W Belwederze odbyło się dziś kolejne spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z szefem PiS, Jarosławem Kaczyńskim. Dotyczyło ono głównie reformy sądownictwa. Prezydent zapewnił, że „pochyli się” nad propozycjami PiS.

W piątek w Belwederze doszło do kolejnego w ostatnim czasie spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Trwało ono 1,5 godziny.

Według stacji TVP Info, na miejscu pierwszy pojawił się prezydent Duda. Kilka minut później przybył szef PiS.  Według dostępnych informacji, spotkanie dotyczyło reformy sądownictwa. Jak jednak podają niektóre media, w trakcie rozmowy poruszono także temat prof. Michała Królikowskiego, który uczestniczył w przygotowywaniu prezydenckich projektów ustaw o KRS i Sądzie Najwyższym.

Treść rozmów Dudy i Kaczyńskiego potwierdziła rzecznik PiS, Beata Mazurek. Przyznała, że spotkanie było zaplanowano wcześniej, a jego tematem było sądownictwa i jego przyszła reforma. Rozmowę nazwała „rzeczową i dobrą”. Dodała też, że „droga do porozumienia jest otwarta”. Odnosząc się do poprzedniego, 2,5-godzinnego spotkania zaznaczyła, że odbyło się ono na zaproszenie prezydenta, a nie z inicjatywy prezesa PiS.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Podobnie wypowiadał się rzecznik prezydenta, Krzysztof Łapiński. On również przyznał, że obaj politycy rozmawiali na temat reformy sądownictwa. Według prezydenta, było to „dobre spotkanie”.

Pan prezes Kaczyński przedstawił pewne postulaty PiS, dotyczące ustaw. Prezydent zadeklarował, że oczywiście pochyli się nad nimi i będzie je analizował z prawnikami – mówił rzecznik Andrzeja Dudy.

Łapiński zaprzeczył doniesieniom, według których prezydenckie ustawy będą identyczne z tymi, które wcześniej przedstawili posłowie PiS. Rzecznik prezydenta podkreślił, że nowe propozycje nie będą zawierały kontrowersyjnych zapisów, które były główną przyczyną zawetowania ustaw w lipcu br. Po niedawnych konsultacjach Andrzeja Dudy z klubami parlamentarnymi, posłowie PiS nie ukrywali, że ich propozycje zmian faktycznie niemal nie różnią się od wcześniejszych projektów.

– Jeśli prezydent wtedy mówił, że wetuje te ustawy, bo nie może być tak, że minister sprawiedliwości ma prawo do nadawania regulaminu Sądu Najwyższego, to przecież teraz takiego zapisu nie wpisze – zaznaczył Łapiński na antenie TVN24. – Jeśli prezydent mówił, że nie może być tak, że uprawnienia do decydowania, kto ma zasiadać de facto w Sądzie Najwyższym ma minister sprawiedliwości, (…) to przecież wiadomo, że nie ponowi takiego zapisu w tych ustawach.

Łapiński zaprzeczył jednocześnie, że w trakcie rozmowy poruszany był temat prof. Królikowskiego.

Dziś w mediach jednym z głównym tematów była kwestia tego, że nazwisko Królikowskiego pojawia się w kontekście śledztwa prowadzonego ws. zorganizowanej grupy handlującej paliwem. On sam był adwokatem jednego z podejrzanych, który kilka miesięcy temu zdeponował u niego w ramach tzw. depozytu adwokackiego milion złotych, m.in. na poczet czynności procesowych. Gdy okazało się, że pieniądze najpewniej pochodzą z nielegalnego źródła, Królikowski zgłosił sprawę służbom. Odmówił jednak wydania im depozytu pieniężnego.

Według części mediów związanych z PiS, Królikowski to postać zdecydowanie negatywna, a jego działania oceniane są zdecydowanie negatywnie. On sam twierdzi, że zarówno służby, jak i przychylne rządowi media, skoncentrowały się na nim gdy ujawniono, że bierze udział w przygotowywaniu prezydenckich projektów ustaw. Prof. Królikowski podkreśla, że jest tu tylko „pionkiem”, a właściwym celem działań jest prezydent Duda i jego projekty ustaw. Zdaniem prawnika, chodzi o skompromitowanie propozycji głowy państwa ws. reformy sądownictwa.

Prezydent przedstawi swoje projekty ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa najpewniej w poniedziałek.

TVP Info/ tvn24.pl / interia.pl / rfm24.pl / wpolityce.pl / pch24.pl / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz