Rosja trzyma na granicy z Ukrainą w pełnej gotowości bojowej znaczne siły zbrojne a na Krym przerzuciła setkę nowoczesnych samolotów wojskowych. – tak ukraińskie MSZ odpowiedziało na rosyjskie oskarżenia o planowanie przez Kijów „prowokacji” na granicy.

Jak podało we wtorek radio Krym Riealii, w ukraińskim MSZ skomentowano wypowiedź ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa, który zarzucał stronie ukraińskiej organizację „prowokacji” na granicy pomiędzy anektowanym Krymem a Ukrainą. Według ukraińskiej dyplomacji to Rosja zgromadziła na granicy z Ukrainą zgrupowanie wojsk w pełnej gotowości bojowej w liczbie 80 tys. żołnierzy a także rozmieściła tam system rakietowy Iskander. Zarzucono również Rosji, że wysłała na Krym 100 samolotów nowego typu Su-27 i Su-30, które „są zdolne do operowania nad całym akwenem Morza Czarnego i prawie nad całą Ukrainą”.

„Tylko przez ostatnie dwa miesiące liczba rosyjskich czołgów na naszej granicy zwiększyła się o 300” – twierdzi ukraińskie MSZ.

Wcześniej premier Ukrainy Wołodymyr Hrojsman komentując wypowiedź Ławrowa powiedział, że Ukraina „nigdy nie organizowała żadnych prowokacji”.

Przypomnijmy, że w ubiegłym tygodniu rzecznik prasowa rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa oświadczyła, że Rosja posiada informacje, iż władze w Kijowie w najbliższych dniach zamierzają „zorganizować zbrojną prowokację na linii rozgraniczenia, wykorzystując wprowadzony reżim stanu wojennego, w tym w obwodach donieckim i ługańskim, aby zorganizować szybki atak w kierunku mariupolskim, aby zdobyć [znajdujące się pod kontrolą Donieckiej Republiki Ludowej] terytorium wybrzeża Morza Azowskiego i wyjść na granicę z Rosją”. Według Zacharowej działania te miałyby podnieść notowania prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi na Ukrainie. W tym samym czasie donieccy separatyści ogłosili pełną gotowość bojową swoich oddziałów.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Kresy.pl / krymr.com

Czytaj kolejny artykuł
10 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz