Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Czechoslovak Group zakończyła przejęcie spółki DOMAR MS, dostarczającej specjalistyczne komponenty dla przemysłu obronnego, lotniczego i kosmicznego. Polska firma produkuje m.in. wojskowe złącza światłowodowe oraz wiązki kablowe wykorzystywane w czołgach K2PL, należące do nielicznych elementów tego programu realizowanych przez krajowy przemysł.
25 maja czeski holding Czechoslovak Group sfinalizował przejęcie polskiej spółki DOMAR MS, producenta okablowania, wiązek kablowych, skrzynek elektrycznych, światłowodów oraz dostawcy komponentów wykorzystywanych w przemyśle obronnym, lotniczym i kosmicznym. Transakcję przeprowadzono za pośrednictwem spółki CSG Polska.
„Integracja DOMAR MS z CSG Polska jest realizacją naszych zobowiązań inwestycyjnych w Polsce. Stawiamy pierwszy krok w kierunku budowy struktury holdingowej CSG Polska. Kompetencje i doświadczenie DOMAR MS idealnie wpisują się w naszą filozofię zapewnienia autonomicznych łańcuchów dostaw. Jednocześnie stwarza to bezprecedensowe możliwości rozwoju spółki. CSG przygotował dla tego podmiotu konkretny plan, obejmujący inwestycje, wsparcie ekspansji na rynki zagraniczne oraz zwiększenie zatrudnienia do 300 osób już w tym roku” — powiedział prezes zarządu CSG Polska i wiceprezes ds. sprzedaży holdingu CSG Wojciech Grzonka.
Prezydent Rumunii, Nicușor Dan poinformował we wtorek, że jeden z konsulatów w Rosji w jego państwie zostanie całkowicie zamknięty.
„Konsul Federacji Rosyjskiej w Konstancy został uznany za personę non grata. Sam konsulat zostanie zamknięty” - oświadczył we wtorek przywódca Rumunii, którego słowa zacytowała agencja informacyjna Interfax. Jest to kolejny krok dyplomatyczny Rumunów wobec Rosji. W piątek do miejscowego Ministerstwa Spraw Zagranicznych wezwany został ambasador Rosji w Bukareszcie, by wyrazić protest przeciwko wlotowi rosyjskiego dronu w przestrzeń Rumunii.
Rosyjski dron spadł w piątek na dach bloku mieszkalnego w rumuńskim Gałaczu, powodując pożar i obrażenia u dwóch osób. Gałacz położony jest we wschodniej części Rumunii nad dolnym Dunajem. Znajduje się kilka kilometrów od trójstyku granicy Rumunii, Ukrainy i Mołdawii. Te nocy trwał właśnie atak rosyjski na porty obwodu odeskiego, który graniczy z Rumunią.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że w rozmowie telefonicznej ostro zwrócił się do premiera Izraela Binjamina Netanjahu w sprawie walk w Libanie. Trump oskarżył go o niewdzięczność i powiedział: „Jesteś pie***ym wariatem […] Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu”.
3 czerwca prezydent USA Donald Trump przyznał, że podczas rozmowy telefonicznej dotyczącej walk w Libanie ostro zwrócił się do premiera Izraela Binjamina Netanjahu, gdy Stany Zjednoczone próbowały doprowadzić do zakończenia działań wojennych z Iranem. Informacje w tej sprawie podała agencja Reuters.
W wywiadzie wyemitowanym w środę Trump został zapytany, czy nazwał Netanjahu „pie***ym wariatem” i oskarżył go o niewdzięczność, jak wcześniej podał Axios.
We wschodnim Kazachstanie nielegalni poszukiwacze skarbów rabują starożytne kurhany związane z ludami Wielkiego Stepu.
Archeolodzy alarmują, że w pogoni za złotem niszczone są nie tylko zabytki, lecz także bezcenny kontekst historyczny. Problem ma charakter masowy i systematyczny.
Grupa robocza parlamentu Finlandii rekomenduje, by najpóźniej w przyszłej dekadzie podwoić wydatki tego państwa na cele wojskowe.
Raport, przedłożony ministrowi obrony Anttiemu Häkkänenowi w poniedziałek, stwierdza, że zapewnienie zdolności obronnych kraju będzie wymagało decyzji finansowych podejmowanych na różnych szczeblach rządowych. Główną tezą raportu jest, że Rosja stanowi długoterminowe i trudne do przewidzenia zagrożenie dla bezpieczeństwa Finlandii, a także całego Sojuszu Północnoatlantyckiego, dlatego już na początku lat 30 XXI wieku wydatki na obronę narodową muszą zostać podwojone.
W roku bieżącym Finlandia przeznaczy na obronność 7,7 mld euro. W raporcie grupa parlamentarna stwierdziła, że kwota ta powinna wzrosnąć do ponad 14 mld euro do 2029 roku i utrzyma się na poziomie 14–15 mld euro co najmniej do 2036 roku, zrelacjonował portal publicznego nadawcy Yle.
Dopóki z ulic ukraińskich nie znikną pomniki banderowców, żaden polski polityk nie powinien rozmawiać z banderowskimi władzami Ukrainy.
@jazmig
Amen.
A do tego zakaz wjazdu do Polski, wszystkim, dla których UPA to bohaterowie
Tak powinno być! …a jak jest… oj…
Panie Cegołko,powiadasz,że: “jest to reakcja na ostatnie krytyczne wobec Ukrainy wypowiedzi polityków obozu rządzącego w Polsce”.Ja przez kilka ostatnich lat z oburzeniem słucham jak bandergad Wołodymyr Wjatrowycz zakłamaniem obraża i “ujeżdża” Polaków i Polskę.Mnie przysłowiowa krew zalewała,że strona polska na jego prowokacje milczała.Z polskiej strony już dawno winna być zdecydowana i skuteczna reakcja pod adresem banderowskiej Ukrainy.Jeżeli Ukraina będzie posiadała takich antypolskich prominentnych urzędowych działaczy jak Wołodymir Wjatrowycz,czy Szeremeta,to nie da się uniknąć eskalacji napięcia.Twierdzenie,że wśród ukraińskich władz nie ma polityków mających antypolskie nastroje,to kłamliwy czarno-czerwony podstępny żart i Cegołko czary.
Reasumując: rezun waltzman jest zaniepokojony, że bezkarnie kopana i poniżana przez motłoch strona polskojęzyczna chyba nie chce (chyba, bo pisiory nie wiedzą jeszcze czy napewno) być dłużej bita przez kraik-bankrut-żart historii. Ponadto martwi go to, że banderowcy mogą stracić kilka przyjemności jednocześnie: upokarzanie naszego kraju na każdy możliwy sposób, bezgraniczne wsparcie na arenie międzynarodowej, frajerskie reprezentowanie upainy i nagłaśnianie jej problemów, idiotyczne, gogantyczne wspieranie finansowe oprawców, utrudnienia w przepływie ludności etc. Jak na typowego stepowego rezuna przystało przy okazji straszy. Sporne kwestia chce rozwiązać w „cywilizowany europejski sposób”. Najlepszym przykładem na rozwiązywanie problemów przez banderowski motłoch w „cywilizowany europejski sposób” są mordy na ludności polskiej na przestrzeni dziejów (nie tylko na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w XX w.)
Pan Duda jak zwykle będzie się płaszczył. Może nawet znowu zapłaci ukraińcom od polskiego podatnika kasę, żeby tyko nie krzyczeli na niego. Podnóżek banderowski.
W cywilizowany europejski sposób? A już myślałem, że naśle na Warszawę siekierników. Tak czy inaczej, skoro tak mówi, to albo rozważał inne opcje, albo chce zasugerować, że inne rozwiązania też są możliwie – tylko mi Pan Panie Dudua nie podskakuj!
Powie Pacynce że upaińcy “kochają” Polskę i będzie po sprawie.duduś przyjedzie i wyda okrzyk yes,yes,yes,lub przybyłem zobaczyłem zwyciężyłem.Dadzą im jakiś ochłap by mogli pochwalić się swojemu “ciemnemu ludowi”.