w Warszawie”. Jak dodał – „Dlatego oczekujemy od Polski kroków, które pokażą, że również jest skłonna do rozwiązania bieżących problemów. Mamy np. problem z licencjami na tranzyt ciężarówek, które wydaje Polska dla ukraińskich przewoźników. Liczymy, że problem ten będzie rozwiązany jak najszybciej”. Podtrzymał przy tym aspiracje władz Ukrainy do integracji ich kraju z Unią Europejską.

Kułeba odwołała się do rozmów jakie Zełenski przeprowadził z przedstawicielami polskich władz w czasie swojej wizyty w Warszawie. Ustalono wówczas, że Ukraina zniesie zakaz prac poszukiwawczych dla polskich badaczy poszukujących polskich ofiar drugiej wojny światowej na terytorium naszego wschodniego sąsiada. Ukraina wdrożyła to postanowienie.

Wcześniej Ukraińcy domagali się m.in. usunięcia ze znowelizowanej ustawy o IPN zapisów dotyczących zbrodni ukraińskich nacjonalistów. Tak się de facto stało, gdy Trybunał Konstytucyjny orzekł, na podstawie zastrzeżeń wniesionych przez prezydenta Dudę, że zapisy te są niezgodne z konstytucją i utraciły moc prawną. Deszczycia powiedział, że werdykt polskiego TK wykazał słuszność stanowiska Ukrainy ws. noweli ustawy o IPN.

Ponadto, strona ukraińska wielokrotnie podnosiła, także w ostatnich miesiącach oraz na poziomie ministerialnym, żądanie odnowienia przez Polaków przynajmniej kilku zniszczonych wcześniej obiektów ku czci zbrodniarzy z UPA znajdujących się w południowo-wschodniej Polsce. W lipcu tego roku były szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyr Wjatrowycz „postawił Polakom warunek” wznowienia poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar na Ukrainie, domagając się odnowienia jednego ze zdewastowanych obiektów ku czci UPA w Werchratej na Podkarpaciu.

tvp.info/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. tagore
    tagore :

    Ciekawa logika,rozwiązują stworzony przez siebie problem w kwestii ekshumacji i oczekują istotnych ustępstw w kwestiach gospodarczych.
    Nagrobki członków UPA nie stanowią problemu dla Polski,czyżby strona ukraińska oczekiwała zgody na pomniki ku czci ukaraińskich nazistów?
    Niczym się to nie różni od Moskiewskiego czy białoruskiego sposobu uprawiania polityki.

  2. jazmig
    jazmig :

    Zakaz na prace poszukiwawcze i ekshumacje ofiar zbrodni banderowskich powinien być zniesiony bezwarunkowo. Dopóki z Ukrainy nie zniknie ostatni pomnik banderowskich zbrodniarzy, a w ich podręcznikach historii nie pojawi się prawda o zbrodnia OUN UPA, dopóty władze Polski powinny, podobnie jak Węgry, blokować Ukrainę wszędzie, gdzie się da.