W środę na facebookowych profilach MSZ Ukrainy, Ambasady Ukrainy w Polsce i Konsulatu Generalnego Ukrainy w Krakowie zamieszczono grafikę ze zdjęciem, na którym widać członków UPA, m.in. jej głównodowodzącego Romana Szuchewycza, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków. Zrobiono to w ramach projektu poświęconego „odkłamywaniu” historii w rocznicę zakończenia II wojny światowej.

Grafice towarzyszył opis, w którym przypomniano o tzw. Konferencji Zniewolonych Narodów Wschodniej Europy i Azji, zorganizowanej przez kierownictwo Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) w lasach w pobliżu wsi Buderaż na Wołyniu w listopadzie 1943 roku. Jak twierdzą ukraińscy nacjonaliści, w warunkach konspiracji zebrało się tam 39 delegatów reprezentujących 13 narodowości: Azerów, Baszkirów, Białorusinów, Czerkiesów, Czuwaszów, Gruzinów, Kabardyjczyków, Kazachów, Ormian, Osetyjczyków, Tatarów, Ukraińców i Uzbeków. Nie było wśród nich Polaków – w tym czasie OUN i jej zbrojne ramię, tzw. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), prowadziły na Wołyniu ludobójstwo ludności polskiej.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Jak napisano, „konferencja stała się pierwszą próbą zjednoczenia narodowych ruchów oporu na terytorium ZSRR. Nacjonaliści stali się internacjonalistami”. Ukraińska dyplomacja przekonuje, że uczestnicy konferencji „postanowili wspólnie walczyć przeciw totalitarnym reżimom III Rzeszy i ZSRR”. Przypomniano też, że „idee konferencji wcielał w życie Antybolszewicki Blok Narodów”, który po wojnie walczył o rozbicie ZSRR pod hasłem „Wolność narodom, wolność człowiekowi!”.

Według podawanej informacji wpisy powstały w ramach kampanii informacyjnej ukraińskiego MSZ, ukraińskiego IPN i Muzeum II Wojny Światowej w Kijowie pod nazwą „We Remember The Fact” poświęconej 75. rocznicy zakończenia II wojny światowej. „Pamiętamy o prawdzie a nie o mitach czy propagandzie. Po to, aby my i nasi potomkowie nigdy nie zaznali takiej tragedii” – przekonuje ukraińskie MSZ.

Elementem grafiki jest historyczne zdjęcie z wizytacji na Wołyniu głównodowodzącego UPA Romana Szuchewycza, która odbyła się w tym samym czasie, co Konferencja Zniewolonych Narodów Wschodniej Europy i Azji. Szuchewycz był jednym z uczestników konferencji. Oprócz niego na zdjęciu widać jednego z wysokich dowódców UPA Dmytra Hrycaja oraz działaczkę OUN Katerynę Meszko-Łogusz.

We wpisach nie wspomniano, że Konferencja Zniewolonych Narodów Wschodniej Europy i Azji była przedsięwzięciem propagandowym OUN-UPA a jej uczestnicy nie mieli żadnego mandatu do reprezentowania swoich narodów. Jak twierdzi historyk Grzegorz Motyka, „protokół z przebiegu obrad był na tyle kompromitujący”, że banderowcy zniszczyli go, a „część delegatów została niedługo później zlikwidowana przez SB OUN”. Nie wspomniano także o tym, że efektem wizytacji Szuchewycza na Wołyniu było postanowienie o przeniesieniu „doświadczeń wołyńskich” czyli ludobójstwa ludności polskiej na tereny Małopolski Wschodniej. Ukraińska dyplomacja przemilczała też kolaborację OUN-UPA i Szuchewycza osobiście z III Rzeszą.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jako pierwszy o sprawie napisał portal Polonia Christiana w artykule pt. „Laurka dla UPA na rocznicę zakończenia wojny. Oburzający post Konsulatu Ukrainy w Krakowie”.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraina idzie w zaparte w sprawie gloryfikacji zbrodniarzy

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jaro7 :

    A ponoć od 2018 jest zabronione propagowanie banderyzmu w Polsce-ponoć? Oczywiście co pewne prokuratura się tym nie zajmie ,a jak ktoś zgłosi to i tak prokuratura umorzy.Brak reakcji na takie numery przez polityków ,tzw wymiar sprawiedliwości,media rodzi coraz większą bezczelność .Oczywiście Ciaputowicz vel Ciapa palcem nie kiwnie w tej sprawie.