Ukraiński pułk „Azow”, w odpowiedzi na uznanie go przez rosyjski Sąd Najwyższy za organizację terrorystyczną, wezwał USA i inne państwa do uznania Rosji za państwo terrorystyczne.

W wydanym we wtorek oświadczeniu, opublikowanym na swojej stronie internetowej, pułk „Azow” odniósł się do dzisiejszej decyzji Sądu Najwyższego Rosji o uznaniu go za organizację terrorystyczną.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

2804.49 PLN    (12.74%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Azow” stwierdził, że uznanie go za organizację terrorystyczną ma posłużyć Rosji do szukania uzasadnień dla rosyjskich zbrodni wojennych. Jako przykład takiej zbrodni podano ostrzelanie obozu jenieckiego w Ołeniwce, gdzie zginęło kilkudziesięciu azowców (w oświadczeniu wydarzenie to nazwano „publiczną egzekucją”).

„Pseudoimperium, które na co dzień grozi zniszczeniem świata bronią jądrową, którego prezydent wzywał do «ścigania w wychodku», wysadzał domy z własnymi obywatelami, dusił trującym gazem własne i syryjskie kobiety i dzieci, musi dostać po zębach raz i na zawsze” – czytamy w oświadczeniu.

Pułk wezwał Departament Stanu i odpowiednie organa innych państw „które uważają się za cywilizowane”, do uznania Federacji Rosyjskiej za państwo terrorystyczne.

„Rosja od lat udowadnia ten status swoimi codziennymi działaniami. Jej armia i służby specjalne codziennie popełniają zbrodnie wojenne. Pobłażanie tym zbrodniom lub milczenie jest współudziałem. Cały świat musi zjednoczyć się przeciwko państwu terrorystycznemu” – uważa pułk „Azow”.

Członkowie pułku „Azow” bronili ostatniego bastionu ukraińskiej obrony w Mariupolu, zakładów Azowstal i tam część z nich została wzięta do niewoli w maju br.  Jednostka powstała z batalionu ochotniczego utworzonego do 2014 r. przez przedstawicieli środowisk nacjonalistycznych, neonazistowskich i kibicowskich w celu walki z donbaskimi separatystami. Obecnie wchodzi w skład Gwardii Narodowej Ukrainy.

Kresy.pl / azov.org.ua

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz