Spór o litewski budżet obronny doprowadził do odwołania minister Dovilė Šakalienė, która jednocześnie ogłosiła własną rezygnację. W tle znalazły się rozbieżne komunikaty o poziomie finansowania i pytania o tempo zakupów zbrojeniowych. Do czasu powołania następcy resortem pokieruje minister spraw wewnętrznych Vladislavas Kondratovičius, a władze podkreślają, że wydatki obronne pozostają absolutnym priorytetem.

Premier Litwy Inga Ruginienė zdymisjonowała minister obrony Dovilė Šakalienė po skandalu związanym z budżetem obronnym; niemal równolegle szefowa resortu ogłosiła, że sama zrzeka się funkcji. Szefowa rządu stwierdziła, że ostatnie tygodnie przesądziły o decyzji. „Wydarzenia z ostatnich tygodni były kroplą przepełniająca czarę goryczy” — mówiła Inga Ruginienė. „Chociaż decyzja o dymisji pojawiła się wcześniej niż oczekiwano, była nieunikniona” — dodała premier.

Uzasadniając rozstanie, premier oceniła, że Šakalienė była „nieuczciwa”, „cechowała się całkowitą niechęcią do współpracy” i „słabo zarządzała zespołem”. „To niefortunne, że muszę podjąć tę decyzję i jest to z pewnością trudny moment dla mnie jako premiera” — zaznaczyła.

Może Cię zainteresować: Litewska armia: Nie będziemy w stanie w 100 proc. chronić przestrzeni powietrznej

W środę przed południem Šakalienė oświadczyła, że nie została odwołana, ponieważ sama zrezygnowała. „Rezygnuję z funkcji szefa obrony. Obiecałem prezydentowi, że nie złożę rezygnacji przed jego dzisiejszą rozmową z premierem, ponieważ słyszałam jego argumenty za okresem szczególnej wrażliwości przy rozważaniu budżetu obronnego. Dotrzymałam obietnicy. List rezygnacyjny został wysłany dziś o 10 rano” — napisała była minister. Następnie dodała: „Jeszcze miesiąc temu miałam nadzieję, że będziemy mogły współpracować, ale niestety nie możemy. Ponieważ mamy inne podstawowe rozumienie tego jak wzmocnić obronę” — zaznaczyła była minister.

Była szefowa resortu podkreśliła, że konieczne są szybkie działania w obszarze wzmocnienia zdolności zbrojnych i współpracy z partnerami. „Litwa musi zrobić to, czego nie zrobilono od dziesięcioleci i to w krótkim czasie” — wskazała. „Musimy nadal intensywnie pracować nad wspólnymi projektami obronnymi ze Stanami Zjednoczonymi, Niemcami, Polską i Szwecją, przyspieszając zakup broni i sprzętu wojskowego” — dodała była minister.

Tłem sporu stały się rozbieżne przekazy dotyczące przyszłorocznego finansowania obronności. W ubiegłym tygodniu, podczas nieoficjalnego spotkania z influencerami i dziennikarzami, resort obrony przekazał, że planowany budżet wojskowy ma wynieść 4,87 proc. PKB. Zaledwie dzień później rząd ogłosił oficjalnie, że na obronę przeznaczone zostanie 5,38 proc. PKB, co określono jako kwotę „blisko 4,8 mln euro”.

W środowym wpisie Šakalienė opublikowała zdjęcia slajdów dotyczących budżetu, które prezentowano na posiedzeniu rządu na początku października. Materiały wskazywały poziom 4,87 proc. PKB na obronność. Była minister upubliczniła również e-mail z ministerstwa finansów z 14 października, czyli z dnia nieoficjalnego spotkania, z którego wynikało, że budżet został podniesiony do 5,38 proc. PKB.

Według „Politico” w Wilnie rozważano już nazwiska kandydatów na nowego szefa resortu, o czym rozmawiano z prezydentem. Premier Inga Ruginienė nie wskazała jednak, kto obejmie stanowisko. Do czasu powołania następcy kierowanie ministerstwem powierzono ministrowi spraw wewnętrznych Vladislavasowi Kondratovičiusowi.

Czytaj także: Premier Litwy chce rekordowego poziomu wydatków na obronę

Kresy.pl/lrt.lt

Tagi: ,
forma płatności