Bajka opowiada o zdobyciu Kremla przez bojowników UPA i pokonaniu przez nich samego diabła.

Jak podaje portal Wysokyj Zamok, w Iwanofrankiwsku (d. Stanisławowie) odbyła się prezentacja filmu animowanego o UPA „Wojownicy lasu 2”.



Nad stworzeniem bajki pracowali rzeźbiarz Bohdan Sawluk oraz operator i montażysta Marjan Nykoluk.

Bajka opowiada o złym generale Kobie (Stalinie), któremu spodobała się dziewczyna Ksenia żyjąca w Karpatach, która uosabia Ukrainę. Jednak Ksenia daje Kobie kosza, więc ten wysyła po nią wojsko. W obronie dziewczyny stają upowcy, którzy przy dźwiękach upowskiej pieśni „Lenta za lentoju” pokonują „moskiewską ordę”. Koba przywołuje na pomoc samego diabła, którego nie imają się upowskie kule. Czort paląc ukraińskie chaty porywa Ksenię i zanosi na Kreml. Jednak upowcy znajdują broń, która jest w stanie pokonać diabła – ukraińską muzykę. Z muzykantami pojawiają się pod murami Kremla i biorą licho w obroty. Koba widząc przegraną diabła, oddaje dziewczynę. Bajka kończy się kadrem Kremla, nad którym powiewają flagi czerwono-czarna (banderowska) i ukraińska – niebiesko-żółta.

„Wojownicy lasu 2” kontynuują tradycję pierwszego filmu o walce żołnierzy UPA z moskiewskim okupacyjnym reżimem . Główna teza bajki – nasza kultura może pokonać wszelkie nieszczęścia, tak jak pomogła Ukraińcom wytrzymać ciężkie represje. Ukraińska książka, pieśń, taniec, huculska przyśpiewka tworzą energetyczną tarczę, która nas chroni. A jak nasza kultura troszczy się o nas, tak samo my powinniśmy troszczyć się o nią. Musimy inwestować w naszą kulturę idee, pieniądze, swój czas… Ten film to mały wkład w ukraińską kulturę – mówił podczas prezentacji filmu Bohdan Sawluk.

Autorzy udostępnili film w Internecie, podobnie jak jego pierwszą część, która powstała w 2016 roku.

Ten materiał powstał dzięki pracy dziennikarzy portalu Kresy.pl.
Wspieraj rzetelne dziennikarstwo.

CZYTAJ TAKŻE: Na Ukrainie wydano książkę dla dzieci do nauki alfabetu na podstawie dziejów OUN-UPA [+FOTO]

Kresy.pl / Wysokyj Zamok

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.

a

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz