Zdaniem Marii Zacharowej wczorajsze doniesienia mediów na temat domniemanej prawdziwej tożsamości jednej z osób oskarżanych o próbę otrucia Skripalów są „wrzutką” będącą elementem wojny informacyjnej wokół wydarzeń w Salisbury.

Rzeczniczka rosyjskiego ministerstwa spraw zagranicznych Maria Zacharowa skomentowała na Facebooku ostatnie doniesienia brytyjskiego portalu Bellingcat i rosyjskiego „The Insider” na temat tożsamości jednego z Rosjan, których brytyjskie władze oskarżyły o próbę otrucia Siergieja i Julii Skripalów w marcu br. w Salisbury. Media te twierdzą, iż z ich dziennikarskiego śledztwa wynika, że osoba ta w rzeczywistości nazywa się Anatolij Czepiga i jest pułkownikiem GRU.

Zacharowa nazwała te doniesienia „wrzutką” i wskazała, że pojawiły się one tuż po wystąpieniu premier Wielkiej Brytanii na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, na którym Theresa May po raz kolejny oskarżyła Rosję o użycie broni chemicznej w Salisbury.

Nie ma dowodów – w związku z tym kontynuują kampanię informacyjną, której głównym zadaniem jest odwrócenie uwagi od głównego pytania: CO SIĘ STAŁO W SALISBURY? napisała w środę rzeczniczka rosyjskiego MSZ domagając się od brytyjskich władz przedstawienia „jakichkolwiek dowodów przeciw komukolwiek” w związku z próbą otrucia Skripalów.

Przypomnijmy, że Bellingcat i „The Insider” twierdzą, że zidentyfikowały prawdziwe personalia mężczyzny przedstawianego jako Rusłan Boszyrow, oskarżanego przez brytyjskie władze o próbę otrucia Siergieja i Julii Skripalów. Według nich osoba ta nazywa się w rzeczywistości Anatolij Czepiga i jest pułkownikiem GRU. Dziennikarze opierają swoje twierdzenia na podobieństwie Boszyrowa i Czepigi na ich dostępnych zdjęciach.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

CZYTAJ TAKŻE: Pietrow, Boszyrow a obowiązek udowodnienia winy

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz