Na Ukrainie znaleziono zbiór dokumentów UPA, które mogły przejść przez ręce Szuchewycza [+VIDEO]

Trzech mieszkańców miasta Rohatyn na Ukrainie znalazło w lesie zakopaną bańkę z archiwum Ukraińskiej Powstańczej Armii. – podał w piątek portal rady miasta Rohatyn. Dokumenty zabrał do Lwowa nacjonalistyczny historyk Rusłan Zabiły.

Do odnalezienia bańki doszło w ubiegłą sobotę. „Przybyliśmy, by spędzić miło czas, a los podarował nam na Nowy Rok [wg kalendarza juliańskiego – red.] taki prezent” – powiedział jeden z mężczyzn, którzy znaleźli dokumenty. Według nich bańka produkcji polskiej była zakopana na głębokości 15-20 cm. Po jej otwarciu mężczyźni zorientowali się, że mają do czynienia z archiwum UPA i postanowili przekazać je do miejscowego muzeum historyczno-krajoznawczego. Jeszcze tego samego dnia dyrektor muzeum przekazała informację o znalezisku do Lwowa.

W czwartek do Rohatyna przybył kierownik Narodowego Muzeum-Memoriału „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie Rusłan Zabiły, by obejrzeć archiwum i zabrać je do Lwowa. „W bańce do mleka znaleziono powstańcze archiwum. Po pobieżnym obejrzeniu można teraz powiedzieć, że archiwum datuje się minimum na 1945 rok. Należało ono do ukraińskich powstańców.” – powiedział Zabiły miejscowym mediom. Według niego dokumenty dotyczą szerszego obszaru niż rejon ziemi rohatyńskiej. „Szczególnie cieszy to, że archiwum jest bardzo dobrze zachowane” – dodawał. Zapowiedział, że dokumenty zostaną osuszone, odrestaurowane i zdigitalizowane a ich cyfrowe kopie opublikowane na stronie internetowej Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego we Lwowie.

Jak podały władze Rohatyna, w bańce był podręcznik do historii i wiązki z dokumentami – wśród nich raporty i protokoły Służby Bezpeky, sprawozdania finansowe i dokumentacja kasowa. „Pobieżny ogląd znaleziska pozwala stwierdzić, że materiały mieszczą dane o działalności UPA na terenach obwodów lwowskiego i tarnopolskiego oraz Zakerzonia. Można przypuszczać, że były one przekazane głównodowodzącemu UPA Romanowi Szuchewyczowi, który długi czas przebywał na ziemi rohatyńskiej” – napisano na stronie rady miasta. O tym, że archiwum mogło przejść przez ręce Szuchewycza może świadczyć także to, że wśród papierów znaleziono szkic jego z podobizną.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Odnalezione dokumenty UPA zawierają wezwania do mordowania polskich kobiet i dzieci

Kresy.pl / rohatyncity.if.ua




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Nie wiem dlaczego w Polsce używa się terminologii „powstaniec”w stosunku do banderowca ? Takie określenie dotyczące ludobójcy ,rzeźnika i polakożercy jest dużym nadużyciem.I dowodzi ,że zaczynamy powielać retorykę Ukraińców.Która tak nazywa tych zwyrodniałych morderców.