Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odniósł się do środowych słów prezydent USA Joe Bidena dotyczących ambicji Ukrainy do wstąpienia do NATO.

W czasie środowej konferencji prasowej Biden powiedział między innymi, że „prawdopodobieństwo tego, że Ukraina wstąpi do NATO w najbliższego perspektywie nie jest zbyt wysokie”. Właśnie do tych słów odniósł się Pieskow. „Nieprzyjęcie Ukrainy do NATO w najbliższej perspektywie nie oznacza odrzucenia przyjęcia Ukrainy [do NATO] w perspektywie średnioterminowej. Z punktu widzenia dialektyki rozwoju stosunków międzynarodowych to jeden moment” – słowa rzecznika rosyjskiego prezydenta zacytowała agencja informacyjna TASS.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

7789.32 PLN    (35.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Pozytywnie ocenił on natomiast sygnały ze strony Waszyngtonu, iż gotów on jest przystać na nierozmieszczanie ofensywnych rodzajów uzbrojenia państw NATO na terytorium Ukrainy – „Rzeczywiście, ze strony Waszyngtonu i NATO sygnalizują pewną chęć do omówienia niektórych kwestii związanych z tą sytuacją, co prawdopodobnie jest pozytywne”.

Pieskow stwierdził jednak, że „wszystko to jeszcze trzeba wyjaśnić”. Postulat nieprzyjmowania Ukrainy do NATO nazwał „pryncypialnym”. Wyraził też oczekiwanie – „Odpowiedzi na pytania będziemy musieli znaleźć w tych pisemnych oświadczeniach, których [otrzymania] oczekujemy na dniach”.

W grudniu Rosja przedstawiła Waszyngtonowi na piśmie propozycje nowych ram ładu międzynarodowego. Zakładają one traktatowe zobowiązanie NATO, że nie będzie się ono rozszerzać o kolejne  państwa poradzieckie, ani nie będzie na terenie takich państw dyslokować swoich żołnierzy czy zaczepnych rodzajów uzbrojenie. Propozycje te stały się w styczniu przedmiotem rozmów dwustronnych przedstawicieli amerykańskiej i rosyjskiej dyplomacji, rozmów na forum Rady NATO-Rosja oraz na forum Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Rosja i państwa zachodnie nie doszły do żadnego porozumienia w tej sprawie. Rosyjscy żołnierze nadal stacjonują u granic Ukrainy.

tass.ru/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz