Ukraina: Mienie lidera węgierskiej partii w dyspozycji prokuratury

Sąd Apelacyjny obwodu zakarpackiego zadecydował o zajęciu mienia lidera węgierskiej partii przejętego przez Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy.

Zakarpacki Sąd Apelacyjny rozpatrzył w poniedziałek skargę prokuratora prowadzącego postępowanie w sprawie László Brenzovicsa, przewodniczącego Stowarzyszenia Kulturalnego Węgrów Zakarpacia (KMKS) oraz Partii Węgrów Ukrainy (UMP). Prokurator nie był usatysfakcjonowany decyzją sądu pierwszej instancji z Użhorodu (węg. Ungvar) i domagał się urzędowego zajęcia całości mienia przejętego przez agentów SBU w czasie przeszukania w domu Brenzovicsa

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Do przeszukania tego doszło 30 listopada. Tego samego dnia SBU wkroczyła także do siedzib stowarzyszeń „O Instytut Węgierski” i Zakarpackiego Centrum Rozwoju Ekonomicznego. SBU twierdzi, że wspomniane węgierskie organizacje charytatywne mogły podważać suwerenność Ukrainy na części jej terytorium, a niektórzy jej działacze dopuścić się zdrady państwowej. Służba twierdziła także, że w czasie przeszukania wykryła materiały „popularyzujące ideę Wielkich Węgier” oraz „stworzenie na Zakarpaciu autonomii etnicznej”.

Zarówno zakarpaccy działacze węgierscy jak i władze Węgier uznały tego rodzaju działania ukraińskiego specsłużby za motywowane politycznie i będące przejawem dyskryminacyjnych praktyk państwa ukraińskiego wobec mniejszości narodowych.

Zakarpacki Sąd Apelacyjne uznał, że mienie przejęte przez SBU może posłużyć jako dowody w sprawie przeciwko Brenzovicsowi.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Oskarżenia wobec węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu o separatyzm pojawiają się często w debacie publicznej na Ukrainie. Tymczasem władze Węgier kontestują politykę władz Ukrainy wobec mniejszości narodowych. Ustawa o „zabezpieczeniu funkcjonowania języka ukraińskiego jako państwowego” uchwalona przez Radę Najwyższą Ukrainy w kwietniu bieżącego roku utwierdza status języka ukraińskiego jako jedynego oficjalnego na Ukrainie.

Z kolei przyjęta w 2017 roku – ustawy o oświacie ogranicza do prawo nauki w językach mniejszości przysługuje tylko do klas od 1 do 4 a więc do nauczania początkowego. Uszczuplenie praw społeczności mniejszościowych spowodowało protesty i działania ich narodowych ojczyzn. Najbardziej zdecydowanie przeciw nowej ukraińskiej ustawie językowej występują właśnie Węgry. Budapeszt blokuje z tego powodu kontakty między NATO a Ukrainą na wysokim szczeblu politycznym, czyniąc warunkiem ich odblokowania zmianę kontrowersyjnej ustawy językowej i ustawy oświatowej.

Na Ukrainie mieszka ponad 150 tys. etnicznych Węgrów, którzy stanowią większość mieszkańców w gminach Zakarpacia leżących przy granicy Węgier.

hromdske.ua/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Andrzej2 :

    Co by bylo , gdyby Polacy w II RP wprowadzili tego typu ustawy jezykowe i oswiatowe w stosunku do ukrainskiej mniejszosci? Teraz sami Ukraincy moga zauwazyc , jaka jest roznica miedzy panstwem tolerancyjnym – demokratycznym , jakim byla Polska miedzywojenna , a panstwem oligarchiczno- mafijnym , obecna Ukraina, gdzie nie przeztrzega sie podstawowtch praw mniejszosci. Nawet nie wspomne o wojnie domowej w Donbasie, gdzie deptane sa nie tylko prawa mniejszosci, lecz prawa czlowieka. U drugiego widzi sie dzblo w oku lecz u siebie nie widzi sie belki.