Rosyjska prokuratura przedstawiła zarzut szpiegostwa byłemu amerykańskiemu żołnierzowi Paulowi Whelanowi, który w ubiegłym tygodniu został zatrzymany w Rosji przez FSB.

O tym, że Amerykanin usłyszał zarzuty, ujawnił w czwartek jego obrońca Władimir Żeriebienkow. Według niego Whelan nie przyznał się do winy. Za zarzucany mu czyn w Rosji grozi do 20 lat pozbawienia wolności.

Adwokat powiedział również, że lefortowski sąd Moskwy jeszcze 29. grudnia ub. roku umieścił Amerykanina w areszcie tymczasowym na dwa miesiące. „Dzisiaj wysłałem pocztą do sądu apelacyjnego odwołanie, w którym proszę sąd o zmianę decyzji o areszcie dla Whelana i wyznaczenie środka zapobiegawczego w formie kaucji”. – powiedział prawnik agencji Interfax.

Zdaniem Żeriebienkowa arestowany 48-latek zachowuje się w „konstruktywny sposób” a śledczy traktują go „po ludzku i profesjonalnie”.

W środę Whelana odwiedził w lefortowskim więzieniu ambasador USA w Moskwie Jon Huntsman. „Ambasador Huntsman wyraził swoje wsparcie dla pana Whelana i zaoferował pomoc ambasady” – oświadczył rzecznik Departamentu Stanu po wizycie dyplomaty.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak pisaliśmy, Paul Whelan, były żołnierz amerykańskiej piechoty morskiej, a obecnie szef służb ochrony w jednej z firm w Michigan, został zatrzymany w piątek przez FSB. Według strony rosyjskiej mężczyznę złapano „podczas operacji szpiegowskiej”. Jego rodzina twierdziła, że Whelan pojechał do Moskwy na ślub znajomego z Rosjanką. Media spekulowały, że zatrzymanie Whelana może mieć związek ze sprawą Rosjanki Marii Butiny aresztowanej w USA w lipcu 2018 roku. W ramach ugody z amerykańską prokuraturą przyznała się ona w grudniu do próby zinfiltrowania amerykańskich środowisk konserwatywnych w celu przekazywania informacji rosyjskim władzom. Zdaniem rosyjskich władz Butina jest niewinna a jej przyznanie się do winy było spowodowane obawą przed długoletnim więzieniem.

Kresy.pl / Interfax / AFP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz