Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow domaga się “żelaznych gwarancji” dla rosyjskich interesów bezpieczeństwa jako warunku zakończenia wojny na Ukrainie.
„Do jakiego stopnia możemy ufać Zachodowi? Uważam, że nawet formuła [byłego prezydenta USA Ronalda] Reagana „ufaj, ale sprawdzaj” jest niewystarczająca” – ocenił Ławrow. “Można sprawdzać na różne sposoby. Można sprawdzać, uzgadniając pewnego rodzaju porozumienie w sprawie mechanizmów weryfikacji realizacji porozumienia. Można sprawdzać za pośrednictwem służb specjalnych: zarówno wywiadu politycznego, jak i wojskowego. – mówił szef rosyjskiej dyplomacji Ale będziemy musieli się nad tym zastanowić. Będziemy potrzebować żelaznych gwarancji”.
Ławrow zaznaczył, że gwarancje te powinny przybrać formę rezolucji Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, choć zarazem stwierdził, że “Rada Bezpieczeństwa już wiele razy podeptała te gwarancje”.
“Jednym z najbardziej uderzających przykładów jest tak zwany pakt Ribbentrop-Mołotow, kiedy Hitler musiał lepiej przygotować się do wojny ze Związkiem Radzieckim, co uczynił. Teraz również porozumienia mińskie, których podpisanie gwarantowały m.in. Niemcy, również zostały wykorzystane do przygotowania się do wojny z Federacją Rosyjską” – uznał rosyjski dyplomata.
Ostatnie rozmowy w Stambule między delegacjami Rosji i Ukrainy odbyły się 2 czerwca i trwały nieco ponad godzinę. Komunikacja prowadzona była po rosyjsku. W trakcie spotkania obie strony wymieniły się dokumentami przedstawiającymi ich wizje zakończenia konfliktu. Jak poinformował Władimir Medinski, asystent prezydenta Rosji i przewodniczący rosyjskiej delegacji, strona rosyjska przekazała projekt memorandum podzielonego na dwie części.
Pierwszy scenariusz przewidywał całkowite wycofanie sił ukraińskich i innych formacji zbrojnych z terytorium uznawanego przez Rosję, w tym obwodów chersońskiego i zaporoskiego, Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej. Dokument zakładał również wycofanie wojsk ukraińskich na uzgodnioną odległość od granic Federacji Rosyjskiej.
Druga propozycja miała postać pakietu dziesięciu punktów. Wśród nich znalazły się m.in. zakaz ponownego rozmieszczania wojsk ukraińskich, z wyjątkiem wycofania na ustaloną odległość od granicy Rosji, wstrzymanie mobilizacji oraz rozpoczęcie procesów demobilizacyjnych. Memorandum przewidywało także zaprzestanie zagranicznej pomocy wojskowej dla Ukrainy, w tym usług wywiadowczych i komunikacji satelitarnej, a także zakaz obecności wojsk innych państw na terytorium Ukrainy oraz udziału zagranicznych specjalistów w działaniach zbrojnych po stronie Kijowa.
Przed spotkaniem w Stambule strona ukraińska wyrażała nadzieję, że przedstawiciele USA lub państw europejskich wezmą udział w negocjacjach. Rzeczniczka Departamentu Stanu Tammy Bruce stwierdziła jednak, że rozmowy powinny być prowadzone bezpośrednio między Kijowem a Moskwą.
W kontekście relacji amerykańsko-ukraińskich odnotowano również wcześniejszą wypowiedź Keitha Kellogga dla ABC News, w której zadeklarował gotowość USA do rozmów na temat nierozszerzania NATO na wschód, jeśli stanie się to warunkiem zakończenia wojny na Ukrainie. Wskazał również, że członkostwo Ukrainy w Sojuszu nie jest obecnie rozważane.
tass.ru/kresy.pl






























