Aleksiej Muchin zarządzający prorządowym, moskiewskim Centrum Informacji Politycznej twierdzi, że Rosja nie będzie przepraszać Polaków za to co stało się w czasie drugiej wojny światowej.

Muchin udzielił wywiadu portalowi gazety „Rzeczpospolita”, który został w opublikowany w poniedziałek. Pytany o niedzielne obchody rocznicy wybuchu drugiej wojny światowej w Warszawie, rosyjski politolog stwierdził, że fakt nie zaproszenia na nie Władimira Putina nie był obszernie komentowany w jego kraju. Dał jednak do zrozumienia, iż „to, że na taką uroczystość Polska zaprosiła kanclerz Niemiec Angelę Merkel, a prezydenta Rosji zignorowała, stawia władze w Warszawie w bardzo dwuznacznej sytuacji”, uznając takie działanie za przejaw „wirusa rusofobii”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na pytanie o to czy Rosja kiedykolwiek przeprosi Polaków za działania Związku Radzieckiego z lat 1939-1945 Muchin odpowiedział – „Uważam, że to nie ma sensu, ponieważ zarówno Niemcy, Polska, Francja, jak i Rosja mają długą listę rzeczy z różnych okresów historycznych, za które mogłyby w nieskończoność przepraszać siebie nawzajem”. Zaproponował też by Polska przeprosiła Rosjan za okupację Moskwy w 1612 r. Natomiast w kwestii ostatniej wojny światowej zapowiedział, że „Rosja nie będzie przepraszać. O tym, kto przegrał tę wojnę, a kto wygrał, świadczy konferencja jałtańska. Związek Radziecki jest zwycięzcą w II wojnie światowej i koniec”.

Muchin twierdził, że w Rosji oceny na temat działań moskiewskich władz w 1939 r. są podzielone. Są Rosjanie, którzy uznają, że „to niezbyt przyjemna część historii ZSRR” oraz tacy sądzący, iż „działania z 17 września były konieczne. Utworzono strefy buforowe, dzięki którym później wygrano wojnę z nazistami”.

Muchin ocenił w wywiadzie, że te wydarzenia historyczne „nie mają nic do dzisiejszych relacji rosyjsko-polskich”, te drugie uznał zaś za „bliskie poziomu zera”. Powiedział też, iż wrak prezydenckiego samolotu jaki rozbił się w 2010 r. pod Smoleńskiem „pozostanie w Rosji”. Jak argumentował politolog – „Na resztki samolotu łatwo byłoby podrzucić jakąś substancję, a później obwinić Rosję. Wrak jest głównym dowodem w tej sprawie. Gdyby ktoś sfałszował dowody, byłoby nam niezwykle trudno się wytłumaczyć”.

Czytaj także: Prezydent Niemiec prosił w Wieluniu o przebaczenie

rp.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz