Konieczność spłaty długów oraz ograniczenie możliwości zaciągania kolejnych spowodowały, że Ukraina stała się płatnikiem netto do MFW.

Pierwszego grudnia br. Ukraina przekazała Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu ostatnią tegoroczną wpłatę w wysokości 169 milionów dolarów. Tym samym wielkość kwot przekazanych przez Ukrainę do MFW wyniosła w całym roku 1,268 mld dolarów. – poinformowała agencja Ukraińskie Wiadomości (Ukrajinśki Nowyny) powołując się na dane z Narodowego Banku Ukrainy.

Ostatnia wpłata była przekazana do MFW z tytułu spłaty tzw. specjalnych praw ciągnienia (SDR) w wysokości 114,3 mlnSDR, co stanowi równowartość 169 mln dolarów. Jak stwierdziła Ekonomiczna Prawda – dział gospodarczy Ukraińskiej Prawdy – oznacza to, że w 2017 roku Ukraina więcej wpłaciła do Międzynarodowego Funduszu Walutowego, niż od niego dostała.

Jak podaje Ukraińska Prawda, w 2017 roku MFW wypłacił Ukrainie jedną transzę w wysokości 1 mld dolarów. Wcześniej, w marcu 2015 roku Fundusz stworzył specjalny czteroletni program pomocy finansowej dla Ukrainy o wartości 17,25 mld dolarów. Pierwsza transza tej pomocy w wysokości 5 mld dolarów trafiła na Ukrainę od razu, druga transza (1,7 mld dolarów) została przekazana w sierpniu 2015. W kolejnych latach Ukraina otrzymywała już tylko po 1 mld dolarów rocznie.

Według Ukraińskiej Prawdy trwają starania o stworzenie nowego programu od 2019 roku. MFW już ogłosił, że warunkiem kontynuowania pomocy finansowej dla Ukrainy będzie przyjęcie ustawy prywatyzacyjnej, stworzenie specjalnego sądu antykorupcyjnego, urealnienie cen gazu oraz uwolnienie rynku ziemi.

Przypomnijmy, że w lipcu br. MFW wstrzymał wypłatę Ukrainie transzy w wysokości 1,9 mld dolarów. Powodem tej decyzji było nieuchwalenie kluczowych ustaw, w tym reformy rolnej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Międzynarodowy Fundusz Walutowy oferuje Ukrainie 18 mld dolarów kredytu

Kresy.pl / UN / UP

Czytaj kolejny artykuł
2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz