Prezydent Andrzej Duda zarzucił rządowi Donalda Tuska próbę wymuszenia podpisu pod ustawą wiatrakową przez dodanie poprawki dotyczącej zamrożenia cen energii. Nowelizacja przewiduje jednocześnie liberalizację zasad budowy wiatraków i zamrożenie cen prądu na IV kwartał.
Prezydent Andrzej Duda podczas konferencji w Hadze odniósł się do działań rządu w sprawie nowelizacji ustawy wiatrakowej. Zwrócił uwagę na wprowadzenie do projektu ustawy poprawki dotyczącej zamrożenia cen energii, zarzucając premierowi Donaldowi Tuskowi próbę wymuszenia podpisu pod ustawą.
„Rozumiem, że niestety pan premier i jego współpracownicy, wrzucając taką poprawkę, która ma zabezpieczyć Polaków przed wzrostami cen energii, po prostu próbuje wymusić na mnie podpis na tej ustawie, stawiając mnie pod ścianą. Musi jednak pamiętać, że ja już kończę moją drugą kadencję” – powiedział Andrzej Duda.
Prezydent podkreślił, że nie popiera rozwiązań mogących negatywnie wpływać na krajobraz oraz komfort życia mieszkańców. „Nie jestem osobiście zwolennikiem wiatraków. Jestem zwolennikiem innych rodzajów energii odnawialnej. Ja nie jestem zwolennikiem wiatraków na lądzie. Bardziej się liczy dla mnie krajobraz niż obserwowanie wszędzie stojących wiatraków” – podkreślił Duda.
Projekt nowelizacji ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych zakłada liberalizację zasad budowy wiatraków na lądzie. Propozycja przewiduje zniesienie wprowadzonej w 2016 r. zasady 10H, zgodnie z którą minimalna odległość wiatraków od zabudowań musiała wynosić dziesięciokrotność ich wysokości. Nowa regulacja przewiduje minimalny dystans 500 metrów od zabudowań zamiast dotychczasowych 700 metrów.
Pierwszy, zgłoszony jeszcze w grudniu 2023 r. projekt spotkał się z zarzutami o lobbing. Doniesienia medialne sugerowały, że żona eksperta Polski 2050 ds. klimatu i energii pracuje dla polskiej filii duńskiego przedsiębiorstwa działającego w branży energetyki wiatrowej. Projekt przewidywał możliwość stawiania siłowni wiatrowych nawet poniżej 400 m od zabudowań.
W trakcie drugiego czytania projektu w Sejmie złożono poprawkę dotyczącą zamrożenia cen prądu dla gospodarstw domowych na IV kwartał br. Poprawka ta została zapowiedziana przez minister klimatu i środowiska Paulinę Hennig-Kloskę na wspólnej konferencji z rzecznikiem rządu Adamem Szłapką. Obecnie gospodarstwa domowe korzystają z zamrożonej ceny energii na poziomie 500 zł za MWh netto do 30 września. Po tym terminie sprzedawcy energii mają obowiązek przedstawić nowe taryfy do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Aktualna taryfa dla odbiorców z grupy G, obejmującej gospodarstwa domowe, wynosi 622,8 zł za MWh netto. Różnicę między taryfą a zamrożoną ceną pokrywa państwo.
Kresy.pl/money.pl































